Zwycięstwo w pierwszym meczu rundy wiosennej na własnym boisku odniosły zawodniczki Słupczanki Słupca. Nasza drużyna pokonała GSS Grodzisk Wielkopolski 4:0.
Ostatni zespół w ligowej tabeli, który do tej pory na swoim koncie zgromadził sześć punktów do Słupcy przyjechał z jedną zawodniczką rezerwową. Choć od początku do końca w meczu przeważała nasza drużyna, to przez długi czas miała problem z tworzeniem sytuacji do zdobycia gola.
Dopiero w 14. minucie groźne uderzenie miejscowych obroniła bramkarka z Grodziska Wielkopolskiego. W 27. powinno być 1:0, jednak egzekwująca rzut karny Maja Warchlewska uderzyła obok bramki. Kluczowy moment pierwszej połowy miał miejsce w 31. minucie. Wówczas boisko za faul przed polem karnym musiała opuścić bramkarka Słupczanki, Oliwia Szatkowska.
W drugiej połowie z każda minutą rywalki słabły, a nasze zawodniczki mimo gry w osłabieniu prezentowały się coraz lepiej. W 59. minucie dwa razy gola zdobyć próbowała Maja Pacholska, jednak jej uderzenia zostały obronione. Zaraz potem z rzutu rożnego dośrodkowała ona na głowę Oliwii Krysińskiej i było 1:0. Swojej pierwszej i jak się później okazało, nie ostatniej stuprocentowej sytuacji nie wykorzystała natomiast Kinga Waszak.
W 70. minucie po drugiej asyście Pacholskiej podanie na bramkę na 2:0 zamieniła Warchlewska, a pięć minut później uderzenie Waszak wylądowało na poprzeczce. Ta sama zawodniczka asystowała przy bramce na 3:0 w 77 minucie, którą zdobyła Zuzanna Dal.
Po kolejnej niewykorzystanej „setce” Kinga Waszak przełamała się w 90. minucie zdobywając gola na 4:0 i ustalając wynik spotkania. Za dwa tygodnie na wyjeździe Słupczanka zagra z AKS SMS Łódź.








































