Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Powiesił kotka na sznurku

Bezmyślne zachowanie właściciela kota porzuconego w Strzałkowie o mały włos nie doprowadziło do śmierci zwierzęcia. Ocalony czworonóg szuka nowego domu.

O całej sytuacji, która miała miejsce wczoraj poinformowała nas jedna z czytelniczek. -Dzisiaj rano moi rodzice znaleźli przed domem zakrwawionego, wycieńczonego i wyziębionego kotka. Jakiś „człowiek” przywiązał go sznurkiem do naszego płotu prawdopodobnie od strony ulicy. Kotek najprawdopodobniej próbował się uwolnić i przeskoczył przez płot. Niestety sznurek był za krótki więc kiedy znalazł się po stronie naszej działki nie był w stanie się już dalej ruszyć. Na szczęście był wystarczająco długi aby kotek przeżył. Dodatkowo miał bardzo ciasno zawiązany sznurek wokół szyi. Nie jesteśmy w stanie oszacować ile czasu spędził dosłownie wisząc przy naszym płocie, ale sądzimy że był tam całą noc. Znaleźliśmy go dopiero przed 6 rano, i był bardzo wyziębiony, do tego jest bardzo wychudzony- pisze Dominika, która z kotem udała się do weterynarza.

-Niestety nie ma ani jednego zęba. Był odwodniony i bardzo głodny, ponadto złapał jakąś chorobę nosa – dostał już antybiotyk i leki przeciwbólowe. Myśleliśmy, że ma jakiś problem z oczami, ponieważ w ogóle ich nie otwierał, ale wynikało to prawdopodobnie z faktu, że był trzymany przez długi czas w ciemnym pomieszczeniu. Pani weterynarz nie wyklucza też możliwości, że mogło to wynikać z ogólnego wycieńczenia organizmu. Dzisiaj zaczął już trochę otwierać oczy, troszkę podjadł, i wygląda już trochę lepiej, ale kluczowa ma być dzisiejsza wizyta u weterynarza. Potrafi korzystać z kuwety.

Znalazcy szukają dla kotka nowego domu. Zainteresowane przygarnięciem zwierzęcia osoby prosimy o kontakt pod numerem telefonu 691-135-333


Najnowszy komentarz
  • sprawa nadaje sie na policje

Dodaj komentarz