Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Przymusowym szczepieniom dzieci mówią NIE !

Pod koniec kwietnia miało miejsce spotkanie dotyczące problematyki szczepień organizowane przez Krzysztofa Waszaka i Dominika Małysza ze Słupcy. Jego głównym tematem była pełna informacja na temat szczepień, niepożądane odczyny poszczepienne, aspekty prawne dotyczące nieszczepienia dziecka oraz mity na ten temat pokazywane przez ogólnopolskie media.

Nie zaszczepili dziecka, zapłacą karę?
O temacie obowiązkowych szczepień w naszym mieście było głośno już jakiś czas temu. Stało się tak za sprawą Eweliny i Dominika Małyszów ze Słupcy. W ubiegłym roku dla rodziny Małyszów przez Wojewodę Wielkopolskiego została nałożona kara grzywny po 420 zł (dla każdego z rodziców osobno) za nieszczepienie syna Franka. Sprawa trafiła już do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie i do Ministerstwa Zdrowia. Teraz rodzice czekają na datę kolejnej rozprawy. -Uważamy, że jest to bezprawne gdyż prawo jest po naszej stronie. Trzeba zaznaczyć, jak do tej pory sanepid jeszcze nie wygrał w Polsce z rodzicami. Brakuje wyroku z Trybunału Konstytucyjnego, co jest na rękę Sanepidom, gdyż w ten sposób mogą zmuszać i zastraszać karami grzywny rodziców. Szkoda, bo są liczne niezgodności ustaw z Konstytucją, którymi powinien zająć się Trybunał Konstytucyjny. Niestety brakuje sędziów, którzy takie zapytanie by skierowali– mówią rodzice Franka.

Zorganizowali spotkanie
W oczekiwaniu na datę kolejnej rozprawy Dominik Małysz wraz z Krzysztofem Waszakiem zorganizowali spotkanie informacyjne dotyczące szczepień na które zaprosili Justynę Sochę z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Sczepieniach „Stop Nop” z Poznania. Przybyły na nie także rodziny z powiatu kolskiego, konińskiego, słupeckiego oraz wrzesińskiego. W trakcie zebrania porównano między innymi kalendarz szczepień z pozostałymi krajami Unii Europejskiej. W pierwszej części zostały szczegółowo omówione rodzaje niepożądanych odczynów poszczepiennych. Zdaniem organizatorów ta kwestia w ogóle nie jest poruszana podczas pierwszej wizyty szczepiennej dzieci. -Przypomnijmy, że dzieci są już szczepione w szpitalu w pierwszej dobie swojego życia. I tutaj nasuwa się pytanie: Bo jak może lekarz dobrze zdiagnozować dziecko do zaszczepienia, które ledwo co przyszło na świat? Główną rolę  tej dyskusji podczas naszego spotkania odegrali rodzice dzieci szczepionych, które dotknęły niepożądane odczyny poszczepienne. Rodzice dzieci, które dotknęły NOP-y zaprzestali szczepić swoje pociechy i z tego tytułu borykają się z urzędnikami z Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych w swoim regionie zamieszkania. Jest to bezprawne działanie urzędników nie znających w ogóle praw. Niektóre miasta wprowadziły ustawy niezgodne z Konstytucją o nie przyjmowaniu dzieci nieszczepionych do żłobków i szkół. Szkoda tylko, że urzędnicy nie znają prawa – mówi Dominik Małysz, który podkreśla również, że konstytucjonaliści stwierdzili, że jest to niezgodne z Konstytucją.

Rodzice walczą z sądami
Według Dominika Małysza coraz więcej spraw trafia do Sądów Rodzinnych, gdyż rodzice nie zapisują dzieci do przychodni. O tym fakcie informowane są Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej i wnoszą o ograniczenie praw rodzicielskich. Jak twierdzi takie działanie ponownie pokazuje  nieznajomość prawa, gdyż w Polsce nie ma obowiązku zapisywania dziecka do przychodni. Może być leczone prywatnie lub też korzystać ze Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. W tej kwestii również wypowiedzieli się organizatorzy spotkania czyli Krzysztof Waszak i Dominik Małysz, którzy wygrali z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologicznych w Słupcy. -W czasie trwania prezentacji rodzice zgłaszali problemy również z rejestracją niepożądanych odczynów poszczepiennych i fałszowaniem dokumentacji. Bardzo często pozostawieni są oni  bez pomocy i bez opieki. Brakuje systemu odszkodowań. Lekarze boją się zgłaszać niepożądane odczyny poszczepienne, gdyż są oskarżani o złe zdiagnozowanie dziecka i zakwalifikowanie do szczepienia. Z drugiej strony musieliby zlecić szczegółowe badania, na które państwo nie ma pieniędzy. W ciągu 24 godzin po urodzeniu dziecko zostaje zaszczepione szczepionką Euvax, która w krajach skandynawskich uznawana jest za truciznę, ale takie są procedury. Z uwagi na fakt, iż sanepidy oraz lekarze mają problem ze zgłaszaniem niepożądanych odczynów poszczepiennych, mogą zrobić to bezpośrednio rodzice lub opiekunowie prawni w Departamencie Monitorowania Niepożądanych Działań Produktów Leczniczych lub Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych-podkreśją organizatorzy spotkania.

