Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Kontrowersje wokół wypadku

Nie bez echa przeszła informacja do wypadku do jakiego doszło jakiś czas temu w Sierniczu małym gm. Ostrowite.  Zdania naszych czytelników co do winy jego sprawcy są podzielone. 

Przypomnijmy, że  27 lutego w Sierniczu Małym na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej z powiatową doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. Jadący od strony Giewartowa samochodem marki Audi Q7 mieszkaniec Gdyni nie zastosował się do znaku stop i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym od strony Orchowa Volvo. W wypadku śmierć na miejscu poniósł pasażer podróżujący Volvo, a jego kierowca z ciężkimi obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Trafiła też tam rodzina jadąca Audi, rodzice i chłopiec w wieku 8 lat jednak po wykonaniu badań zostali zwolnieniu do domu. Kierującemu Audi policjanci przedstawili zarzut popełnienia przestępstwa, spowodowania wypadku w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Kodeks karny przewiduje za ten czyn karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Opublikowana przez nas na ten temat informacja została obszernie skomentowana przez jednego z czytelników, który sam przedstawia się jako Mieszkaniec Gdyni. -Uważam, że należy bardziej przyjrzeć się oznakowaniu i widoczności na i przed tym skrzyżowaniem. Z informacji pozyskanych z mediów i zeznań okolicznych mieszkańców wynika, że regularnie w tym miejscu dochodzi do wypadków śmiertelnych. Miejscowi znają dobrze te skrzyżowanie i nie są zaskoczeni jego stanem, jednak osoby podróżujące przez te skrzyżowanie spoza gminy często informują, że przejeżdżają je i bez zauważenia, że przejechali właśnie skrzyżowanie. Dodatkowym utrudnieniem jest znak STOP emitujący świetlenie napis , gdy pojazd nadjeżdżający do skrzyżowania jest już zbyt blisko. Warstwa odbijająca światło tego znaku nie spełnia swojego zadania.Pomijam kwestię widoczności przez porastające pobocze drzewa, zza których wyjeżdżamy na skrzyżowanie, gdy już jest za późno. Nikomu nie przyszło do głowy przeanalizowanie dlaczego w tym miejscu ginie wciąż tyle osób? Osobiście znam sprawcę wypadku i NIGDY NIE PRZEOCZYŁBY ZNAKU STOP! PO PROSTU GO NIE WIDZIAŁ. A dlaczego nie widział to należy zbadać. Szkoda, że lokalne władze są nie czułe na ilość tragedii w tym miejscu. Postawione zarzuty wobec okoliczności nieprawidłowo oznakowanego i zabezpieczonego skrzyżowania są dalece krzywdzące. Współczuję rodzinie tragicznie zmarłego wskutek tego wypadku oraz drugiej osoby, która odniosła obrażenia, ale sprawca nie wjechał na te skrzyżowanie ze swoją Żoną i Synkiem, których kocha ponad wszystko ignorując znaki!!!!!! Panowie prokuratorzy, Policjanci i Rzeczoznawcy z Ruchu Drogowego nie idźcie na skróty po wynikach przerwijcie pasmo tragedii do których dochodzi w tym miejscu- pisze czytelnik.

Z tą opinią całkowicie nie zgadza się inny komentujący. –Dojeżdżając do skrzyżowania są trzy znaki – pierwszy o końcu drogi z pierwszeństwem i zbliżaniu się do drogi nadrzędnej (należy zwolnić), drugi – że wjeżdżamy na teren miejscowości (należy zwolnić) i trzeci, dla wyjątkowo opornych – migający znak stop. To za mało?- pisze w swoim komentarzu.


Najnowsze komentarze
  • Moim zdaniem czy ktoś jest miejscowy czy nie, powinien uważać, a tym bardziej jeśli nie zna się drogi powinno zachować sie szczególną ostrożnosc…
    Tutaj jej zabrakło.

  • Dlaczego wyciąganie wniosków musi być takie trudne? W każdym punkcie, w którym miejsce miały co najmniej 2-3 zdarzenia w niedługim okresie czasu, powinna być przeprowadzona chociaż powierzchowna analiza tego, czym jest to spowodowane. Kosztowałoby to kilka godzin pracy, ale to żadna cena zdrowia/życia tych, którzy w zdarzeniu brali udział.

  • Oby syn zmarłego doprowadził za kratki kierowce audi!

Dodaj komentarz