Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

„Co cię nie zabije to cię wzmocni”

Siatkarski sezon na ligowych parkietach w wykonaniu zespołów z Ostrowitego podsumowujemy z trenerem Czarnych Pawłem Kolanem.

Zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że to nie był udany sezon dla seniorów Czarnych Ostrowite?
-Trudno zaprzeczyć takiemu stwierdzeniu po zajęciu 15 miejsca w lidze, jednak na sezon należy spojrzeć nie tylko przez pryzmat miejsca w tabeli. Należy wziąć pod uwagę inne aspekty, np. grę młodych zawodników w pierwszym składzie, postawę drużyn młodzieżowych.

Czym Pana zdaniem był spowodowana tegoroczna słabsza forma zespołu w rozgrywkach III-ligowych?
-Nie zgodzę się z twierdzeniem, że nasza forma była gorsza od np. prezentowanej w poprzednim sezonie. Ona była bardzo nierówna. Fragmenty bardzo dobrej gry przeplatały się z okresami słabszymi. Owszem, przegraliśmy dość dużą liczbę meczów, jednak wiele z nich przegraliśmy minimalnie ustępując przeciwnikowi. Warto zwrócić uwagę na fakt, że drużyna została poddana dość dużej modernizacji i to na kluczowej pozycji czyli rozegraniu. Michał Kolan otrzymał propozycję przejścia do II-ligowego AZS UAM Poznań z czego skorzystał i jego miejsce zajął młody Mateusz Krysztofowicz, który z każdym meczem grał coraz lepiej. Ogólnie mogę stwierdzić, że z drobnymi wyjątkami graliśmy ten sezon dość młodym składem i bez wątpienia będzie to procentowało w przyszłości. Wspomnę tu choćby Mateusza Pogorzelskiego, Dominika Juszczaka, a przecież do starych zawodników nie należy ani Mariusz Nowak ani Damian Mierzejewski. Tak więc reasumując mamy nadzieję, że w przyszłości procentować będzie doświadczenie nabyte w bieżących rozgrywkach.

Gdybyśmy jednak dokładnie przyjrzeli się poszczególnym spotkaniom doszlibyśmy do wniosku, że mnóstwo było meczów, w których do wygranej Czarnym zabrakło niewiele często decydowały detale. Czym to było spowodowane?
-Jak już wspominałem wiele meczy przegraliśmy minimalnie, czasem oddając zwycięstwo dosłownie w końcówkach choćby oba mecze z SPS Słupca, ale nie tylko. Trudno autorytatywnie stwierdzić przyczynę takiego stanu rzeczy. Myślę zresztą, że nie istnieje tylko jeden powód, chociaż z pewnością wszystko wiąże się z młodym wiekiem zawodników. Mam na myśli brak odporności psychicznej, umiejętność zachowania zimnej krwi czy utrzymania koncentracji. Dlatego tak ważne jest, by we wczesnym szkoleniu rozgrywać jak największą liczbę spotkań o stawkę, gdzie zawodnicy nabierają niezbędnego doświadczenia. Stąd w pracy naszego klubu taką dużą wagę przywiązujemy do gry drużyn młodzieżowych.

Jakie Pana zdaniem były pozytywne aspekty w grze Czarnych w tegorocznych rozgrywkach?
-Na to pytanie już częściowo odpowiedziałem wcześniej, więc nie chcę się powtarzać. Jedno jest pewne. Tych pozytywów może nie było zbyt wiele ale ich znaczenie może mieć niebagatelny wpływ na naszą postawę w przyszłości. Mam nadzieję, że sprawdzi się powiedzenie „co cię nie zabije to cię wzmocni”

Można powiedzieć, że w poprzednim sezonie powiat był „czarny”, teraz jest „zółto-niebieski”. Pojedynki derbowe drużyn z Ostrowitego i Słupcy tradycyjnie jednak przyniosły sporo emocji zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Z perspektywy czasu myśli Pan, że te mecze mogły potoczyć się inaczej?
-W obu meczach byliśmy o krok od zwycięstwa i oba mecze przegraliśmy. Tym razem lepsza okazała się drużyna SPS. Taki jest sport,  nieprzewidywalny, zmienny i zaskakujący. Myślę, że sportowo obie drużyny prezentują podobny potencjał i każdy wynik następnego meczu jest możliwy.

