Temat budowy hospicjum stacjonarnego w miejscowości Rokosz w Gminie Słupca poruszony został podczas środowej sesji Rady Powiatu Słupeckiego.
Budują obiekt, szukają środków
Jak już informowaliśmy inicjatorem powstania obiektu jest Stowarzyszenie „Michałki” działające przy Parafii Bł. Biskupa Michała Kozala wraz z księdzem Hieronimem Szczepaniakiem. Od kilku lat trwa zbiórka środków na ten cel. Aktualnie ich pula to około 350 000 zł. Początkowo obiekt miał być wybudowany w Gółkowie w Gminie Słupca. Radni nie chcieli jednak sprzedać tamtejszej nieruchomości za 1% jej wartości, jak to początkowo zakładano.
Działka o powierzchni 1 hektara została wyceniona na 350 000 zł. Na sesji przegłosowana została bonifikata dla nabywcy w wysokości 20%. Ostateczna cena ustalona została zatem na 280 000. Stowarzyszenie nie zdecydowało się jednak na jej zakup.
Pojawiła się nowa lokalizacja. To miejsce znajdujące się w miejscowości Rokosz przy trasie ze Słupcy do Konina, na przeciw Gminnego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.Działkę Stowarzyszenie otrzymało bezpłatne od Sióstr Klarysek z Bydgoszczy. Organizacja bezskutecznie wnioskowała też o środki z rezerwy budżetu państwa za czasów tej i poprzedniej władzy.
Samorządowcy w większości krytyczni
Ostatnio zorganizowane zostały dwa spotkania z przedstawicielami wszystkich samorządów Powiatu Słupeckiego z prośbą o wsparcie budowy hospicjum. Ci w większości odnosili się jednak negatywnie do propozycji finansowania inwestycji. Pismo w tej sprawie wpłynęło także na ręce przewodniczącego Rady Powiatu. Jego autorzy pytają w nim o konkretne wsparcie finansowe z budżetu Powiatu na ten cel. Do całej sprawy podczas sesji szczegółowo odniósł się starosta, Marek Dąbrowski. Jak tłumaczył temat jest bardzo złożony.
– Prace zostały już jakieś poczynione dotyczące budowy, czy zalania fundamentów na wspomnianej działce. Natomiast dla nas wszystkich cały czas widoczny jest taki brak transparentności przede wszystkim w kwestii tego, kto ma to prowadzić, w jaki sposób ma tym zarządzać i jak to ma wyglądać. Ja zobligowałem się do tego, że przedstawię i to uczyniłem wczoraj na spotkaniu, takie obliczenia dotyczące funkcjonowania oraz kosztów wydatkowanych takiego hospicjum, gdyby było otwarte zgodnie z planem i posiadało w pełni kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Natomiast problem największy na dzień dzisiejszy jest taki, że NFZ nie przewiduje zwiększenia miejsc, które mają być w hospicjach na terenie Wielkopolski. Wspólnie z obecną tutaj panią dyrektor Marleną Sierszchulską odbyliśmy spotkanie z dyrektorem Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Poznaniu, rozmawiając na ten temat i do 2031 roku nie ma być zwiększonej ilości miejsc. Było to podyktowane tym, że co tydzień NFZ otrzymuje raport ile miejsc na terenie Wielkopolski jest wolnych oczekujących na przyjęcie pacjentów do hospicjum.
Oczywiście trzeba tutaj bardzo mocno zrozumieć czynnik społeczny mieszkańców. Trudno jest oddać chorego wymagającego opieki, często niestety terminalnej, czy paliatywnej, z Powiatu Słupeckiego do hospicjum na przykład w Powiecie Rawickim. To duża odległość, ograniczenie, bardzo duży dyskomfort dla rodziny i tego chorego – mówił starosta.
Ile kosztuje utrzymanie hospicjum? Kto za to zapłaci?
