W czwartek 10 lipca o godzinie 09:00 z deptaka w Karpaczu wystartował ultramaraton górski 3 x Śnieżka = 1 x Mont Blanc. Wziął w nim udział Sławomir Śmidowicz ze Strzałkowa.
– W tym roku wystartowałem na dłuższym dystansie czyli 2 x Śnieżka. To 37 km i 2200 metrów przewyższenia. Na pokonanie trasy jest w sumie 7 godzin. W tym czasie zdobywamy czyt śnieżki dwa razy – relacjonuje Sławomir. Pierwsza jej część trasy biegnie identycznie jak na dystansie Mini.
Limit na pokonanie tego odcinka wynosi 3 godziny, czas mierzony będzie w miejscu startu/mety, a następnie: centrum miasta – Rozdroże Łomnickie – szlak czerwony do schroniska” Nad Łomniczką” – szlak czerwony przez Kocioł Łomniczki – Dom Śląski (punkt żywieniowy) – szlak czarny (zakosami) na Śnieżkę – szlak niebieski (Droga Jubileuszowa) – Dom Śląski (punkt żywieniowy) – czarny szlak (Śląska Droga) – Kopa – Biały Jar – Dolna Staja Wyciągu na Kopę (Rozdroże Łomnickie) – centrum miasta – Meta.
– Na starcie powiedziałem sobie, że fajnie będzie jak zrobię to w 6 godzin, tym bardziej że nie jestem w stuprocentowej formie. W pierwszej pętli wykręciłem (02:11:35). To wynik lepszy o 10 minut niż w zeszłym roku, także miałem duży zapas na drugą, trudniejszą pętle. Dała mi ona strasznie popalić i nogi już nie chciały współpracować.
Im wyżej śnieżki tym bardziej dokuczał wiatr i zimno. Na szczycie wiatr osiągał 80 km/h, a temperatura wynosiła niecałe 6 stopni Celsjusza. Na metę wbiegłem z czasem 05:15:51 i jestem mega szczęśliwy bo złamałem zakładane 6 godzin.
Chciałbym podziękować całemu zespołu z Gabinetu Rehabilitacji Medycznej Łukasza Przywartego za poświęcony czas, za to że zadbali o moje mięśnie zarówno przed jaki po zawodach – mówi zawodnik. Gratulujemy!
FOTO: Andrzej Skubiszak Fotografia Sportowa








