Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Powiat odmawia gminie Strzałkowo

Mieszkańcy strzałkowskich ulic, których nazwy nawiązują do systemu komunistycznego nie mogą liczyć na pomoc ze strony słupeckiego starostwa. Zarząd Powiatu zdecydował, że nie zwolni ich z opłat komunikacyjnych, gdyby nazwy miały zostać zmienione.

Problem z komunistycznymi nazwami ulic znany jest w Strzałkowie od lat. W 2003 roku sprawę poruszył ówczesny proboszcz, ks. Roman Kneblewski, który wniosek w tej kwestii złożył do Rady Gminy. Wtedy się nie udało, ale ostatnio temat powrócił i samorządowcy zapowiedzieli, że ponownie mu się przyjrzą. Chodzi konkretnie o ulice: 22 Lipca, 30- lecia PRL i 40- lecia PRL. Największy problem stanowią koszty, jakie mieszkańcy musieliby ponieść w związku z wyrobieniem nowych dokumentów. Wiemy już, że dowody osobiste gmina wydałaby nieodpłatnie, natomiast jeśli chodzi o prawa jazdy oraz dowody rejestracyjne, to jest to kwestia powiatu. Wójt Dariusz Grzywiński zwrócił się więc do Rady Powiatu Słupeckiego o odstąpienie od pobierania opłat z tytułu zmiany nazw ulic, niestety prośba ta została odrzucona. – Zarząd uznał, ze Rada Powiatu nie może podejmować uchwał dotyczących wybiórczego traktowania gmin powiatu słupeckiego. Ponadto, podjęcie uchwały w przedmiotowej sprawie w znaczny sposób przyczyniłoby się do zmniejszenia dochodów budżetu – poinformował na ostatniej sesji, starosta Mariusz Roga. Takiej decyzji nie mógł zrozumieć radny Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Miernik, który poprosił o bardziej szczegółowe wyjaśnienie. – Wybiórczość polegałaby na tym, że uchwała odnosiłaby się tylko do wybranej części społeczeństwa naszego powiatu. Z opinii radców prawnych wynika, że moglibyśmy zastosować takie zwolnienie, gdyby miało ono obowiązywać dla całej populacji powiatu słupeckiego, a nie tylko dla gminy Strzałkowo i to jeszcze tylko tych ulic, które będą miały zmienioną nazwę. Drugą rzeczą jest to, że Rada Powiatu jest władna podejmować takie decyzje w momencie kiedy fakt już zaistniał. Zwolnić z opłaty można tylko tego, kto takiej opłacie podlega. Trzecia kwestia jest taka, że umniejszenie budżetu powiatu polegałoby na tym, że każdy dokument, który wydajemy w wydziale komunikacji, powiat zamawia i za jego wyprodukowanie ponosi opłatę. Jeżeli nie byłoby rekompensaty za tą poniesioną opłatę, to znaczyłoby, że o tyle mamy umniejszony budżet powiatu– dodał starosta. Jego wyjaśnienia w dalszym ciągu nie usatysfakcjonowały radnego.

 

 

Starosta nie potrafił odpowiedzieć również o jaką kwotę ewentualne odstąpienie od pobierania opłat zmniejszyłoby dochody powiatu. Dodał też, że nie widzi w tej sytuacji wyjątkowości, by mogła ona stać się precedensem. W związku z decyzją Zarządu Powiatu, nie wiadomo co dalej ze strzałkowskimi ulicami. – Mieszkańcy gminy nie mogą być narażeni na dodatkowe koszty, dlatego będziemy szukać innych rozwiązań – wyjaśnił wójt Grzywiński.


Brak komentarzy

Dodaj komentarz