Szukaj
Close this search box.
Szukaj
Close this search box.

„Niestety, ale chyba zostaliśmy w szatni”

2:3 z Polonusem Kazimierz Biskupi na własnym boisku przegrali piłkarze strzałkowskiego Polanina.

Po klęsce w Dopiewie nasza drużyna odrabiała ligowe zaległości z majówki. Po raz kolejny spotkanie rozpoczęła jednak fatalnie. Gospodarze szybko dali wbić sobie dwa gole po kontraktach i po około 10 minutach przegrywali już 0:2.Gra ewidentnie im się nie kleiła, a tuż przed przerwą Polonus podwyższył prowadzenie na 0:3.

Druga połowa to diametralna zmiana zarówno podejścia, jak i gry zawodników Wojciecha Henke. Ci od początku ruszyli do odrabiania strat i nie poddali się mimo, że mogło się wydawać, że jest po meczu. Spory impuls dał perfekcyjny strzał z dystansu Michała Lorenckiego, który zdjął pajęczynę z bramki rywali. Polanin już do końca meczu prowadził grę i miał zdecydowaną przewagę jeśli chodzi o posiadanie piłki. Dobrą okazję na zdobycie gola kontaktowego miał między innymi Piotr Witowski, jednak uderzył niecelnie.

Zespół Polonusa czekał na swoje kontrataki i po jednym z nich był bliski podwyższenia wyniku po strzale głową. W tym wypadku piłka również minęła bramkę. Strzałkowianie dopięli jednak swego i po faulu na Dominiku Grzelewskim sędzia podyktował rzut karny. Ten ze stoickim spokojem wykorzystał Norbert Lorencki.

Mimo zaciętej walki do samego końca wszystkich strat gospodarzom nie udało się jednak odrobić i drużyna z Kazimierza Biskupiego triumfowała 3:2. -Niestety, ale chyba zostaliśmy w szatni i zanim mecz się rozpoczął przerywaliśmy już 0:2. To na pewno ustawiło spotkanie. Mimo tego, że popełniliśmy indywidualne błędy i zawodnicy zdają sobie z tego sprawę, cieszę się, że podjęliśmy walkę i przez całe 90 minut rywalizowaliśmy z Polonusem.

Przegrywaliśmy ale nie spuściliśmy głów i ta druga połowa była dosyć solidna w naszym wykonaniu. Brakowało jeszcze takich klarownych sytuacji do strzelenia bramki. Niestety dużo jest chaosu, ale ja akurat patrzę na to pozytywnie. Po tym co się wydarzyło w Dopiewie, dziś mimo porażki jestem częściowo zadowolony z tego meczu- mówił po spotkaniu trener, Wojciech Henke.

W sobotę również u siebie Polanin zagra z Kłosem Zaniemyśl.

 

Jedna odpowiedź

  1. Nie wiem kto stworzył tą drużynę i po co ? Dla podtrzymania tradycji że zawsze był senior w Strzałkowie? Tak był senior ale nie w takich parametrach 20 obcych i 2 ze strzałkowa. Po co to utrzymywać. Mamy sporo grup młodzieżowych/dziecięcych to pieniążki na nich łożyć . Jak chcecie mieć wyniki to ściągnąć zaplecze Lecha …..tylko po co. Nie fajnie było by grać swoimi i z przyjemnością przyjść na mecz popatrzeć na zawodników że strzałkowa czy też gminy. Podobna sytuacja była w Witkowie i tam rozsądny burmistrz uporał się z problemem „armi zaciężnej -oplacanej za dojazdy ,mecze itd”Gra swoim i koniec. U nas też potrzebny taki radykalny krok. Byłem na meczu i nie wiedziałem którzy to nasi ….to chyba nie o to chodzi. Za chwilkę junior straci chęć treningu bo cały czas napływają seniorzy że Słupcy do pierwszego składu i co…..młody ma tylko trenować i w życiu nie powąchać gry w pierwszym składzie. Co to ma wogole być na tym poziomie że ściągani są zawodnicy do gry na są jeszcze pewnie opłacani za dojazdy i mecze jak we wspomnianym Witkowie. Jeszcze raz proponuje pieniądze przekazać na młodych a z seniorem zaczekać te dwa trzy lata jak junior podrośnie. Z poważaniem kibic Strzalkowa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *