Projekt uchwały dotyczący parkingu nad Jeziorem Słupeckim wycofany. „(…)Sprawa nie zniknie”.

Projekt uchwały dotyczący ustanowienia nieodpłatnej służebności gruntowej działki, na której znajduje się parking nad Jeziorem Słupeckim został wycofany z porządku obrad dzisiejszej sesji Rady Miasta.

Temat było szeroko omawiany na komisjach. O sprawie jako pierwsi pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. Była ona szeroko komentowana. Przypomnijmy, że z wnioskiem o ustanowienie nieodpłatnej bezterminowej służebności tego terenu wystąpił właściciel at hotel 35, który za kwotę  około 1 300 000 zł wybudował parking na działce należącej do Miasta. Gdyby radni przegłosowali wspomnianą uchwałę samorząd miał z nim podpisać  umowę, na mocy której właściciel hotelu utrzymywałby obiekt, oraz zarządzał tym terenem.

Na 95 miejsc postojowych 71 przeznaczonych byłoby dla klientów hotelu i restauracji, a 21 dla pozostałych pojazdów osób, które wybrałyby się nad Jezioro Słupeckie. Choć właściciel tłumaczył, że ograniczałby parkowanie na swoim miejscach tylko w wyjątkowych sytuacjach, sprawa wzbudziła wiele obaw ze strony mieszkańców i radnych.

Punkt dotyczący wspomnianej uchwały został wycofany z obrad czwartkowej sesji.  – W świetle kontrowersji jakie narosły wokół tematu terenu przy Jeziorze Słupeckim chcąc rozwiązać wszelkie wątpliwości mieszkańców , jak i Państwa radnych, zasadne jest zdjęcie punktu 17. z dzisiejszego porządku obrad w celu przeprowadzenia wśród radnych dodatkowych konsultacji i wyjaśnień – mówił burmistrz, Jacek Szczap. Jego wniosek poparli jednogłośnie wszyscy radni.

– Słyszałam, że była propozycja, że dwa punkty będą zdjęte, ale dobrze, że chociaż ten jeden. Nie jest to idealne rozwiazanie, bo przecież sprawa nie zniknie, ale na ten moment to chyba jedyne wyjście aby uchwała dotycząca trwałej służebności gruntowej nie została podjęta. Opinia publiczna jasno i dobitnie wyraziła swoje zdanie w tym temacie. Jako radna chcę także powiedzieć co myślę, ale nie za pośrednictwem Facebooka. Od samego początku, to jest od indywidualnych spotkań z nami radnymi w tym temacie, wówczas pokazano nam radnym, nie wiem ilu bo byliśmy sami na tych spotkaniach, mapę parkingu z wyznaczonymi miejscami dla hotelu i mieszkańców. Od tego spotkania jasno i wyraźnie podkreślam, że nie wyrażam zgody na takie rozwiazanie.

Przypisuje się nam, niektórym radnym, że podczas komisji wstrzymywaliśmy się od głosu. Przynajmniej moje wystąpienie nie zostało zacytowane w całości, o co w ogóle nie mam pretensji do mediów, ale podkreślam, że ja i zarówno moi koledzy jaki i koleżanka z komisji budżetu nie głosowaliśmy tylko dyskutowaliśmy, a swoimi wypowiedziami jasno określiliśmy swoje stanowisko. Dziś głosowania nie będzie, ale zapewniam, że ja i moi koledzy i koleżanka wcisnęlibyśmy przycisk „przeciw”.

Doskonale wiemy jakie konsekwencje dla miasta jaki mieszkańców może przynieść proponowana, ale wycofana uchwała. Ze swojej strony podkreślam, że złożone ślubowanie radnej traktuje z wielką odpowiedzialnością i działam mając na uwadze dobro miasta i mieszkańców. Natomiast trudną okazała się współpraca, gdyż zdecydowana większość z nas nie znała, nie zna kulisów zawieranego w 2017 roku porozumienia. Każda współpraca opiera się na dobrej wierze, zaufaniu, którym my radni obdarzamy władzę samorządowe i kierownictwo urzędu.

Zaistniała sytuacja pokazała, że naszymi rękami chce się działać jak widać, nie dla dobra wspólnego. Jesteśmy oceniani jako ludzie bezradni, wręcz bezużyteczni. To przykre, ale społeczeństwo może tak to widzieć. Myślę, że w imieniu radnych, nie tylko tych, którzy zagłosowaliby przeciw tej uchwale proszę o przygotowanie pełnej dokumentacji w tym temacie, choć muszę tutaj wspomnieć, że kolega Mirek Gawrych lekcje odrobił za nas wszystkich – skomentowała radna, Katarzyna Rybicka.

 

„Tak naprawdę miasto na powyższych działaniach ma więcej korzyści niż traci”

 

Co z parkingiem przy hotelu nad Jeziorem Słupeckim?

 

„Grabież w biały dzień”, „pogwałcenie interesów mieszkańców”. Kontrowersje wokół parkingu nad Jeziorem Słupeckim.