Mecz zmarnowanych szans zakończony wygraną

Na własnym boisku, 4:0, Słupczanka Cargill Słupca, pokonała Loczki Wyszków w ramach rozgrywek piłkarskiej II Ligi Kobiet.

Rywalki, które zajmują trzecie miejsce od końca w ligowej tabeli, w trzech rozegranych do tej pory meczach zgromadziły zaledwie trzy punkty. Do Słupcy przyjechały tylko z dwiema zawodniczkami rezerwowymi. Mecz od początku do końca przebiegał pod dyktando podopiecznych Waldemara Przysiudy. Zawodziła jednak skuteczność.

Już pierwszych kilkunastu minutach czterech sytuacji bramkowych na gola nie zamieniła Klaudia Szymczak. Raz strzelała niecelnie, potem jej uderzenie obroniła bramkarka, a chwilę później uderzając na pustą bramkę trafiła w słupek. Zaraz potem ponownie lepsza okazała się bramkarka przyjezdnych.

W 35. minucie stuprocentowej okazji nie wykorzystała również Margarita Królak, a strzał Mai Pacholskiej zatrzymał się na poprzeczce. Worek z bramkami dwie minuty później rozwiązała w końcu Natalia Przewoźna i było 1:0. Chwilę później ta sama zawodniczka uderzyła jednak w poprzeczkę. W 33. minucie po szybkiej akcji Słupczanki i strzale z dystansu prowadzenie podwyższyła Pacholska.

W drugiej połowie nasza drużyna początkowo nie miała już tak wielu okazji do gola. W jej szeregi wkradła się niepotrzebna nerwowość. Miejscowe chciałby zbyt szybko przedostać się pod bramkę rywalek. W ich grze dużo było niedokładności i nieporozumień. Krótko po zmianie stron piłka ponownie odbiła się jednak o poprzeczkę po strzale Klaudii Szymczak.

W 72. minucie po faulu na Przewoźnej gola na 3:0 z karnego strzeliła Pacholska, która miała jeszcze jedną stuprocentową okazje bramkową.  W końcówce meczu dwie kolejne sytuacje zmarnowała z kolei strzelczyni pierwszej bramki, a dobrej okazji na gola nie wykorzystała także Oliwia Krysińska. Dopiero w 83. minucie wynik spotkania ustaliła Kinga Waszak, która strzeliła na 4:0.

W międzyczasie po jednej z nielicznych akcji przyjezdnych dobrze w bramce interweniowała Amelia Kopp. Rywalki raz strzelały również niecelnie. W ostatnich minutach swojej okazji nie wykorzystała jeszcze Martyna Zaczek. Za tydzień na wyjeździe Słupczanka zagra z LFA Szczecin.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *