Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

5:0 w derbach

5:0 Polanin Strzałkowo ograł ZKS Zagórów w derbowym pojedynku rozgrywanym w ramach Konińskiej Klasy Okręgowej. Gospodarze wykorzystali niemal wszystkie błędy przyjezdnych oraz ich grę w osłabieniu w praktycznie całej drugiej połowie.

Już od pierwszego gwizdka kibicie byli świadkami ostrej, zaciętej i szybkiej gry, z której jednak nie wiele wynikało jeżeli chodzi o sytuacje bramkowe. Pierwsza bramka dla Polanina padła nie długo po rozpoczęciu, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Artura Głowackiego piłkę do własnej siatki przy próbie interwencji wbił golkiper ZKS-u Tomasz Kruszyna. Gracze z Zagórowa od razu rzucili się do odrabiania strat. Raz niecelnie uderzyli z rzutu wolnego, a zaraz potem w sytuacji sam na sam pojedynek z Szymonem Szymańskim przegrał Jerzy Pluciński. Była to najlepsza okazja do wyrównania ZKS-u w pierwszej połowie. Składna akcja Polanina dała jednak podwyższenie prowadzenia gospodarzom. Piłka powędrowała na prawe skrzydło do Bartosza Waszaka, a ten znakomicie obsłużył Krystiana Pietrygę. Niepilnowany w polu karnym Pietryś podwyższył wynik na 2:0. Chwilę później groźnie z dystansu strzelał także Paweł Jędrzejewski. Po rzucie rożnym piłka uderzona głową przez Krystiana Augustyniaka trafiła prosto w bramkarza.

Druga połowa zapowiadała się jeszcze ciekawiej, ponieważ mimo dwubramkowej przewagi gospodarzy mecz był w miarę wyrównany. Szanse na podobne widowisko przekreślił napastnik ZKS-u Łukasz Michalak, który za ostry faul na rywalu otrzymał żółtą kartkę. Zaraz potem podbiegł z pretensjami do arbitra i oglądając drugi żółty kartonik wyleciał z boiska. Od tego momentu zdecydowanie dominowali gospodarze, którzy stwarzali kolejne bramkowe sytuacje praktycznie zamykając przeciwników na ich połowie. Dobrze głową uderzał wprowadzony na boisko w drugiej części spotkania Bartosz Łysiak i mimo, że Kruszyna strzał ten obronił to przy dobitce Sebastiana Jasiaka był już bezradny. Kilka minut później Łysiak wykazał się stoickim spokojem w sytuacji sam na sam z bramkarzem podwyższając prowadzenie na 4:0. Zdobycie bramki było możliwe dzięki idealnemu podaniu za plecy obrońców Adriana Nadgrodkiewicza. ZKS raz groźnie uderzył z dystansu, jednak górą okazał się miejscowy bramkarz. Ten z drużyny przyjezdnej wykazał się ponownie, kiedy obronił sytuację sam na sam z Krystianem Pietrygą. Po rzucie rożnym dla Polanina i zamieszaniu w polu karnym wynik meczu na 5:0 ustalił Waldemar Pluciński. ZKS już od jakiegoś czasu znajduje się w dolnej części tabeli. W kilku spotkaniach zagórowianie punkty tracili w bardzo pechowy sposób. Jak mówi trener Robert Sarnowski zła passa musi się kiedyś skończyć. Szkoleniowiec przyznaje też, że Polanin wygrał zasłużenie, ale gdyby nie obrót spraw na boisku wynik mógł być o wiele niższy. Zadowolony z wyniku i z gry był natomiast po meczu trener Andrzej Dziadkiewicz.

 

 

XI kolejka
Warta Helenów-Kramsk-Warta Krzymów 2:3
Polanin Strzałkowo-ZKS Zagórów 5:0 (2:0)
Hetman Orchowo-Sparta Orzechowo 1:2
Górnik Kłodawa-Kasztelania Brudzew 3:3
Polonus Kazimierz Biskupi-Warta Dobrów 1:0

 


Brak komentarzy

Dodaj komentarz