Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Punkty zostają w Strzałkowie. Dwa trafienia Głowackiego.

Zwycięstwem 2:1 zakończyło się sobotnie starcie Polanina Strzałkowo i Lechii Kostrzyn.

Spotkanie od pierwszych minut toczyło się raczej w środku pola, a żadna z drużyn nie miała znaczącej przewagi. Najbliżej strzelania bramki strzałkowianie byli po strzale Aleksandra Stawskiego, który obronił bramkarz.

Kilka minut później piłka znalazła jednak drogę do bramki. Uderzenie Jakuba Jóźwiaka odbił bramkarz z Kostrzyna, a przy piłce najszybciej znalazł się Artur Głowacki. Kilka minut później po strzale Jóźwiaka gości uratował słupek. Niestety taki wynik nie otrzymał się zbyt długo. Po rzucie wolnym z bocznego sektora boiska silnie dograna piłka wpadła do siatki Polanina.

Na przerwę strzałkowianie schodzili jednak prowadząc 2:1. Dośrodkowanie Jóźwiaka piłkarskim szczupakiem i strzałem głową wykończył Głowacki. Niestety pierwszy zawodnik z kontuzją barku musiał opuścić boisko zaraz po zmianie stron.

W drugiej połowie mecz się otworzył.Gracze Lechii szukali okazji do wyrównania, a to dawało okazje do kontrataków dla Polanina. Zawodziła jednak skuteczność lub złe decyzje podejmowane pod bramką rywali. Najlepsze okazje bramkowe mieli między innymi Jakub Ciesielski, Michał Walreczyk i Fryderyk Siepielski.

W międzyczasie w około 65 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał bramkarz z Kostrzyna. Mimo gry w przewadze miejscowi nie potrafili dłużej utrzymać się przy piłce, którą szybko tracili. To napędzało przyjezdnych.

Przynajmniej trzy razy przed stratą gola uratował ich Dawid Pawlak. Po nerwowej końcówce Polanin dowiózł jednak prowadzenie do ostatniego gwizdka. Za tydzień na wyjeździe strzałkowianie zagrają z Orkanem Chorzemin.

 


Brak komentarzy

Dodaj komentarz