Remisem 1:1 zakończyło się dzisiejsze starcie Słupczanki Słupca i AZS UM Warszawa.
W mecz nasze zawodniczki weszły nie najlepiej. Ich gra się nie kleiła, nie brakowało prostych błędów i złych boiskowych decyzji. Niestety było tak przez większość spotkania. Około 18 minuty przy biernej postawie miejscowych, piłkę przez kilkanaście metrów pod pole karne podprowadziła zawodniczka rywalek i strzałem z dystansu dała prowadzenie swojej drużynie.
Strata bramki podziałała na zawodniczki Tomasza Kowalskiego. Kilka minut później było już 1:1, a podanie Kingi Waszak wykorzystała Emilia Zajączkowska. Do przerwy niewiele się działo. Rywalki raz mogły wyjść na prowadzenie, jednak uderzyły niecelnie.
Po zmianie stron przez większość drugiej połowy inicjatywę miały nasze piłkarki. Niewiele jednak z tego wynikało. W 62 minucie po rzucie rożnym strzał głową Waszak obroniła bramkarka z Warszawy. Dopiero w końcówce mecz się otworzył. W 75 minucie z dystansu zbyt lekko uderzała Oliwia Krysińska, a po jednej z kontr gości dobrze interweniowała słupecka bramkarka.
Zaraz potem przed stratą bramki naszą drużynę uratował słupek. Stuprocentową okazję w ostatnich minutach miała jeszcze Kinga Waszak, jednak jej uderzenie zostało obronione. Rywalki z Warszawy również mogły rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, jednak w dobrej sytuacji uderzyły nieclenie.
Za tydzień na wyjeździe nasza drużyna zmierzy się z Loczkami Wyszków.




































