Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

„Po dzisiejszym spotkaniu pozostaje duży niedosyt”

Porażką 1:2 zakończyło się wyjazdowe ligowe starcie seniorów SKP Słupca. Zespół Macieja Rozmarynowskiego uległ Koronie Piaski 1:2.

Słupczanie przegrywali od 50 minuty po bramce Jakuba Nowaka.  w 61 minucie wyrównał Michał Lorencki. 20 minut później bramkę na wagę zwycięstwa dla gospodarzy strzelił Przemysław Frąckowiak. Nasi zawodnicy mecz kończyli w dziewiątkę. Bezpośrednią czerwoną kartkę obejrzał Maciej Przygoda, a za dwie żółte boisko musiał opuścić Tomasz Koziorowski.

-Po dzisiejszym spotkaniu pozostaje duży niedosyt. Porażka jaką odnieśliśmy według mojej opinii jest dla nas bardzo krzywdząca i niesprawiedliwa ponieważ mimo delikatnej przewagi w pierwszej połowie przez drużynę gospodarzy pod jej koniec mogliśmy zdobyć gola dającego nam prowadzenie, jednak piłkę uderzoną przez Szymona Mellera odbija obrońca gospodarzy minimalnie kierując jej lot obok słupka.

Początek drugiej połowy to błędy w organizowaniu gry w fazie bronienia i strata gola, po którym obraz meczu mocno się zmienił. Od około 56 minuty zaczęliśmy osiągać przewagę. Niestety chwilę później otrzymujemy drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, która w ogóle nas nie podłamała. Mimo gry w 10 prowadziliśmy grę, którą udokumentowaliśmy spektakularnym golem zdobytym przez Michała Lorenckiego. Niestety grając w osłabieniu popełniliśmy błąd, który wykorzystała Korona zdobywając gola numer dwa. Chwilę później otrzymujemy kolejną czerwoną kartkę i mecz kończymy w 9, a wynik nie ulega już zmianie.

Na plus można zaliczyć to, że chłopacy udowodnili sobie, że potrafią dobrze kreować grę, potrafią być agresywni, potrafią być drużyną która czuje swój potencjał. Na minus dwie kontuzje, które przytrafiły nam się w 36 i około 70 minuty meczu, a także dwie czerwone kartki, które otrzymaliśmy słusznie, lecz miały one wpływ na końcowy wynik, który jestem przekonany byłby zupełnie inny gdybyśmy dograli go w pełnym składzie.

Przy stanie 1 :1 grając w 10 mieliśmy dwie doskonałe sytuacje (dwa razy jeden na jednego z bramkarzem), których nie udało nam się zamienić na gola. Ten mecz jednak już jest przeszłością i od jutra zaczynamy przygotowania (analiza + organizacja mikrocyklu) do meczu z Kotwicą Kórnik, na który serdecznie zapraszamy naszych kibiców by wsparli nas w tym czasie swoją obecnością- relacjonuje trener, Maciej Rozmarynowski.

Spotkanie z Kotowicą odbędzie się 21 maja przy ulic Gajowej.

 

FOTO: Archiwum


Brak komentarzy

Dodaj komentarz