Głos w sprawie planowanej budowy farmy fotowoltaicznej w Ostrowie Kościelnym, podczas czwartkowej sesji zabrali sprzeciwiający się inwestycji mieszkańcy.
O sprawie pisaliśmy TUTAJ i TUTAJ. W imieniu przedstawicieli stowarzysznia Naturalne Ostrowo Kościelne głos zabrała Monika Janiak – Bartkowiak.
– Szanowni Państwo Dzisiaj słyszeliśmy z tej sali słowa: „kultura, wzajemne zrozumienie i szacunek”. To słowa Pana Starosty. Pani Radna mówiła natomiast, że najważniejsze jest „zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców” oraz rodzina. Dlatego dziś proszę, aby te słowa nie były tylko deklaracją, ale realną zasadą działania.
Nazywam się Monika Janiak Bartkowiak i reprezentuje małe lokalne ale jakże mocne spolecznosciowo stowarzyszenie Naturalne Ostrowo Kościelne. Wyjaśniam, że my tu nie przyszliśmy walczyć z odnawialną energią. My przyszliśmy bronić naszego domu, naszego krajobrazu i naszego prawa do spokojnego życia.
Planowana farma fotowoltaiczna ma mieć 50 hektarów. To nie jest mała instalacja. To ogromna przemysłowa inwestycja, która ma powstać tuż obok naszych domów, podwórer na którym bawimy się ze swoimi małymi dzieci i naszych okien.

Proszę sobie wyobrazić: zamiast pól, zieleni i przestrzeni – kilkaset metrów paneli, ogrodzenia, monitoring i infrastruktura techniczna, hałas z magazynów energi. To zmienia wszystko:krajobraz naszej wsi, wartość naszych nowych domów, komfort życia mieszkańców.
Czy naprawdę zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców polega na tym, że ktoś budzi się rano i zamiast widoku na pola w spokojnej do tej pory i przyjemniej gminie Strzałków zwłaszcza dla rodzin z małymi dziećmi patrzy na przemysłową instalację wielkości kilku a nawet kilkudziesięciu boisk piłkarskich?
Czy szacunek do mieszkańców polega na tym, że tak ogromną inwestycję planuje się praktycznie pod naszymi oknami, bez realnej zgody lokalnej społeczności? My nie jesteśmy przeciwnikami energii odnawialnej. Ale jesteśmy przeciwnikami złych lokalizacji. Farmy fotowoltaiczne można budować: na terenach poprzemysłowych, przy autostradach, na nieużytkach, w miejscach oddalonych od zabudowań.
Nie 50 hektarów przy naszych domach. Dlatego prosimy dziś i na kolejnych sesjach o jedno: wysłuchanie mieszkańców i uszanowanie naszej decyzji. Bo jeśli naprawdę liczą się: kultura, wzajemne zrozumienie, szacunek, zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców, to ta inwestycja w tej lokalizacji nie powinna powstać – mówiła podczas sesji.
FOTO: Naturalne Ostrowo Kościelne
„Od roku mamy traumę”. Nie chcą farmy fotowoltaicznej w Ostrowie Kościelnym.






2 Responses
Brawa Ostrowo!!! Precz z zaśmiecaniem i dewastacją gleby i krajobrazu przez instalacje fotowoltaniczne!
O, i jest zdzisiu 😄