Maratonem we Włoszech swoje biegowe starty w tym roku, 12 kwietnia, rozpoczął słupczanin, Przemysław Niezbecki.
– Początek mojego sezonu biegowego 2026 to długo oczekiwany maraton w Mediolanie. Dlaczego wyczekiwany ? Maraton poprzedzony był ponad pięciomiesięcznym bardzo intensywnym treningiem podczas którego „wybiegałem” 1300 km.
Celem było złamanie granicy 4 godz 30 min. Udało się !!! Radość na mecie kiedy zegarek (a później oficjalny wynik) pokazał 4:29:56. Radość była tym większa, że to był mój pierwszy maraton bez osławionej „ściany” co u mnie dodatkowo przełożyło się na możliwość przyspieszenia na ostatnich kilometrach.
Sam maraton przygotowany perfekcyjnie, z piękną trasą prowadzącą wzdłuż najbardziej znanych miejsc Mediolanu. Znakomity doping tysięcy turystów i mieszkańców. Teraz kilka dni odpoczynku i zaczynam przygotowania do jesiennego startu tym razem krajowego i ponownie w Warszawie.
Zresztą moje plany biegowe wybiegają już w przyszły rok, rok szczególny kiedy kończę 60 lat. W marcu marzy mi się maraton w Tokio, gdzie niestety jest losowanie pakietów startowych ze wzgłędu na zainteresowanie dziesięciokrotnie przekraczające ilość miejsc.
Może się uda i będę mógł podzielić się po raz kolejny wrażeniami. Trzymajcie kciuki – relacjonuje słupczanin.





