Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Nie mieli kontaktu z sąsiadem. Wezwali pomoc.

W Łężcu w miejscu byłego obozu jenieckiego interweniowały dziś służby z naszego regionu.

Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 21:44. Pomoc wezwali zaniepokojeni sąsiedzi, którzy od czterech godzin nie mieli kontaktu z innym mieszkańcem pobliskiego budynku.

Widzieli jedynie, że leży w łóżku nie reagując na ich wołanie.

Na miejsce wysłano dwa zastępy straży z PSP , a także po jednym z OSP w Słupcy i OSP Strzałkowo oraz pogotowie ratunkowe.

Po ich dojeździe okazało się, że alarm jest fałszywy. Mężczyzna po prostu spał i nie potrzebował pomocy.

 

 


Najnowsze komentarze
  • Cztery zastępy straży, pogotowie ratunkowe, policja do faceta który spał , czegoś nie rozumiecie?

  • A czy śpiąc był trzeźwy?

    • A co nietrzeźwy spać nie może?

      • Może, tylko kontakt może być wtedy utrudniony. Zastanawiam się kto poniesie koszty wezwania służb ratunkowych? Bo w międzyczasie, gdzieś indziej autentyczne ktoś mógł wtedy potrzebować pomocy?

    • Pytanie zasadnicze…Kto to koordynuje?Kto za to płaci?…wyjazd czterech jednostek bo ktoś zgłosił brak kontaktu z jedną osobą? Rozumiem wyjazd PSP a co tam robiły OSP?…pojechały zarobić a podatnik zapłaci…to jest chore i beznadziejnie głupie….ten co decyduje o wyjazdach powinien mieć więcej wyobraźni albo płacić za wysłanie tyłu jednostek

      • Zgadzam się z Tobą Lolek. Za dużo służb i zastanawiam się ile kosztowała rzekoma akcja ratunkowa. I kto zapłaci za bezpodstawne wezwanie. Gdyby było inaczej i sąsiad był nieprzytomny to ok.

Dodaj komentarz