– Samo hospicjum w myśl prawa wynikające z nałożonych warunków przez NFZ mija się troszkę z ideą powstania instytucji o nazwie hospicjum przedstawianej przez stowarzyszenie „Michałki”. Jeżeli mówimy o hospicjum to tutaj było branych pod uwagę 29 łóżek „hospicyjnych”, które byłyby w kontrakcje NFZ. Natomiast jeżeli mówimy o instytucji, o nazwie hospicjum, w działalności stowarzyszenia „Michałki”, to tutaj przewidywane jest troszeczkę lawirowanie. Może 10 miejsc dla pacjentów, którzy nie wymagają takiej paliatywnej, czy terminalnej opieki, 10 miejsc dla pacjentów, którzy wymagają troszczkę mniejszej jakościowo opieki i może jeszcze 9-10 miejsc dla pacjentów, którzy wymagaliby takiej opieki typu całodobowy dom seniora, dom starości. W różny sposób można do tego podjeść – tłumaczył Dąbrowski.
Jak dodał na podstawie potencjalnego kontraktu z NFZ, 29 miejsc pomnożone przez średnio 25 000 zł za utrzymanie jednego pacjenta miesięcznie daję kwotę ponad 9 000 000 zł. – Odliczając to wszystko i pochylając się nad tym tematem musielibyśmy sobie zadać przewrotne pytanie, na ile stać mieszkańca Powiatu Słupeckiego, żeby gdyby powstała ta instytucja, która miałaby być instytucją komercyjną, zarabiającą, na ile będzie stać mieszkańca Powiatu żeby zapłacić za miejsce w takim hospicjum, za obsługę dobową, czy miesięczną, gdzie te koszty w zależności od tego jak taka instytucja zadania sobie powierzone realizuje waha się od kwoty od 300 do 950 zł za dzień – wyliczał starosta.
Konieczna dokładna analiza
– To wszytko sprawia, że w momencie kontraktu z NFZ-em i już wybudowanego miejsca, troszkę ta dyskusja nabiera innego obszaru, ponieważ jednostka samorządu terytorialnego, czy to na zasadzie jakiejś dotacji, czy w inny sposób może mogłaby wesprzeć takie zadanie, jako ochronę mieszkańców w kontekście zdrowia publicznego i takie środki przeznaczyć. Natomiast jeśli mówimy o funkcjonowaniu przedsiębiorstwa, instytucji, która działa komercyjnie, absolutnie jednostka samorządu terytorialnego nie może jej wtedy wesprzeć żadnymi środkami, może oprócz zakupu i przekazania jakiegoś sprzętu, ale też nie jest to łatwe prawnie – podkreślał Dąbrowski, który krytycznie odniósł się także do wspominanego pisma.
– Oczywiście nie sądzę, że powinniśmy być do tego zmuszani, żeby odpowiadać na to pytanie, bardzo mocno pod takim naciskiem tu obligowani. Dajcie nam Państwo jeszcze przez chwilę się przyjrzeć całej sytuacji. Po raz pierwszy z panią księgowa pracującą w szpitalu zrobiliśmy pełną analizę finansową takiego hospicjum, którą pokazałem na wczorajszym spotkaniu w wyliczeniach matematyczno – ekonomicznych i to trochę zmienia też zakres funkcjonowania i przekazania środków na to – zakończył starosta. Jak podsumował dokładne informacje w tej sprawie przekaże radnym w najbliższym czasie.
FOTO: Foto Softis Szymon Nowicki






4 odpowiedzi
Inwestycja prywatna, nietransparentna w zakresie świadczenia usług i finansowania. Nie mająca wkładu własnego w wybudowanie obiektu służącego do świadczenia ww. usług. W takim przypadku nic nie powstaje. A tymczasem pod hospicjum wylewane są fundamenty. Czy to próba zagrania na litość czy wywarcia presji na władze w kwestii dofinansowania? W pełni popieram pana Marka Dąbrowskiego. Jakkolwiek szczytny nie byłby deklarowany cel inwestycji, Powiat nie powinien i nie może spierać prywatnych inwestycji pieniędzmi wszystkich podatników. Nie wspomnę już o tym, że o wsparcie prosi najbogatsza firma w Polsce, czyli Kościół Katolicki.
Co nie przejdzie? Urzymywanie 2 państw z podatków jednego narodu przechodzi to i wsparcie tego przybytku przejdzie.
Lepiej niech sobie kupi furę za 210000🤔
No i świetnie ,że mamy mądrego Starostę !!! Brawo Panie Marku ! Wszyscy wiemy jak by to się skończyło i kto by rezydował w obiekcie? Dobrze ktoś to wydedykował za nasze podatki ,nie brakuje z polotem ludzi w kościele jeśli chodzi o biznes i dobry zarobek .