Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Mieszkańcy Kościuszki chcą zmian w organizacji ruchu

Wzmożony ruch, hałas i zanieczyszczenia to najważniejsze problemy, jakie mieszkańcy ulicy Kościuszki w Słupcy zawarli w petycji skierowanej do przewodniczącego Rady Miasta. Władze tematem mają zająć się niebawem.

Problem mieszkańców ulicy Kościuszki rozpoczął się wraz ze zmianą organizacji ruchu w maju 2015 roku. Zamknięcie wjazdu na ul. Warszawską spowodowało, że ruch z ul. Okopowej oraz Warszawskiej od strony Konina, został skierowany właśnie na ul. Kościuszki. Dotyczy to zarówno samochodów osobowych, jak i ciężarowych, które wcześniej rzadko korzystały z tego odcinka. To wszystko, ich zdaniem, przełożyło się na znaczne wzmożenie hałasu, a także zwielokrotnienie ilości niebezpiecznych sytuacji komunikacyjnych.

– Auta poruszają się całą dobę, nie ma ciszy nocnej, panuje ciągły hałas, a okna niektórych budynków znajdują się dwa metry od jezdni. Jak powszechnie wiadomo, sytuacja taka nie jest pozytywna dla zdrowia człowieka, ponieważ nadmierna i długotrwała ekspozycja na hałas prowadzi do rozwoju różnego typu poważnych i nieodwracalnych chorób, w tym problemów ze słuchem. Wspomniane również wcześniej pojazdy ciężarowe stanowią poważne utrapienie dla mieszkańców ulicy Kościuszki  – od wczesnych godzin rannych poruszają się z dużą prędkością i prócz potężnego hałasu powodują drgania budynków, a także są zagrożeniem dla życia przechodniów – czytamy w piśmie.

Mieszkańcy uskarżają się również na zanieczyszczenia związane ze wzmożeniem ruchu pojazdów. – Jak wiadomo, spaliny powodują groźne w skutkach zatrucia i w skrajnych przypadkach prowadzą nawet do śmierci. W tym miejscu, wartym wspomnienia jest okres letni. To właśnie w tym czasie, każdy z nas był podtruty owymi spalinami, przez co odczuwaliśmy podrażnienie i zdenerwowanie. Wszystko to składa się zaś na brak możliwości normalnego wypoczynku, chwili wytchnienia od ulicznego zgiełku, a co najważniejsze – dostępu do świeżego powietrza. (…) Uważamy, że jest to głęboko niesprawiedliwe, iż cały ruch biegnie naszą ulicą, a inni mają sielankowy spokój – piszą.

Protestujący nie kryją, że za ich trudną sytuacje odpowiedzialne są władze miasta, które błędnie, lub też celowo tak zorganizowały ruch w okolicach starówki. – Nie może być tak, że na rzecz poprawy bezpieczeństwa na fragmencie ulicy Warszawskiej (przy kościele), zaniedbuje się, a wręcz rujnuje życie mieszkańcom innej ulicy i tworzy nowe sytuacje, które mogą stanowić zagrożenie drogowe. Najwidoczniej, władze miasta czekają na jakiś „bodziec”, „punkt zwrotny”, a tym samym dramatyczny wypadek na Kościuszki, by wreszcie otworzyć oczy! – czytamy dalej.

W piśmie nie pada jednak konkretna propozycja nowej organizacji ruchu.

Po zapoznaniu się z petycją mieszkańców, burmistrz oraz radni zdecydowali, że zajmą się sprawą na posiedzeniach komisji rady w przyszłym miesiącu.

Poniżej zdjęcia nadesłane do nas przez jednego z mieszkańców ulicy Kościuszki.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz