Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Podjęli walkę z liderem

2:0 w wyjazdowym meczu z Górnikiem Konin przegrali seniorzy SKP Słupca. W ostatnim spotkaniu tego roku słupczanie niemal do końcowego gwizdka walczyli o zdobycie punktów na terenie lidera IV ligi.

Po przegranym w kuriozalnych okolicznościach spotkaniu w Wolsztynie seniorzy SKP mieli przed sobą trudne zadanie. Górnik Konin w ostatnich dwóch spotkaniach rozbił swoich rywali po 8:0 i już czekał na kolejne okazałe zwycięstwo. Pierwsze minuty spotkania były dość wyrównane. Goście próbowali rozgrywać piłkę, jednak nie potrafili celnym podaniem znaleźć swoich skrzydłowych. Górnik od początku założył wysoki pressing, z którym z czasem słupczanie przestali sobie radzić. To skutkowało nerwową gra i prostymi stratami. Przestał funkcjonować środek pola, a gospodarze najprostszymi środkami próbowali dostać się pod bramkę rywali. Najwięcej zamieszania było po rzutach rożnych i rzutach z autu na wysokości pola karnego SKP. Zdecydowanie silniejsi fizycznie rywale co chwilę posyłali piłkę w pole karne przeciwników, co przy silnie wiejącym wietrze utrudniało zadanie obrońcom i bramkarzowi przyjezdnych. Taka grała dała efekt już w 17 minucie kiedy wyrzuconą z autu piłkę odbił Bartosz Przybyła, a wobec biernej postawy trzech słupeckich defensorów do siatki wbił ją Paweł Błaszczak. Słupczanie w końcu doszli do okazji strzeleckich. Najpierw po rzucie rożnym i uderzeniu Piotra Głowali piłkę na linii bramkowej złapał golkiper Górnika. Zaraz potem Głowala uderzał sprzed szesnastki, jednak i wtedy górą okazał się bramkarz. Najlepsza sytuację dla gospodarzy miał Łukasz Pietrzak, który nie opanował prostopadłej piłki w polu karnym. Koniński pomocnik upadł szukając kontaktu z bramkarzem i domagając się jedenastki, jednak gwizdek sędziego milczał.

W drugiej połowie miejscowi nieco się cofnęli i szukali okazji do kontry. Słupczanie dążyli natomiast do remisu. Znowu groźnie było po uderzeniu głową Piotra Głowali oraz strzale słupeckiego kapitana zza szesnastki. Z dystansu próbował także strzelać Kamil Łukasiewicz, jednak został zablokowany. Koninianie mogli odetchnąć dopiero w doliczonym czasie gry. Strzał z dystansu po jednej z ich akcji odbił Przybyła, a do piłki najszybciej podbiegł Marcin Stryganek, który był faulowany przez słupeckiego bramkarza. Na gola jedenastkę zamienił sam poszkodowany i Górnik zwyciężył 2:0. Zimę słupczanie spędzą na 13 miejscu w tabeli z dorobkiem 15 punktów.

SKP: Bartosz Przybyła, Sebastian Jasiak, Daniel Bednarowicz, Patryk Krawiec, Jacek Mikołajczyk, Wojciech Drozd, Piotr Głowala, Michał Lorencki, Piotr Witowski, Kamil Łukasiewicz, Tomasz Rosiński

Rezerwowi: Maciej Przygoda, Jacek Kowalczyk (66’ Michał Lorencki), Marcin Wziętek (68’ Piotr Witowski), Adrian Nadgrodkiewicz, Aleksander Stawski

XV kolejka
Polonia 1912 Leszno – Victoria Ostrzeszów 4-0
Górnik Konin – SKP Słupca 2-0 (1-0)
Grom Wolsztyn – Rawia Rawicz 2-3
LKS Ślesin – Polonia Kępno 1-1
Obra 1912 Kościan – Dąbroczanka Pępowo 3-1
Olimpia Koło – PKS Racot 3-1
Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski – Victoria Września 2-3
Orzeł Mroczeń – Piast Kobylin 0-2


Brak komentarzy

Dodaj komentarz