Po fatalnym meczu na własnym boisku 1:7 Polonii II Środa Wielkopolska ulegli seniorzy SKP Słupca.
W szeregach słupeckiej drużny zabrakło między innymi kontuzjowanych Tomasza Koziorowskiego i Mikołaja Wiśniewskiego, a także Kamila Michalaka. Nie usprawiedliwia to jednak faktu, że tego dnia postawa gospodarzy wyglądała fatalnie. Już w 9. minucie przegrywali oni 0:1, a cztery minuty później po kontrze rywali 0:2.
Kiedy w 19. minucie dobrą prostopadłą piłkę do Mateusza Rąbczewskiego zagrał Konrad Kobylarek, a słupecki pomocnik zdobył gola kontaktowego, wydawało się, że SKP wróci do gry. Tak się jednak nie stało. W swoich poczynaniach gracze Mirosława Kwaśnego byli niedokładni i chaotyczni.
Często grali bardzo indywidualnie notując proste straty. Podawali niecelnie i nie potrafili dłużej utrzymać się przy piłce. Jeszcze przed przerwą goście, którzy tego dnia niemal każdy błąd miejscowych zamieniali na bramkę dołożyli dwa trafienia. Do szatni schodzili prowadząc 4:1.
Po zmianie stron nasza drużyna z szatni „nie wyszła”. W 47. minucie straciła bowiem gola na 1:5, a kilka minut później po katastrofalnych błędach w obronie i braku zaanagażowania kolejne dwie bramki. W 57. minucie było już 1:7. Pozostały czas gry to już mecz bez historii. Goście spokojnie bronili wysokiej przewagi, a słupczanie mimo nowych twarzy, które pojawiły się na boisku praktycznie nie potrafili im zagrozić. W sobotę 9 maja SKP zmierzy się na wyjeździe z Polonusem Kazimierz Biskupi.
Na wyjeździe z Pompą Team Jarosławiec, 1:2 przegrał natomiast Polanina Strzałkowo. Gola zdobył Piotr Witowski. W niedzielę, u siebie, o godzinie 17:30, nasz zespół zagra ze Stellą Luboń.

























