Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Im dalej w mecz, tym gorsza gra

4:1 w derbowym starciu w Koninie ulegli miejscowemu Górnikowi seniorzy SKP Słupca. Brak skuteczności pod bramką rywali i ewidentne błędy bramkarza sprawiły, że słupczanie schodzili z boiska pokonani.

Mecz zaczął się fenomenalnie dla gości, którzy od razu ruszyli do ataku i przejęli boiskową inicjatywę. W drugiej minucie rzut rożny na bramkę po strzale głową zamienił kapitan zespołu Piotr Głowala. Cała drużyna natychmiast podbiegła do ławki rezerwowych, gdzie radość z gola pokazując symboliczną kołyskę zadedykowała koledze z drużyny Jakubowi Jóźwiakowi, który w piątek został ojcem. Dziewięć minut później po świetnym prostopadłym zagraniu Norberta Lorenckiego do Alana Kujawy powinno być 0:2, jednak słupecki pomocnik strzelił minimalnie obok bramki. Z czasem jednak SKP oddało inicjatywę, czego jak się później okazało konsekwencją była porażka w meczu. W 19 minucie po błędzie jednego ze środkowych obrońców piłkę nad źle  ustawionym Bartoszem Przybyłą posłał Nicolas Machava i zrobiło się 1:1. Po kolejnej składnej akcji z dystansu minimalnie niecelnie strzelali gospodarze. Doskonała kontra SKP zakończyła się z kolei stratą piłki tuż przed bramką Górnika spowodowaną złym podaniem Mateusza Mrozińskiego. Tuż przed przerwą miejscowi stworzyli kolejną sytuację, jednak znów uderzali niecelnie.

Drugie 45 minut zaczęło się od mocnego uderzenia graczy Marcina Woźniaka,  jednak Dariusz Gromanowski po jednej z akcji trafił piłką wprost w bramkarza. Wraz z upływem meczowego czasu koninianie ponownie przejęli inicjatywę spychając SKP do obrony. W 51 minucie meczu niepewnie jedno z ich dośrodkowań wybijał Przybyła. Piłka trafiła pod nogi Mateusza Zaborskiego, który strzelił na bramkę SKP zdobywając gola na 2:1. Piłka podskakując wpadła do siatki między nogami interweniującego golkipera SKP… W kolejnej dogodnej sytuacji Górnik mógł już prowadzić 3:1, jednak nikt z jego zawodników nie był w stanie wbić toczącej się piłki do pustej bramki z najbliższej odległości. Prowadzenie udało im się jednak podwyższyć w 62 minucie meczu, kiedy dokładne prostopadłe podanie wykorzystał Przemysław Skibiszewski. SKP rzuciło się do odrabiania strat, a najbliżej strzelenia kontaktowej bramki był Jakub Woźniak, który minął obrońców i bramkarza rywali po jednym z kontrataków. Niestety nie zdołał opanować piłki tak, by móc skierować ją do pustej bramki i uderzył nad poprzeczką. W końcówce kibice oglądali mecz walki z duża ilością prostych strat i niedokładnych zagrań. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zbyt późno do prostopadłej piłki ponownie wybiegł Przybyła. Uprzedził go Machava i ustalił wynik spotkania na 4:1. Za tydzień słupczanie wybiorą się do Kalisza.

SKP:Słupca: Bartosz Przybyła, Patryk Krawiec, Daniel Bednarowicz, Michał Walerczyk, Jacek Mikołajczyk,Bartosz Bednarowicz, Piotr Głowala( 2′ bramka,64′ ż.k.) , Norbert Lorencki, Alan Kujawa, Dariusz Gromanowski, Mateusz Mroziński

Rezerwowi: Marcin Michałowski (57′ Walerczyk), Jakub Woźniak (60′ Kujawa), Piotr Witowski (76’Gromanowski), Jakub Jóźwiak (80′ Gromanowski)

XIII kolejka
Piast Kobylin-KKS 1925 Kalisz 0:2
Orzeł Mroczeń-Victoria Ostrzeszów 4:4
Olimpia Koło-Polonia 1912 Leszno 2:1
Obra Kościan-Dąbroczanka Pępowo 1:2
LKS Ślesin-Kania Gostyń 6:1
LKS Gołuchów-PKS Racot 0:2
Grom Wolsztyn-Biały Orzeł 2:1
Górnik Konin-SKP Słupca 4:1


Brak komentarzy

Dodaj komentarz