Miasto sprzeda działkę przy hotelu bez przetargu? „Tutaj nie ma żadnych ukrytych celów”.

Na temat działki znajdującej się przy hotelu nad Jeziorem Słupeckim, należącej do miasta, podczas wtorkowej komisji dysekowali radni. Na dzisiejszej sesji mają oni głosować nad uchwałą, która pozwala na sprzedaż nieruchomości bez postępowania przetargowego właścicielowi obiektu.

Chodzi o teren w kształcie pasa o szerokości od 5-7 metrów znajdujący się przy Alei Tysiąclecia w bezpośrednim sąsiedztwie at hotel 35. Jego powierzchnia to 1233 m2. Z opinii biegłego wynika, że jest ona warta około 130 000 zł. Teren już wcześniej został odlesiony przez właściciela hotelu w celu budowy obiektu, co nie wiązało się z wycinką drzew. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest oznaczony jako teren zabudowy usługowej z dopuszczeniem usług turystyki.

Głos w tej sprawie zabrał obecny na komisji mieszkaniec Słupcy, Mirosław Gawrych, który sprzeciwiał się sprzedaży tego terenu – Dlaczego ma być przeprowadzone postępowanie bezprzetargowe? Tak na prawdę jest to zwiększenie wartości nieruchomości do tej pory posiadanej przez prywatnego inwestora, przez oddanie gruntu, który znajduje się w dyspozycji Gminy Miejskiej. Co przemawia za tym żeby to było postępowanie bezprzetargowe, w interesie miasta? – pytał.

Jak tłumaczył obecny na komisji Tomasz Parus obowiązujące prawo daje możliwość zbycia nieruchomości lub jej części w drodze bezprzetargowej, jeżeli może poprawić warunki zagospodarowana nieruchomości przyległej, stanowiącej własność osoby, która zamierza tę nieruchomość nabyć. Przeznaczona do zbycia część nieruchomości z uwagi na położenie, kształt i parametry nie może być zagospodarowana jako odrębna nieruchomość.

– Ale jakie to korzyści dla miasta, bo jesteśmy tutaj wśród radnych miejskich i realizujemy interesy powierzone nam przez wyborców, czyli interesy miejskie. Proszę powiedzieć co przemawia za realizacją tej umowy bezprzetargowej. Jaki argument? Nie chę żeby pan był rzecznikiem potencjalnego nabywcy – dopytywał Gawrych. – Nie jestem proszę pana żadnym rzecznikiem – odpowiadał Parus. – Ale Pan mówi o argumentach po stronie inwestora – odpowiadał Gawrych. – Inwestor w tej chwili wykorzystuje część tej działki, jest mu ona niezbędna do prowadzenia działalności – kontynuował Tomasz Parus. – Jemu? – odpowiedział Gawrych? – Nie jesteśmy na ty – skomentował obecny podczas obrad Emil Derda, właściciel hotelu. – Mówię o osobie trzeciej. Nie zwracam się personalnie – odpowiedział Gawrych.

– Ta nieruchomość jest tylko i wyłącznie możliwa do wykorzystania przez hotel. Ponieważ jest to zaplecze hotelu. To poszerzenie ogródków w stronę lasu, które były wcześniej odlesione. Tego wymagały przepisy. Nie ma fizycznej możliwości żeby ktokolwiek był zainteresowany oprócz celów spekulacyjnych ewentualnie nabyciem tej nieruchomości. Natomiast tak jak było powiedziane ma to nastąpić na podstawie wyceny rynkowej nieruchomości jakie są, także interes jest taki dla miasta żeby pozyskać środki za działkę, która nie ma żadnej wartości w tej chwili dla miasta. A formuła bezprzetargowa jest typową formułą, która jest stosowana bardzo regularnie i między innymi ta formuła była wykorzystana w celu odkupienia, czy zakupu działki przy starym Matrixie, żeby można była zrealizować tą inwestycję, która jest – tłumaczył Emil Derda. – Tutaj nie ma żadnych ukrytych celów. Jest to po prostu właśnie duża korzyść dla miasta, bo pozyska środki – dodał.

– To jest pańskie zdanie, że to jest duża korzyść dla miasta, a tak na prawdę jest to również korzyść dla pana jako właściciela tej nieruchomości. Po prostu zwiększa się wartość nieruchomość, którą pan posiada. Zdecydowanie większy jest jej wzrost niż cena, która wyniknie z wyceny biegłego najprawdopodobniej. Nie mamy tej informacji to jest tylko i wyłącznie spekulacja, a powoływanie się na dane historyczne i na sprzedaż bezprzetargową tak na prawdę nie uzasadnia każdego nowego przypadku in spe – odpowiadał Gawrych.

– Po to ten przepis został stworzony żeby móc z niego korzystać. Natomiast wartość będzie zwiększona nieruchomości dokładnie o wartość zakupionej nieruchomości. Na tej inwestycji nie zostaną wybudowane kolejne pokoje, to jest tylko i wyłącznie teren, który jest przynależny, wykorzystywany na parking, czy wykorzystywany na ogródek – odpowiadał Emil Derda.- W mojej opinii sprzedaż tego gruntu inwestorowi jest nieuzasadniona ze względów ekonomicznych. Jest to teren przynależny do Gminy Miejskiej Słupca. Jest to tkanka miejska, z której wszyscy mogą korzystać – zakończył Gawrych.

Decyzję w tej sprawie radni podejmą na dzisiejszej sesji.