Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Kąpiele leśne w Szubiankach

W lesie na Szubiankach w Zagórowie zroganziowane zostały kąpiele leśne, czyli shinrin- yoku. Niesztampowe wydarzenie przygotowali Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Zagórowie, Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Zagórowskiej, Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego, Ośrodek Edukacji Przyrodniczej w Lądzie i Leśne Projekty.

Dwie 12-osobowe grupy pod przewodnictwem wykwalifikowanych instruktorek z Katowic (Leśne Projekty) Katarzyny Grabki i Agnieszki Dziacko-Pluty doświadczały magii lasu, odbierając go wszystkimi zmysłami.-Shinrin-yoku, kąpiele leśne, wprowadzono w latach 80-tych w Japonii. Temu coraz bardziej popularnemu zjawisku nadano w Japonii miano terapii i obecnie są tam uznawaną strategią zapobiegania chorobom. To zanurzenie się w kojącej atmosferze lasu wszystkimi zmysłami, by polepszyć nasze zdrowie i samopoczucie.

Angażując wzrok, słuch, smak, węch i dotyk możemy w pełni doświadczyć więzi ze światem przyrody- wyjaśniały przedstawicielki Leśnych Projektów.- Kąpiele redukują stres, zwiększają produkcję hormonu szczęścia, obniżają ciśnienie, puls i poziom cukru we krwi, poprawiają pamięć i koncentrację, wspomagają organizm w walce z depresją i wyczerpaniem, osłabiają lęk i agresję, pobudzają układ immunologiczny, wspomagają w walce z infekcjami, dodają energii, wprowadzają organizm w stan relaksacji, pomagają odpoczywać oraz pozytywnie wpływają na przemianę materii-przekonywały.
Uczestnicy kąpieli zostali wprowadzeni w zagadnienia związane z shinrin-yoku, a później indywidualnie angażowali poszczególne zmysły, wsłuchując się w bliższe i dalsze dźwięki oraz obserwując, wąchając i dotykając różnych elementów lasu. Były także pytania, refleksje i praca twórcza. Wykonywane zadania odbywały się w milczeniu, aby jak najbardziej doświadczyć wyciszenia i móc wyostrzyć zmysły.

-Czasami chodzimy do lasu, ale zwyczajna przechadzka nie dostarcza tylu wrażeń, co kąpiel leśna. Nie sądziłam, że szyszki pachną podobnie do wanilii, że sosny nie są statyczne, tylko się lekko kołyszą jak w tańcu, że suszone liście przypominają zapachem suszone grzyby. Mech natomiast pachniał jak rzodkiewka. Takie zatrzymanie się powoduje, że las staje się dla nas nieograniczoną przestrzenią do różnych odkryć. Człowiek jest spokojniejszy, wyciszony i zrelaksowany. A krople deszczu spadające na matę były wręcz zjawiskowe-podzieliła się wrażeniami jedna z uczestniczek.

Po 2,5 godzinach lasoterapii grupy zostały poczęstowane wyśmienitym daniem z kuchni japońskiej, które przygotował Grzegorz Cieślewicz, prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Zagórowskiej, wraz z małżonką Marzeną. Makaron soba z mąki gryczanej z warzywami, aromatycznymi olejami, dodatkami i orientalnymi przyprawami wszystkim przypadł do gustu. Nie sposób było nie dołożyć dokładki. Instruktorki natomiast serwowały znakomitą zieloną herbatę. Przedstawicielki Ośrodka Edukacji Przyrodniczej w Lądzie kierownik Dorota Kinast i dr Agnieszka Kaźmierska zaprezentowały stoisko z mapami i przewodnikami dotyczącymi wielkopolskich parków krajobrazowych. To była fantastyczna sobota w lesie.

Organizatorzy serdecznie dziękują instruktorkom z Leśnych Projektów Kasi i Agnieszce za przyjazd do Zagórowa i wtajemniczenie w shinrin-yoku. Dziękują bardzo Grzegorzowi Cieślewiczowi, dzięki któremu las na Szubiankach na godzinę zamienił się w bardzo dobrą restaurację serwującą kuchnię orientalną. Dziękują również uczestnikom za zaufanie i udział w leśnych kąpielach.

 

 

TEKST/FOTO: MGOK Zagórów


Najnowsze komentarze
  • Ewidentny brak zajęcia…

    • No właśnie. Weź się w końcu za robotę.

Dodaj komentarz