Epidemia Odry tylko w mediach
Kolejną ważną sprawą poruszaną na spotkaniu  była epidemia Odry panująca w mediach. –Niestety jest to wielkie zakłamanie spowodowane coraz to większą liczbą nieszczepionych dzieci. Z informacji jakie uzyskaliśmy od Głównego Inspektora Sanitarnego w 2014 roku było zgłoszonych 69 przypadków zachorowań na Odrę, w tym roku do połowy kwietnia  zachorowało na nią 19 osób. Jak widać firmy farmaceutyczne za pomocą mediów, polityków próbują zastraszyć rodziców, karami finansowymi- mówi Dominik Małysz. Innym bardzo ważnym tematem poruszanym na spotkaniu było wprowadzenie czterech nowych szczepionek do kalendarza szczepień w 2016 roku, które budzą wiele kontrowersji.  Jak twierdzą organizatorzy spotkania brakuje podstaw ich wprowadzenia oraz skuteczności działania.-Szczepionka HPV nie dostała rekomendacji Ministerstwa Zdrowia Japonii z powodu występowania licznych niepożądanych odczynów poszczepiennych- mówią.

Żądają natychmiastowych zmian
Jako podsumowanie spotkania Justyna Socha przedstawiła statystki, które mówią, iż w 16 krajach europejskich szczepienia są dobrowolne, a w 13 od lat jest system odszkodowań. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „Stop Nop” w imieniu rodziców żąda natychmiastowego wstrzymania i uznania za bezprawne wszelkich restrykcji wobec rodziców, którzy kierując się dobrem swoich dzieci podejmują suwerenne decyzje odnośnie tego, czy, kiedy i jakie szczepionki będą podane ich pociechom. Stowarzyszenie chce też wprowadzenia jasnych zapisów w dokumentach prawnych, respektujących prawo rodziców do odmowy szczepienia swoich dzieci i usprawnienia systemu identyfikacji, kontroli i leczenia niepożądanych odczynów poszczepiennych Jego działacze żądają również utworzenia specjalnego funduszu odszkodowań dla osób dotkniętych trwałym uszczerbkiem zdrowia lub utratą bliskich wskutek wystąpienia niepożądanych odczynów poszczepiennych.


Najnowsze komentarze
  • Popieram rodziców to oni a nie państwo, zadbają o dobro dziecka. Zresztą mają racje rodzice o ile mi wiadomo w Polsce nie ma przymusu świadczeń medycznych.

  • JAK MOŻNA RODZICÓW ZMUSZAĆ DO TRUCIA WŁASNYCH DZIECI?!!! W państwie gdzie mamy być bezpieczni ? W całej Europie szczepienia nie są obowiązkowe. Są obowiązkowe w USA, ale tam FDA restrykcyjnie kontroluje jakość szczepionek. Na polskich dzieciach przeprowadzane są badania preparatów nigdzie nie stosowanych. Rodzice nie wiedzą nawet czym ich dzieci zostały zaszczepione (nazwa preparatu i producent). Nikt nie zgłasza występujących objawów niepożądanych, ani zgonów poszczepiennych. Pediatrzy są skorumpowani przez firmy.
    Polska jest JEDYNYM krajem (rzekomo cywilizowanym), w którym nie są przewidziane żadne odszkodowania od producentów z tytułu POWIKŁAŃ POLEKOWYCH i POSZCZEPIENNYCH (do zgonów włącznie).
    W Polsce przeprowadzane są badania farmakologiczne na ludziach, w tym dzieciach i ciężarnych bez wiedzy i zgody zainteresowanych.
    Firma Medicover, powiązana z koncernem Loreal, została uruchomiona tylko w krajach postkomunistycznych i zajmuje się badaniami lekowymi, w tym np. leków szczególnie niebezpiecznych – preparatów stymulujących owulację u kobiet przed procedurą in vitro, które są odpowiedzialne za wady wrodzone u płodów i nowotwory u kobiet.

  • Nie szczepisz nie posyłaj dziecka do przedszkola, cholera wie co przyniesie:)

    • Jakim trzeba być ignorantem aby tego typu komentarze wygłaszać. Najgorsze jest to, że ten biedny człowiek tak myśli i w uczciwej merytorycznej dyskusji nie obroniłby swojej tezy.
      Znam przypadki kiedy po szczepionkach wyczekane dzieci stają się warzywkami całkowicie zależne od rodziców.
      Przykre jest to, że bronisz interesów zagranicznych koncernów farmaceutycznych nie dbając o zdrowie swojego dziecka.

Dodaj komentarz