Po wyrównanym i pełnym emocji meczu Słupecki Klub Piłkarski pokonał Polanina Strzałkowo w ramach derbowego meczu rozgrywek V Ligi 1:0.
Spotkanie było dynamiczne i zacięte od samego początku, co podobało się licznie zgromadzonym na strzałkowskim stadionie kibicom. Pierwsze minuty należały do gospodarzy, jednak z czasem grę zaczęli prowadzić goście. W 11 i 15 minucie mogli udokumentować swoją przewagę. Dogodnych sytuacji nie wykorzystał jednak Emanuel Mikołajczyk, który strzelał niecelnie.
Zaraz potem po zagraniu długiej piłki z lini obrony nad bramką uderzył Fryderyk Siepielski, a w 23 minucie obok słupka futbolówkę posłał Nikodem Górczewski. Dziewięć minut później po indywidualnej akcji również w światło bramki nie trafił Konrad Kobylarek. Z kolei w 35 minucie stuprocentową sytuację Mikołajczyka wybronił Maciej Przygoda. Tak samo dobrze strzałkowski bramkarz interweniował trzy minuty później po rzucie wolnym dla SKP.
Początek drugiej połowy nie przyniósł wiele zmian. Dopiero w 59 minucie spotkania w groźnej sytuacji dla Polanina, po strzale Siepielskiego, piłkę w ostatniej chwili zablokował Filip Otchere. Jedyna jak się później okazało bramka spotkania padła w 65 minucie. Po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska, w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Emanuel Mikołajczyk i było 1:0 dla SKP.
Od tego momentu słupczanie wyraźnie postawili na defensywę i chcieli podwyższyć prowadzenie po kontratakach. Polanin z minuty na minutę miał więcej z gry i próbował doprowadzić do wyrównania. W 73 minucie bliski podwyższenia prowadzenia gości był jednak Mateusz Rąbczewski, którego strzał obronił Przygoda. Zaraz potem piłki do słupeckiej bramki na wślizgu nie wbił Dawid Szymański, a na dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry niecelnie strzelał Michał Lorencki.
Ostatnie minuty to silny napór gospodarzy i nerwowa, często chaotyczna obrona gości, którzy powinni prowadzić wyżej. Dwa razy po jednej z kontr do siatki nie trafił Mikołaj Wiśniewski. W 88 minucie mogło być 1:1, ale piłkę zmierzającą tuż pod poprzeczkę wybił Bartosz Przybyła. Ostatecznie dt SKP cieszył się z derbowej wygranej.
Za tydzień podopieczni Mirosława Kwaśnego zagrają u siebie z Liderem Swarzędz, a drużyna Andrzeja Stefańskiego zmierzy się na wyjeździe z Polonusem Kazimierz Biskupi.













































Jedna odpowiedź
Brawo za politykę i MYSLENIE Słupeckiego klubu .Spadl odbudował się awansował i w 99 % gra swoimi chłopakami i jak się okazuje przynosi to efekty .