Bezbramkowym remisiem zakończyło się sobotnie starcie przy ulicy Gajowej. SKP Słupca podejmował wicelidera rozgrywek UKS Śrem. Swój mecz z Kłosem Zaniemyśl wygrali natomiast piłkarze Polanina Strzałkowo.
Po serii porażek słupczanie mieli niełatwe zadanie, aby zapunktować z wyżej notowanym zespołem. Pierwsza połowa nie zapowiadała tego, że po raz pierwszy od kilku spotkań SKP zachowa czyste konto. Od początku przewagę mieli przyjezdni. Gospodarze swoich okazji szukali w kontratakach. Niestety, długie podania zagrywana z linii obrony na połowę gości były niecelne lub źle adresowane. Miejscowi popełniali też wiele błędów w wyprowadzaniu piłki z własnej połowy dając paliwo zespołowi ze Śremu do kolejnych ataków.
W pierwszej połowie przyjezdni dwa razy strzelali niecelnie, raz SKP uratowała poprzeczka, a raz dobrze interweniował Bartosz Przybyła. W samej końcówce z dystansu nad bramką uderzył Konrad Kobylarek. W grę zespołu Mirosława Kwaśnego często wkradał się chaos. Było dużo dyskusji i wzajemnych pretensji, które powodowały nerwową atmosferę. Jeszcze w końcówce pierwszej połowy zaczął padać intensywny deszcz, który sprawił, że warunki do gry na murawie zrobiły się trudniejsze dla obu zespołów.
Po zmianie stron UKS nieco spuścił z tonu, a gra SKP uległa znacznej poprawie. Do groźnych sytuacji doszli między innymi Kamil Michalak i Konrad Kobylarek. Obaj strzelali jednak niecelnie. Ten drugi posłał piłkę obok słupka z rzutu wolnego. Choć rywale ze Śremu nadal przeważali, to jednak nie tworzyli sobie wielu stuprocentowych sytuacji do zdobycia gola. W jednej z nich po raz kolejny dobrze interweniował Przybyła.
Po jednym z błędów w obronie gości bliski zdobycia gola był Kacper Zaparty, jednak jego uderzenie zostało zablokowane, a przy kolejnej próbie w tej samej akcji piłka została wybita z linii bramkowej przez obrońców gości. Najlepszą sytuację do zdobycia gola miał jednak Filip Otchere, który trafił w słupek. Chwilę wcześniej obrońca ze Śremu zagrał piłkę ręką w polu karnym, co komunikował głównemu arbiter liniowy. Po strzale w słupek do tej sytuacji już jednak nie wrócono.
W ostatniej akcji meczu to UKS miał piłkę na wagę trzech punktów. Po dośrodkowaniu w pole karnaepozostawiony bez krycia zawodnik gości posłał futbolówkę nad poprzeczką. Za tydzień SKP pauzuje. U siebie z Kłosem Zaniemyśl wygrał natomiast Polanin Strzałkowo. Gola na wagę trzech punktów zdobył Fryderyk Siepielski. Za tydzień gracze Andrzeja Stefańskiego zagrają na wyjeździe z Wilkami Wilczyn.






























