Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Mogła stracić kilkaset tysięcy złotych. Próba oszustwa metodą na policjanta.

W naszym rejonie sporadycznie dochodzi do oszustw na tzw. legendę. Niestety w pod koniec minionego tygodnia jedna z mieszkanek naszego powiatu uwierzyła dzwoniącemu do niej mężczyźnie, który oświadczył, że jest policjantem i prowadzi akcję wymierzoną w przestępców internetowych.

Twierdził, że pieniądze zgromadzone na jej kontach są zagrożone i należy je pilnie zablokować, co będą robić funkcjonariusze uczestniczący w akcji. Gdyby nie konsultacja z rodziną i policjantami mieszkanka powiatu straciłaby kilkaset tysięcy złotych. Oszuści byli już w posiadaniu jej danych dostępowych do kont, w ostatniej chwili przelewy udało się zablokować. Ostrzegamy: każdy kto dzwoni, podaje się za policjanta i prosi o przekazanie pieniędzy lub przelanie ich na konto to OSZUST!

Oszuści chcąc szybko się wzbogacić często dzwonią do osób i opowiadają różne historie, aby w ten sposób wyłudzić pieniądze. Wykorzystując społeczne zaufanie do Policji, często podają się za policjantów, czy funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji. Wychodząc z założenia, że nie damy si!ę oszukać wiedząc, jak działają przestępcy, przedstawiamy poniżej schematy ich postępowania oraz porady, jak chronić się przed oszustami.

We wspomnianej metodzie dzwoni do nas osoba podająca się za policjanta lub funkcjonariusza CBŚP i oświadcza, że są prowadzone działania mające na celu udaremnienie ataków hakerskich na rachunki bankowe. Jednocześnie fałszywy funkcjonariusz informuje, że rachunek bankowy jest zagrożony i jego właściciel musi podjąć współpracę z Policją. Aby uwiarygodnić swoją wersję proponuje, aby osoba wybrała nr 997 lub 112 i potwierdziła, że bierze udział w policyjnej akcji.

Charakterystyczną rzeczą podczas oszustw jest fakt, że przestępcy przez cały czas utrzymują kontakt telefoniczny z ofiarą. Fałszywy funkcjonariusz przez cały czas kontroluje, czy osoba wykonuje jego polecenia i nie pozwala się rozłączyć, a „niby” połączenie z numerem alarmowym, to tylko przekazanie słuchawki drugiemu oszustowi, który potwierdza słowa kolegi.

W kolejnym etapie „legendy” osoba może otrzymywać różne polecenia do wykonania w zależności od metod oszustów, czy informacji, które udało się wcześniej ”wyciągnąć od klienta” np.:

– należy udać się do najbliższej placówki swojego banku i tam podjąć wszystkie oszczędności, a następnie przekazać gotówkę w umówionym miejscu policjantowi, celem późniejszego przekazania ich do depozytu policyjnego i oddania po akcji,

– nakazuje się ofierze założenia nowego „bezpiecznego” konta we wskazanym banku i wpłacenie tam gotówki – potem osoba jest telefonicznie instruowana i podaje dane przestępcom umożliwiające dostęp do rachunku bankowego – po wszystkim oszuści szybko opróżniają konto ze środków

– fałszywi policjanci mogą prosić o podanie danych do kont bankowych (login,hasło), a nawet kody autoryzacyjne przychodzące w formie sms-ów.

Jeżeli w odpowiedniej chwili osoba nie zorientuje się, że prowadzi rozmowy z oszustami, może stracić wszystkie oszczędności.

Policjanci ostrzegają i przypominają: w sytuacji, gdy ktoś do nas dzwoni, podaje się za policjanta i prosi o przekazanie pieniędzy lub założenie nowego konta i przelanie tam naszych środków, to możemy być pewni, że mamy do czynienia z oszustem. Policja nie stosuje takich metod.

Pod żadnym pozorem nie przekazujmy naszych pieniędzy obcym, nie wykonujmy poleceń wydawanych telefonicznie. Należy szybko się rozłączyć, zadzwonić pod numer 112 i poinformować o wszystkim służby.
Najbliższych osób starszych prosimy o rozmowy z rodzicami, babciami i dziadkami, uświadamiając ich że opisane wyżej sytuacje mogą przydarzyć się każdemu. Jedna rozmowa może ocalić oszczędności całego życia.


Brak komentarzy

Dodaj komentarz