Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Polanin eliminuje SKP

Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę ćwierćfinałowego spotkania Pucharu Polski na szczeblu KOZPN. Po remisie 1:1 i serii jedenastek Polanin Strzałkowo wygrał z SKP 4:3 i awansował do półfinału. Mecz jak na derby przystało przyniósł sporo emocji.

Atmosfera przed spotkaniem już od jakiegoś czasu była bardzo napięta i to samo widać było na boisku po pierwszym gwizdku sędziego. Mimo niezbyt zachęcającej pogody strzałkowski stadion odwiedziło sporo kibiców. Piłkarsko mecz nie porywał, jednak na murawie było widać sporo walki i stykowych sytuacji. To gospodarze jako pierwsi zagrozili słupeckiej bramce, kiedy po centro-strzale Krystiana Pietrygi interweniować musiał Bartosz Przybyła. Chwilę później po składnej akcji dobrą okazję miał Jakub Jóźwiak, jednak w ostatniej chwili jego strzał został zablokowany przez rozgrywającego tego dnia bardzo dobre zawody Marcina Wziętka. W 9 minucie świetną prostopadłą piłką do Alana Kujawy zagrał Dariusz Gromanowski, jednak słupecki pomocnik wdał się w niepotrzebny drybling z bramkarzem rywali. Sześć minut później groźnie, ale jak się potem okazało niecelnie z dystansu uderzał Sebastian Jasiak. Pierwsza połowa była wyrównana, choć to gospodarze bardziej cofnęli się do defensywy. Nie brakowało ostrych starć, na które jednak niezbyt surowo reagowali sędziowie.

Kiedy po zmianie stron w 49 minucie po kapitalnym ograniu dwóch przeciwników piłkę do Kujawy zagrał Mateusz Mroziński, a adresat podania umieścił ją w siatce mecz nabrał tempa. Wydawało się, że z walczących od początku piłkarzy Andrzeja Dziadkiewicza zejdzie powietrze. Stało się jednak odwrotnie. Polanin rzucił się do odrabiania strat zaczynając systematycznie przejmować inicjatywę na boisku. Najpierw po jednym z rzutów rożnych bliski wyrównania był Bartosz Łysiak, jednak uderzył niecelnie. W 63 minucie także po kornerze dla miejscowych było już 1:1. Najpierw po ogromnym zamieszaniu piłkę w siatce próbował umieścić Sebastian Jasiak, jednak Bartosz Przybyła złapał ją w ostatniej chwili na linii bramkowej. Na nic się to jednak zdało, ponieważ chwilę później do bramki futbolówkę wepchnął Waldemar Pluciński i zrobiło się 1:1. Mecz całkowicie się otworzył. Kilka minut później po jednym z rzutów wolnych dla Polanina ponownie interweniować musiał Przybyła. Tak samo było kiedy z dystansu próbowali zaskoczyć go Paweł Jędrzejewski i Adrian Nadgrodkiewicz. SKP miało swoje okazje do kontry, jednak nie potrafiło ich wykorzystać. Z kolei złe decyzje piłkarzy Marcina Woźniaka i straty piłki w kluczowych momentach akcji dawały okazję do ataków ich rywalom. Ostatnie minuty meczu były bardzo nerwowe, jednak nie przyniosły rozstrzygnięcia. To było konieczne, zatem drużyny przystąpiły do rzutów karnych. Już w drugiej serii po strzale Piotra Głowali piłka trafiła w słupek. Gospodarze strzelali natomiast bez zawahania zdobywając kolejne bramki. W decydującym momencie uderzenie Alana Kujawy obronił Mariusz Jędrzejczak i dał wygraną Polaninowi 4:3. Po meczu rozmawialiśmy z trenerami obu zespołów.

Andrzej Dziadkiewicz trener Polanina Strzałkowo

 

 

Marcin Woźniak trener SKP Słupca

 

 

SKP kończy swoją przygodę z tegoroczną edycją Pucharu Polski. Z kolei Polanin już niebawem w półfinale na szczeblu okręgu zmierzy się z III-ligową Victorią Września.

Polanin Strzałkowo-SKP Słupca 1:1 (0:0) R.K. 4:3


Najnowszy komentarz
  • Już przed meczem stawiałem wygraną naszej drużyny z SKP Słupca w karnych 4:3 i stało się !!! Zagramy w półfinale z Victorią Września ! BRAWO CHŁOPAKI !!!

Dodaj komentarz