Szukaj
Close this search box.
Szukaj
Close this search box.

„Nie jest łatwo odejść w takim momencie”. Kwaśny nie będzie już trenerem Słupczanki.

Swoją dwuletnią pracę na stanowisku trenera Słupczanki Słupca kończy Mirosław Kwaśny, który zdecydował o rozstaniu sie z klubem.

– Podsumowując te dwa lata to był naprawdę piękny czas. Kiedy obejmowałem drużynę celem był awans do III ligi i ten cel zrealizowaliśmy. Jako beniaminek III ligi celem było spokojne utrzymanie, ale po pierwszej dobrej rundzie napewno marzenia o awansie się pojawiły.

Mieliśmy 5 punktów straty do lidera, przepracowaliśmy solidnie zimowy okres i w rundzie rewanżowej poszliśmy jak burza wygrywając wszystko. Natomiast drużyna ze Szczecina roztrwoniła szybko tą zaliczkę. Można powiedzieć, że u nas ich dobiliśmy i to my zagramy w II lidze. Należy też podkreślić, że zimą odeszły od nas dwie kluczowe zawodniczki, Julia Olek i Natalia Pakulska, więc tym bardziej chwała drużynie i wszystkim zawodniczkom, które wzięły ciężar na swoje barki.

Dla mnie osobiście były to dwa piękne lata, nowe doświadczenie praca w piłce kobiecej. Mieliśmy swoje trudne momenty, mieliśmy dużo radości i zawsze myślę, że potrafiliśmy znaleźć kompromis w naszej współpracy. Kto myśli, że w piłce kobiecej jest łatwo zapraszam żeby się sprawdzić. To jest naprawdę wymagająca praca.

Myślę, że zawsze będę pamiętał o tej drużynie w którą włożyłem mnóstwo pracy. Razem trenowaliśmy, wygraliśmy wspólnie się z tego cieszyliśmy. To jest naprawdę sztuka i wielkie brawa dla wszystkich zawodniczek, zarządu. trenerów bo bez nich pierwszy trener jest tylko trenerem, a my stworzyliśmy maszynę do wygrywania i zrobiliśmy to w pięknym stylu.

No ale cóż, ja jako trener chcę iść dalej. Zawsze byłem trenerem który idzie swoimi ścieżkami, nie bałem się trudnych wyzwań. To był mój ostatni raz kiedy poprowadziłem zespół Słupczanki. Teraz przez okres pół roku idę na staż trenerski który zaplanowałem sobie już zimą i niezależnie od tego, czy byśmy awansowali, czy nie, moja przygoda w Słupczance dobiegła by końca.

Chciałbym bardzo podziękować wszystkim ludziom związanych z klubem, bo nie jest łatwo odejść w takim momencie. Pamiętajcie drużynę buduje i kształtuje trener, ale drużyna kształtuje też trenera. Nie byłoby tych sukcesów bez prężnię działajacych ludzi w zarządzie. Dziękuję prezesowi, zarządowi, że obdarzyli mnie zaufaniem powierzając kierowanie drużyną. Dziękuję trenerom Krzyśkowi Sikorskiemu i kierownikowi Karolowi Grzywińskiemu, bo bez nich nie byłoby tych sukcesów i pięknych chwil, które razem przeżywaliśmy. Dziękuję wam dziewczyny za waszą cierpliwość ciężką pracę i zaangażowanie.

Mieliśmy dobre i trudne chwile, ale w tych trudnych potrafiliście grać sercem, bo to czasami jest ważniejsze niż aspekty czysto piłkarskie. Życzę wam samych sukcesów w II lidze i takiego zaangażowania jak przez te dwa lata. Myślę, że zostawiam drużynę kompletną, którą wspólnie budowaliśmy . Myślę że tą drużyna potrzebuje tylko kosmetycznych, dwóch trzech wzmocnień i te dziewczyny które wywalczyły awans powinny w większości stanowić jej trzon, ale to już rola zarządu i nowego trenera.

Dziękuje wam i pamiętajcie zawszę będę was wspierał i będę waszym najwierniejszym kibicem. Słupczanka Hej! – komentuje swoją decyzję Mirosław Kwaśny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *