Szukaj
Close this search box.
Szukaj
Close this search box.

20 lat kontynuują sportową tradycję. „Zima bez hokeja to dla nas zima stracona”.

Ciekawą sportową tradycję od dłuższego czasu kontynuują mieszkańcy Zagórowa i okolic. Kiedy tylko zimowa pogoda na to pozwala spotykają się by rywalizować w hokeju na lodzie.

Wszystko zaczęło się około 20 lat temu i z powodzeniem jest kontynuowane do dziś. Na hokejowych zmaganiach spotykają się ich stali bywalcy, ale pojawiają się także nowe twarze.

– Boję się wymieniać każdego z osobna. Nie chcę nikogo pominąć. Przez te lata przejechało przez taflę naprawdę dużo osób. Przedział wiekowy jest bardzo szeroki. Osoby 60+ nieraz potrafią zawstydzić młodsze pokolenia.

Jest kilka osób dzięki, którym to urosło do takiej „rangi” i trwa, a widząc wzrastające zainteresowanie jestem pewien, że będzie trwać nadal. Zaczynaliśmy mając strugane kije, a bramkę tworzyły buty. Dziś to wygląda inaczej, bardziej profesjonalnie.

Jestem pewien, że każdy z nas ma po prostu zamiłowanie do tej niszowej w Polsce dyscypliny sportu. Zima bez hokeja to dla nas zima stracona – tłumaczy jeden z zawodników, Łukasz Płócienniczak.

– W weekendy zawsze te 10 osób do gry się znajdzie i jakieś kilka osób z boku uczących się jeździć. Z racji obowiązków w środku tygodnia ciężej zebrać pełna drużynę, ale jest na tyle osób, ze udaje się zagrać chociaż trzech na trzech. Ile tych osób by nie było nie zmienia to faktu, że każda nowa osoba jest mile widziana i nawet jeśli przyjdzie bez sprzętu hokejowego, to coś dla niej znajdziemy. Wystarczą swoje łyżwy na początek – dodaje.

Rywalizacja toczy się na wylewiskach przy Rudawie. – Wylewiska mają wiele zalet. Jedna z nich jest to, że są one najbezpieczniejszą opcja z naturalnych lodowisk, co uspokoi przewrażliwionych rodziców. Są też opcja ciekawszą niż sztuczne lodowiska, gdzie jeździ się w kółko – mówią hokeiści.

Uczestnicy gier podkreślają jednocześnie, że wynik rywalizacji jest dla nich mniej istotny, choć każdy z nich daje z siebie wszystko.

– Nigdy nie sprawdzamy tak często prognozy pogody jak to ma miejsce, gdy każdy z nas w bloku startowym czeka aż wyjedzie na lód. Myślę, że w najbliższy piątek uda nam się zagrać – dodaje Łukasz Płócienniczak.

 

FOTO: Weronika Cieślewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *