Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

„Piekło” mieszkańców ul. Kościuszki

Kolejny raz o podjęcie działań w sprawie zmiany organizacji ruchu na ulicy Kościuszki w Słupcy apelują jej mieszkańcy.

O sprawie pisaliśmy już w lutym tego roku.Chodzi o wzmożony ruch na wspomnianej arterii drogowej. Mieszkańcy już kilkukrotnie interweniowali w tej sprawie, jednak bezskutecznie.

-Nasze piekło rozpoczęło się 1 maja 2015 roku, kiedy to wprowadzono reorganizację ruchu.  W wyniku tych działań zamknięto wjazd na ulicę Warszawską od strony Kościuszki ( na wysokości Kościoła pw. św. Wawrzyńca), a także w innych częściach Starego Miasta. Konsekwencją tego jest wielokrotnie zwiększona eksploatacja na zamieszkiwanej przez nas ulicy, gdyż ruch biegnący z ulic: Warszawskiej (od strony Konina i Placu Wolności) oraz Okopowej został skierowany w ulicę Kościuszki.

Przyczyniło się do tego również wprowadzenie ruchu okrężnego na Placu Bohaterów Warszawy. Wszystko to przełożyło się na znaczne wzmożenie hałasu, wzrost ilości niebezpiecznych sytuacji komunikacyjnych, ale przede wszystkim na zrujnowanie naszego życia i zdrowia. Mimo iż Władze zapewniały nas o unormowaniu sytuacji „z czasem”, nic w tej materii się nie zmieniło, a wręcz tylko pogorszyło – piszą mieszkańcy w liście do naszej redakcji.

Całą sytuację opisują, jako istne piekło, którego mają już dość.  -Jesteśmy zbulwersowani tym co się dzieje. Ulica Kościuszki jest przeciążona, my zaś czujemy się zmęczeni wiecznym hałasem oraz boimy się o swoje życie i zdrowie, bo okna niektórych budynków znajdują się dwa metry od jezdni! Chyba nikomu nie trzeba wspominać, że nie jest to sytuacja korzystna dla ludzkiego zdrowia, a przy ulicy tej mieszkają także dzieci.

Hałas wpływa na słuch, spaliny trują nasze organizmy, a drgania spowodowane nadmiernym natężeniem ruchu niszczą nasze budynki. Nie można również spokojnie wjechać na posesję ani z niej wyjechać, gdyż ciągle widoczny jest sznur samochodów tuż pod naszymi oknami. Rozumiemy, że nie tylko my borykamy się z ogromnym natężeniem ruchu, bo równie zatłoczona jest np. ulica Kopernika, jednakże tam domostwa znajdują się dalej od jezdni, a na Kościuszki występuje zabudowa stara bezpośrednio przy jezdni-piszą.

Zarzucają również złe działanie władz miasta. -Uważamy, że Władze Miasta zrobiły z nas kozła ofiarnego. Jedni dostali spokój, my zaś spaliny i hałas. Wystarczy spojrzeć na inne ulice starego miasta, które są puste, panuje tam spokój i cisza. My w tym czasie przeżywamy niekończące się piekło. Po złożeniu petycji odbyły się spotkania z Władzami Miasta, policją i projektantem ruchu. Pomimo iż Burmistrz był przychylny naszym wnioskom i obiecano poprawę sytuacji, jednak do dnia dzisiejszego nic się nie zmieniło. My zaś nie możemy stać z założonymi rękami i czekać, aż wydarzy się jakieś nieszczęście- dodają mieszkańcy.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz