Temat powstającego w słupeckim lasku miejskim Parku Linowego był omawiany podczas środowej komisji Rady Miasta Słupcy.
– Czy tutaj dyrektor Lasów Państwowych i Ochrona Środowiska wszyscy wyrazili na to zgodę, bo tak naprawdę przeczytałam na Facebooku, że pan burmistrz chyba już w lutym wiedział i podpisał stosowne umowy na to, że ten park może powstać. My o tym się dowiedzieliśmy z Facebooka, ja jadąc w lesie zobaczyłam wielki baner „tu powstaje Park Linowy” i ktoś mi się też pytał, a ja mówię, nie ma zielonego pojęcia. Natomiast widziałam w tym lesie małe zwierząteczka. Czy były przeprowadzone jakieś badania oddziaływania na środowisko? Żeby nie było znowu, że jestem głównym hamulcowym, że mi się nic nie podoba i hamuje wszelkie inwestycje – pytała radna, Katarzyna Rybicka.
– Jakiś czas temu przyszedł do Rady Miasta pan, który chciał zrobić Park Linowy i przeprowadził jakieś tam nie wiem, no powiedzmy badania i okazało się, że drzewostan nie jest na tyle dobry, żeby można było ten Park Linowy tam zrobić – mówiła radna Barbara Biskupska – Sobolewska. – No bo to zależy od miejsca, które jest badane, a akurat w tym miejscu te 2800 m2, które jest brane pod uwagę, akurat w tym miejscu ten drzewostan przeszedł badania pozytywnie – odpowiadał burmistrz, Jacek Szczap.
Radni pytali o dokumenty, które to potwierdzają. Takie ma mieć inwestor. – Pyta się nas radnych o różne rzeczy, a tutaj nawet w kwestii informacji nic nie wiedzieliśmy – komentowała radna Rybicka, która przytaczała znalezione w sieci informacje oddziaływania takiego obiektu na środowisko. Mają to być między innymi uszkodzenia kory drzew w przypadku nieprawidłowego montażu instalacji, zmiany w runie leśnym, czy zwiększony ruch, hałas i niepokojenie zwierząt. Wskazywała także na brak dodatkowego parkingu dla klientów obiektu.
– Ja jestem tylko zdziwiona tym, że my nawet nie zostaliśmy o tym poinformowani. To, że pan burmistrz ma taką władzę i może podejmować takie decyzję, no dobrze. Ja nie mam nic przeciwko Parkom Linowym, bo uważam, że one są świetne fajne, ale jak to się ma do tego, że tutaj dyrekcja Lasów Państwowych nie pozwoli odlesić kawałka pasa na to, żeby postawić tam budkę z lodami i hot – dogami, a tutaj nagle wywala się połowa lasu na to, żeby był Park Linowy i tu można tak? – pytała radna Rybicka, która twierdziła, że odpowiednia dokumentacja w tym zakresie powinna być przedstawiona radnym.
Jak tłumaczył radca prawny, Mateusz Kowncaki Miasto dzierżawi tylko teren, a ryzyko prowadzenie tej działalności i wszystkie procedury z tym związane spoczywają na inwestorze. – To w jego gestii jest tak naprawdę, żeby wszystkie uzgodnienia, czy atesty zdobył i tą działalność tam prowadził zgodnie z prawem – mówił. – I nas ma to na prawdę nie interesować? Tak Pan uważa – pytała Rybicka.
– W umowie dzierżawy, która jest zawarta z inwestorem jest to wszystko zapisane, że inwestor odpowiada za wszystkie elementy i punkty związane z realizacją Parku Linowego. Ja podjąłem tą decyzję, bo mam taką kompetencję i widziałem, że inwestorowi zależy żeby jak najszybciej tą inwestycję zacząć. Czy ta inwestycja według ciebie jest pozytywna? Pozytywna chyba? Tak? To ja też wychodziłem z tego założenia że nie będę tego blokował, bo wiele razy się mówiło, żeby jak najbardziej zwiększać atrakcyjność tego terenu, a poza tym jeżeli tutaj cokolwiek nie wyjdzie to umowa do trzech lat powoduje, że zawsze możemy ją zerwać – odpowiadał radnej Rybickiej, burmistrz, Jacek Szczap.
Jak dodał jego zastępca obiekt będzie musiał być odebrany przez specjalnie akredytowane instytucje, a cała odpowiedzialność w tej kwestii ciąży na inwestorze.
FOTO: Poglądowe






8 Responses
A czy jakiś parking jest przewidziany czy auta będą parkować wzdłuż drogi prowadzącej do miejscowości róża dosyć że droga jest wąska i nie idzie się minąć to jak zaczną parkować auta to ani straż ani pogotowie nie przejedzie, a inwestor na Facebooku odpowiedział że problemy z parkowaniem to są wszędzie. I oczywiście nie mam nic przeciwko parkowi ale wszystkie rzeczy należy przewidzieć przy takiej inwestycji.
Przecież tam tłoku nie będzie kogo będzie stać na ten park linowy? Przecież to płatne będzie.
Tego czy tłok będzie czy nie to się nie przewodzi, ale jak dołożyć osoby przyjeżdżające na basen i promenadę to już może być ciasno
Z jednej strony park linowy nie zaburzy migracji jeleniom, łosiom, wilkom i niedźwiedziom, z drugiej może zakłócić egzystencję ptakom, nietoperzom i wiewiórkom. Pewnie te same dylematy mieli ówcześni radni, kiedy decydowali się na budowę stadionu. I asfaltowe drogi przecinające las. I ścieżkę zdrowia z urządzeniami do ćwiczeń. Na pewno takie same rozterki towarzyszyły radnym, kiedy godzili się na wycięcie drzew pod promenadę, na podest widokowy na jeziorze i hotel. Dobrze, że ktoś myśli o zwierząteczkach. Jednak niczego to nie zmienia.
Po co te dyskusje? Przecież burmistrz wie najlepiej 😄
Takiego burmistrza wybraliśmy. Do kogo pretensje ? Słupca to jednak grajdół
Może w końcu ktoś się zainteresuje problemem mieszkańców ulicy krzywej, jeziornej, wojska polskiego. Blokowane są przez auta chodniki, wjazdy do domów. Gdzie odpowiedzialni?
Dobrze że w końcu coś powstanie, Słupca to i tak wymarłe miasto, a w komentarzach najczęściej starzy nie mający frajdy z życia impotenci. Będzie chociaż jeden powód by odwiedzić to miasto, kiedyś mające fajny klimat.