Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Hagard ogrywa Start

32:29 szczypiorniści UKS Hagard pokonali Start Konin w derbowym pojedynku rozgrywanym w strzałkowskiej hali w ramach rozgrywek III Ligi Piłki Ręcznej.

Gracze Macieja Leżały do meczu przystępowali w mocno osłabionym składzie bez jednego ze swoich najlepszych graczy Dominika Nawrockiego. Ciężar gry wzięli na siebie inni zawodnicy, którzy jak się później okazało znakomicie dali sobie radę. Od samego początku jak na derby przystało mecz rozgrywany był na pograniczu faulu zarówno z jednej jak i drugiej strony. Już w pierwszych minutach żółte kartki obejrzeli Dawid Pawlak i Jarosław Rogalski. Mimo to w 7 minucie spotkania Hagard prowadził 4:3. Twarda gra w obronie i doskonała postawa w ataku pozwoliły zwiększyć prowadzenie. Najpierw było 8:5 dla gospodarzy, a chwilę później 10:7. W 18 minucie kolejny kartonik obejrzał Mateusz Morzyński, mimo to strzałkowianie prowadzili już 12:8. Tego dnia bardzo dobrze dysponowani byli bracia Dawid i Damian Mierzejewscy. Nie inaczej było z Kamilem Kaczmarkiem i Danielem Góreckim. Ten ostatni po raz kolejny popisał się widowiskową bramką posyłając piłkę nad bramkarzem Startu w sytuacji sam na sam. W pierwszej połowie sędziowie odesłali dwóch zawodników z Konina na ławkę kar. W samej końcówce pierwszej części bramkarską formą błysnął Dominik Niezgoda, a punkt w ostatnich sekundach Jarosława Rogalskiego dał Hagardowi remis 17:17 do przerwy.

Druga połowa także rozpoczęła się od punktowania przeciwników przez graczy Leżały. Niestety w dość kontrowersyjnych okolicznościach z boiska z czerwoną kartką wyleciał Morzyński. Był to jednak dopiero początek wspólnego spektaklu zawodników z Konina, którzy wielokrotnie próbowali wymuszać faule oraz arbitrów, którzy poziomem dostosowali się do gry aktorskiej rywali Hagardu. W skutek tego sędziowie ukarali zawodników Leżały jeszcze dwukrotnie. Boisko musiał opuścić także Niezgoda. Kibice byli zatem świadkami niecodziennej sytuacji, kiedy trzech zawodników Strzałkowa broniło się przeciw grającej w komplecie ekipie rywali. Jak się okazało i wtedy nie potrafili oni przez jakiś czas rzucić bramki, a dobrą obroną popisał się Mateusz Czechanowski. W 43 minucie był remis 23:23, który goście uzyskali grając w przewadze. Dziesięć minut później na tablicy było już 27:27. Sędziowie w końcu się opamiętali. Kiedy szanse się wyrównały miejscowi ponownie pokazali swoją wyższość i w samej końcówce odskoczyli rywalom na trzy bramkową przewagę. Zupełnie inaczej niż w innych meczach do końca zachowali spokój i koncentrację, co pozwoliło im odnieść pewne i zasłużone zwycięstwo 32:29. Po meczu rozmawialiśmy z trenerami obu zespołów.

Radosław Wrzesiński Start Konin

 

 

Maciej Leżała UKS Hagard Strzałkowo

 

 

Za tydzień Hagard w wyjazdowym meczu zmierzy się z UKS-em Środą Wielkopolską.

UKS Hagard Strzałkowo-Start Konin 32:29 (17:17)


Najnowsze komentarze
  • buty nie grają :) pozdro karakanik :D

    • Ty też nie :))

Dodaj komentarz