Chociaż seniorzy w tym roku nie zanotowali jakiegoś wyjątkowo dobrego wyniku, to jednak grupy młodzieżowe ostrowickiego klubu mogą być jego wizytówką. Zespoły te po raz kolejny odnosiły historyczne sukcesu…
-Zdecydowanie tak. To właśnie praca z młodzieżą stanowi podstawową działalność UKS, bo trudno jest twierdzić, że nasi seniorzy w jakiś szczególny sposób trenują siatkówkę. Owszem, spotykają się na treningu w piątek gdzie jest krótka rozgrzewka, kilka ćwiczeń technicznych, trochę taktyki, czasem gra i to wszystko. Zresztą nie może być inaczej skoro gro z naszych zawodników to studenci uczący się Poznaniu. Pozostali to uczniowie szkół ponadgimnazjalnych przygotowujący się do matury. I jedni i drudzy bazują na umiejętnościach nabytych właśnie w wieku młodzieżowym, stąd tak dużą wagę przykładamy do prawidłowej pracy, zarówno w minisiatkówce, jak i z zawodnikami w kategoriach młodzieżowych. Nieskromnie stwierdzę, że chyba robimy to całkiem nieźle, o czym świadczą wyniki z ostatnich sezonów srebrne i złote medale mistrzostw Wielkopolski w minisiatkówce, brązowy medal SP Ostrowite w Wojewódzkich Igrzyskach Młodzieży Szkolnej SZS „Wielkopoplska”; VIII a w następnym roku X miejsce w Polsce w Finale Ogólnopolskim Turnieju „KINDER+SPORT” w Drzonkowie/k. Zielonej Góry. No i ostatni sukces jakim możemy się pochwalić to ten najcenniejszy, bo osiągnięty w siatkówce 6-osobowej w prestiżowej kategorii kadetów,  czyli 3 miejsce i brązowy medal Mistrzostw Wielkopolski Kadetów i udział w zawodach na szczeblu centralnym ćwierćfinale Mistrzostw Polski. Turniej odbył się w Bydgoszczy i uczestniczyły w nim uznane ośrodki siatkarskie Chemik Bydgoszcz, Maraton Świnoujście, Olimpia Sulęcin, Olimpijczyk Pruszcz Gdański, OPP Kołobrzeg no i nasza drużyna. Chociaż na turniej jechaliśmy osłabieni i dużymi obawami, to jednak nasza gra mogła się podobać i z pewnością kompromitacji nie było. Wszystko to powoduje, że z nadzieją możemy patrzeć w najbliższą przyszłość bowiem, póki co, siatkarski narybek w Ostrowitem rośnie i całkiem nieźle rokuję na przyszłość.
Jakie plany klub ma na nowy sezon? Szykują się jakieś zmiany?
-Jeśli chodzi o plany to na pewno wystartujemy w rozgrywkach seniorów w III lidze, tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że wreszcie zagramy przed własną publicznością. Jest bardzo prawdopodobne, że do nowego sezonu oddana zostanie do użytku nowa hala w Ostrowitem, co ułatwi nam działalność i wreszcie będziemy mogli mówić, że gramy u siebie. Jeśli chodzi o młodzież to wszystko wskazuje na to, że zgłosimy do rozgrywek młodzików. Niestety mamy zbyt „krótką ławkę” by brać udział w rozgrywkach juniorów. Oczywiście wystartujemy w minisiatkówce, tym bardziej, że dysponując halą będziemy starali się o organizację poszczególnych turniejów.Co do zmian personalnych to w chwili obecnej żadne rozmowy jeszcze nie zostały podjęte, ale mam nadzieję, że żadnych zmian na niekorzyść nie będzie. Do drużyny dołączą z pewnością w większej ilości kadeci. I to tyle.

Rozmawiał: Wojciech Lisiak


Brak komentarzy

Dodaj komentarz