Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Nie szczypali się ze Szczypiorniakiem

Pewnie i wysoko 28:16 swoich rywali z Gniezna pokonali piłkarze ręczni UKS Hagard Strzałkowo. Cały mecz strzałkowianie mieli pod kontrolą.

Już na początku spotkania na listę strzelców wpisał się Jarosław Rogalski, który otworzył wynik meczu. Co prawda chwilę później goście wyrównali, jednak ich entuzjazm wyraźnie przygasł po bramce Daniela Góreckiego. Było to trafienie nieprzypadkowe. Po jednej z kontr piłkę do strzałkowskiego zawodnika posłał Mateusz Czechanowski, a ten tylko lekko trącił ją w powietrzu z kilku metrów lobując bramkarza rywali. Przy stanie 8:4 dla Hagardu goście poprosili o czas w 10 minucie. Sześć minut później było już 10:5, a na przerwę gospodarze schodzili prowadząc 15:8. Był moment, że Szczypiorniak próbował dogonić rywali, jednak ci cały czas kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Skutecznie z rzutów karnych punktowali Dominik Nawrocki i Dawid Mierzejewski, a w bramce dobrze spisywali się także Mateusz Czechanowski i Dominik Niezgoda. Druga połowa wyglądała jeszcze lepiej. Poprawiła się także skuteczność pod bramką graczy Macieja Leżały. Na niespełna dziesięć minut przed końcem spotkania prowadzili już 25:15. Swoje bramki dorzucili także Kamil Kaczmarek i Damian Mierzejewski. U gości wyraźnie widać było frustrację i niezadowolenie. To nie objawiało się jednak poprawą gry, a negatywną oceną pracy sędziów za co jednak z trenerek z Gniezna obejrzała żółtą kartkę. Zasłużenie i pewnie Hagard wygrał swój kolejny mecz 28:16. Teraz zawodników czeka przerwa, a rozgrywki wznowią pod koniec lutego meczem u siebie z Salusem Przedecz.

UKS Hagard Strzałkowo-Szczypiorniak Gniezno 28:16 (15:8)


Brak komentarzy

Dodaj komentarz