Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

„Praca przynosi efekty”

Kolejny start i kolejny sprawdzian własnych umiejętności. Słupeccy Pasjonaci mają za sobą występ w sopockim Runmagedonie.

Jak można przeczytać na stronie organizatorów biegu Runmageddon Classic Soport to morderczy wyścig na ekstremalnym torze przeszkód. Na trasie na uczestników czekają błoto, woda, ogień, bagno, przeszkody linowe, skośne i pionowe ściany, zasieki, okopy i inne atrakcje. To także połączenie rywalizacji i współpracy między innymi zawodnikami. Na imprezie rozgrywanej w ostatnią sobotę zameldowała się również grupa słupeckich Pasjonatów, aby sprawdzić się w kolejnych zawodach tego typu. Naszym zawodnikom poszło bardzo dobrze. W Sopocie startowali: Krystian Szelejewski, Adam Król, Kuba Golak, Kamil Dolaciński, Łukasz Jarząbek, Krzysztof Cierzniak i Artur Ciemior oraz Dawid Hyla.

Nie obyło się jednak bez małych komplikacji ze strony organizatorów. Niestety na chwile obecną z przyczyn technicznych Ciemior i Hyla nie zostali ujęci w generalnej klasyfikacji zawodów. Między innymi dlatego drużynowo Pasjonaci uplasowali się na ósmej pozycji wśród 37 drużyn. Zawodnicy cały czas czekają na uwzględnienie czasu Artura Ciemiora, który mógłby dać awans nawet na czwarte miejsce, co niewątpliwie byłoby jeszcze większym sukcesem. -Na kwalifikacje drużynowe składa się 5 najlepszych czasów drużyny, a między czasem Artura a piątym czasem zarejestrowanym przez organizatora jest 25 minut różnicy. W związku z tą całą sytuacją poinformowaliśmy już organizatora o zdarzeniu i zostaliśmy przez niego zapewnieni, że zrobi wszystko co w jego mocy aby uzyskać czas Artura i Dawida– relacjonuje jeden z Pasjonatów Łukasz Jarząbek.

Mimo to, na tle innych bardziej doświadczonych i profesjonalnych drużyn słupczanie wypadli bardzo dobrze.-Reasumując szkoda, że będąc na hipodromie w Sopocie nie mogliśmy poczuć satysfakcji z wysokiego czwartego miejsca, jednak nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to że widzimy, że nasza praca przynosi efekty i możemy być równorzędnym przeciwnikiem dla drużyn komercyjnych takich jak np. Boot Camp, gdzie za treningi płaci się ponad 300 zł miesięcznie- dodaje Jarząbek.

Jak mówią nasi zawodnicy bieg na 12 km był dobrze zorganizowany. Na trasie rozstawiono ponad 70 przeszkód, wiec było to nie lada wyzwanie. To jednak nie ostatnie zawody słupeckiej grupy w tym roku.-Każdy bieg pokazuje nam gdzie mamy braki, nad czym trzeba poćwiczyć więc myślę, że z każdym biegiem będziemy coraz wyżej, a mamy się do czego przygotowywać. 19 października Survival Race w Poznaniu, a 30 listopada Runmageddon Hardkor. Właśnie na tym 20 km dystansie zamierzamy zakończyć tegoroczne bieganie z przeszkodami. Oczywiście mamy w planach Bieg w Lądku czy też turniej piłkarski im. Dawida Skupińskiego, a także Bieg w Cieninie-zapowiada słupecki Pasjonat.


Brak komentarzy

Dodaj komentarz