Uchwała dotycząca wyrażenia zgody na ustanowienie nieodpłatnej służebności gruntowej działki, na której znajduje się parking nad Jeziorem Słupeckim znalazła się w jednym z punktów obrad czwartkowej sesji Rady Miasta.
Z takim wnioskiem wystąpił właściciel at hotel 35. Ma to być część porozumienia zawartego w 2017 roku pomiędzy inwestorem, a samorządem Miasta Słupcy. Zgodnie z nim inwestor za kwotę około 1 300 000 zł wybudował parking na działce należącej do Miasta. Teraz samorząd ma podpisać z nim bezterminową umowę na mocy której właściciel hotelu będzie utrzymywał obiekt, oraz zarządzał tym terenem. W sumie parking posiada 95 miejsc postojowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami hotel musi dysponować 66 z nich dla swoich gości. Dla klientów restauracji przewidziano dodatkowe 5. Na mocy wspomnianej umowy 21 miejsc miałoby być bezwarunkowo przeznaczonych dla pozostałych pojazdów osób, które wybrałyby się nad Jezioro Słupeckie.
Jak tłumaczył obecny na poniedziałkowej Komisji Oświaty i Spraw Społecznych właściciel at hotel 35, Emil Derda taka sytuacja ma mieć miejsc wyłącznie w przypadku większego obłożenia obiektu lub imprez odbywających się na promenadzie. Na parkingu pojawią się szlabany, które przez większość czasu mają być otwarte, a kiedy nastąpi taka potrzeba będą ograniczać wjazd na obiekt, zabezpieczając tym samym miejsca dla hotelowych gości. Jego zdaniem będą to jednak wyjątkowe sytuacje, a w rzeczywistości liczba miejsc parkingowych dla mieszkańców i turystów będzie większa. – Różne informacje krążyły przez te lata o zamykaniu plaży, basenów i wszystkiego przez nas, naliczania jakichś opłat, czegokolwiek. Oczywiście to nie ma i nigdy nie będzie miało miejsca. Przede wszystkim cała infrastruktura jest miejska, chociaż już przeróżne głosy były o basenach, o ścieżkach.
Infrastruktura na wprost hotelu, czyli dwa pomosty i rampa widokowa są wykonane w ramach naszej inwestycji. Parking jak widzicie Państwo od samego początku, był otwarty, jest otwarty i będzie publiczny. Jedynie w sytuacji gdy będą duże eventy, czy też będzie jakaś super, hiper pogoda na promenadzie, czy na basenie będzie dużo więcej osób, a obłożenie w hotelu będzie większe, to dopuszczamy sobie możliwość zainstalowania mobilnych szlabanów, które to tylko i wyłącznie w sytuacji, gdyby nie było możliwości parkowania dla gości hotelowych, będą okresowo przymykane. Już po roku działalności widzimy, że takiej potrzeby co do zasady nie ma. Nawet wczoraj na Dzień Kobiet mieliśmy sto procent obłożenia. Było dużo gości, dużo spacerujących, dużo gości w restauracji i parking sobie z tym poradził bez problemu. Nie jest naszą ideą, żeby się zamykać i robić barykady naszym gościom i klientom – mówił Derda.
Radni mieli jednak wątpliwości co do liczby miejsc dla osób nie będących klientami hotelu – Jeżeli będzie sto procent obłożenia hotelu, 21 miejsc to jest mało – stwierdziła Kamila Hoffmann. – Ja bardzo kibicuję tej inwestycji jako mieszkanka. To poprawiło wizualną część, jest tam porządek, jest pięknie cudnie, ale my mamy naprawdę głosy od mieszkańców, którzy słowo „boją się”, może nie jest adekwatne, ale nie są przychylni wszelkim szlabanom, blokadom, wszelkim ograniczeniom. Sama nie rozumiem dlaczego my teraz mówimy o parkingu, dlaczego to nie zostało od początku ustalone. Dla mnie to jest jakby załatwiane nie od tej strony – mówiła radna Katarzyna Rybicka. – Naprawdę nie chciałbym żebyśmy my jako radni tutaj naciskając ten magiczny zielony przycisk, jednym palcem sprawili to , że za jakiś czas te szlabany rzeczywiście się pojawią i my jako mieszkańcy będziemy spijać śmietanę z tego, że pozwoliliśmy na to, że nie można zaparkować – dodała.
Jak tłumaczyła radczyni prawna Urzędu Miasta nie można było tego załatwić wcześniej ponieważ ustanowienie służebności w tym wypadku wymagało najpierw budowy parkingu. – My mamy tyle potrzeb, że jako miasto byśmy nigdy tego parkingu nie zrobili. Zawsze by były ważniejsze rzeczy niż ten parking – mówił burmistrz, Jacek Szczap, który zwracał również uwagę na planowane utworzenie kolejnych ogólnodostępnych miejsc parkingowych w okolicy jeziora, w przypadku przebudowy Alei Tysiąclecia.
Właściciel hotelu zapewniał radnych, że jego celem nie jest wprowadzenie ograniczeń. – To się kłóci z gościnnością, z ideą hotelu, zamykanie, robienie barierek. To jest sprzeczne w ogóle z tym biznesem – mówił. – Jak mi ktoś z promenady wchodzi i z toalety chce skorzystać, bo jest zamknięta publiczna, to wpuszczamy go otwartymi drzwiami – mówił Derda. – Musimy się zabezpieczyć na ewentualność imprezy Bagrola, czy jakiegokolwiek innego koncertu, kiedy wejdzie 1500 osób, no to wtedy jakby moi goście nie mogli tam wjechać to byłbym zhejtowany. Idą opinie w świat i koniec. Także ja na tą okoliczność muszę się zabezpieczyć ale takich przepadków to było kilka w ciągu roku – dodał podkreślając, że jego zdaniem w skali roku obłożenie jego hotelu może sięgnąć maksymalnie 70%, co przełoży się na około 45 potrzebnych miejsc postojowych.
We wtorek nad tym tematem debatować będą radni Komisji Budżetu i Gospodarki Miejskiej. Uchwała głosowana będzie na czwartkowej Sesji. Jeśli decyzja będzie pozytywna burmistrz w imieniu miasta będzie mógł podpisać stosowny akt notarialny.
Projekt uchwały dotyczący parkingu nad Jeziorem Słupeckim wycofany. „(…)Sprawa nie zniknie”.





