Nie żyje kierowca ciężarówki

Do zdarzenia na autostradzie A2 w miejscowości Lądek w piątek wezwane zostały służby z naszego regionu.

Na parkingu przy bramkach poboru opłat zaparkowany był samochód ciężarowy. Nie było kontaktu z jego kierowcą. Na miejsce wysłano strażaków z PSP w Słupcy i OSP Lądek, którzy otworzyli pojazd.

Niestety obecny na miejscu Zespół Ratownictwa Medycznego stwierdził zgon znajdującego się w nim mężczyzny.

Przyczyny zdarzenia wyjaśnia Policja pod nadzorem prokuratora.

 

FOTO: OSP Lądek

18 odpowiedzi

  1. Tak się zdarza często jesteśmy przemęczeni gonitwa my kierowcy powinniśmy odchodzić na emeryturę po 25lata h tak jak inne zawody Tomek 56lat kierowcą z 40 letnim starzem

  2. Kierowca też może iść na emeryturę po 25 latach pracy tylko trzeba tylko dożyć do 65 lat.
    A to że masz 40 lat pracy i szybko zacząłeś pracę to tylko na Twój plus będzie większa emerytura. Też tak mam pozdrawiam Piotr

  3. Budowlaniec a kierowca to dwa różne charaktery pracy, budowlaniec w każdej chwili i bez inwazji może usiąść gdy poczuje się zmęczony, osłabiony kierowca podczas jazdy jak zasłabnie, uśnie robi tragedię na drodze, zawód kierowcy wymusza na nas ciągłom koncentrację na drodze to jest ciężka praca i odpowiedzialna.

  4. Mobing w pracy totalny wróciłem po 8 latach na międzynarodówkę zjechałem po nie całych dwóch tygodniach zmęczony jak koń po westernie niech se spedytorzy jeżdzą i szefowie tych firm transportowych jak chce jeszcze pożyć

  5. Porównujesz trochę dwie inne rzeczy.
    Porównujesz duże zmęczenie fizyczne, do ogromnego zmęczenia psychicznego i takiego „zasiedzenia”, niestety kierowcy ciężarówek to zawałowcy.

  6. No tak bardzo uprzywilejowanym. Ciągle kontrole, stres , gonitwa i brak szacunku na 99% firm. Piękne to przywileje.

  7. Mam 58lat przejedzone 33lata i dwa zawały
    Czekam na rentę (jałmużną)
    Lekarz odradza dalszą pracę kierowcy i co dalej?

  8. Ja mam 68 lat, pracuje jako kierowca zawodowy 50 lat, zacząłem w wojsku i tak zostało. Niestety dziś jest gonitwa.

  9. Ludzie ogarnijcie się, zawsze można narzekać, ale zdrowe jedzenie, trochę ruchu na pauzie, zobaczcie, ile razy się trafia, że na firmach można zostawić bezpiecznie auto i można spacerek, ale kto tak robi? Większość jak nie pogadasz, wiadro jedzenia i flaszka, albo browary, później zdziwieni, że na urlopie zakwasy od spaceru po galerii. Każdy jest kowalem swojego losu, rozumiem kręgosłup, ale nie choroby wieńcowe.

  10. Dożyłem do dnia emerytury i odszedłem po 46 latach za kółkiem . W międzyczasie zawał nerki kręgosłup to bonusy za gadziny siedzenia i codzienne stresy. A teraz od dwóch lat czytam o waszych problemach i cieszę się że mam to za sobą . Pogoń za kasą niewarta zdrowia.

  11. Zapraszam na dachy! Po 20 latach kręgosłup i kolana załatwione. Wiadomo, że każdy człowiek to inna historia, ale ja teraz myślę o zmianie właśnie na kierowcę, a z kierowcow już raczej nikt nie pomyśli o zmienia na dekarza. Już samo to, że nie będzie potrafił, to skwar, wiatr, deszcz czy mróz ty jesteś na górze i zaoieprAsz naprawdę fizycznie… Każdy może napisać coś od siebie, ale mój ojciec przejeździł na Starach, jelczach, Tatrach i na finiszu przed rentą jeszcze pojeździł sobie magnumem, to nie był jakiś specjalnie zajechaniu, a potrafił w trasie i 20 godzin być. Kiedyś były inne czasy, Można było kombinować

  12. Wszędzie jest dobrze gdzie nas nie ma. Za biurkiem też umierają, dziękować za każdy dzień. „Licz na sto lat, spodziewaj się jutro”.

  13. 33 lata za kółkiem i od 2 lat renta na kregosup a mam 53 lata nie myślałem że tak skończę pracę i nie opłaca sie gonić za kasa bo później więcej wydasz za lekarzy i rehabilitacji pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *