Szukaj
Close this search box.
Szukaj
Close this search box.

Polanin zagrał do końca. Lider przegrywa w Strzałkowie.

Po pełnym emocji i zwrotów akcji meczu na Polanin Strzałkowo na własnym boisku pokonał SMS Ślesin 3:2.

Pierwsze minuty spotkania w Strzałkowie zapowiadały ciekawe starcie. Mecz był wyrównany, a oba zespoły grały dobrze w obronie nie pozwalając na praktycznie żadne sytuacje bramkowe. Dopiero w 22 minucie goście ze Ślesina niecelnie uderzali z dystansu. Zaraz potem po szybkiej kontrze prosto w bramkarza strzelił Dominik Grzelewski, a chwilę później dobry strzał rywali obronił Maciej Przygoda.

Wszystko zmieniło się w 33 minucie, kiedy po dośrodkowaniu gości strzałkowski bramkarz zanotował pusty przelot, a Ślesin po strzale głową wyszedł na prowadzenie. To wyraźnie podłamało gospodarzy, którzy dwie minuty później przegrywali już 0:2. Tym razem po strzale SMS-u i obronie Przygody piłkę do bramki wbił niepilnowany w polu karnym zawodnik.

Tuż przed przerwą Polanin miał okazję na zdobycie gola kontaktowego z rzutu wolnego przed szesnastką. Posłana przez Michała Lorenckiego piłka trafiła w rękę stojącego w murze zawodnika rywali, jednak sędzia nie podyktował rzutu karnego. Jak tłumaczył piłkarz nie powiększył on obrysu ciała, przez co nie było przewinienia. Ta decyzja spotkała się z ostrymi protestami gospodarzy.

Drugą połowę rozpoczęli oni od strzału w 52 minucie głową Nikodema Górczewskiego, który jednak okazał się za lekki. Przeciwnicy poczuli się pewnie i zamierzali bronić korzystnego wyniku. Przez długi czas robili to bardzo dobrze. Było tak do 72 minuty.

Wówczas po indywidualnej akcji przed polem karnym na strzał zdecydował się Daniel Bartkowiak, który zdobył gola kontaktowego. Ślesinianie szybko wznowili grę i w pierwszej akcji mogli ponownie zwiększyć prowadzenie. W polu karnym faulował bowiem Radosław Trybuła, a sędzia wskazał na wapno.Tym razem na wysokości zadania stanął Przygoda, który obrobił karnego i utrzymał swój zespół w grze.

Polanin wyraźnie przejął inicjatywę i szedł za ciosem. Po kolejnej akcji Bartkowiaka rywal zablokował piłkę ręką w szesnastce. Jedenastkę pewnie wykorzystał strzelec pierwszego gola dla Polanina. Było 2:2. Lider postawił wszystko na odrabianie strat, jednak niewiele z tego wynikało. Strzałkowianie grali solidnie w obronie, a kiedy już piłkę odzyskiwali nie tracili jej w głupi sposób. Ponadto dążyli do zdobycia kolejnego gola.

Ta sztuka udało im się na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Prostopadłą piłkę do Fryderyka Siepielskiego zagrał Daniel Bartkowiak, a wprowadzony w końcówce na plac gry zawodnik strzelił decydującego gola na 3:2.

Za tydzień Polanin zagra u siebie z Lechią Kostrzyn.

 

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *