Wynikiem 1:1 zakończyło się sobotnie starcie seniorów SKP Słupca i Avii Kamionki.
Pierwsza połowa delikatnie mówiąc „nie porwała” kibiców przy Gajowej. Jedyną stworzoną przez siebie sytuację goście od razu zamienili na gola. W 9. minucie dośrodkowali w pole karne i po zamieszaniu umieścili piłkę w siatce.
Po strzeleniu bramki rywale częściej utrzymywali się przy piłce, z czym problemy miała nasza drużyna. Dopiero w 35. minucie po długim zagraniu Huberta Półrolniczaka do Tomasza Koziorowskiego słupecki kapitan trafił w słupek. Jeszcze przed przerwą ten sam zawodnik po błędzie bramkarza rywali uderzył nad bramką.
Po zmianie stron SKP szybko wyrównał. Ze skrzydła do środka zszedł Mateusz Rąbczewski i precyzyjnym prostopadłym podaniem obsłużył Kacpra Kajdana. W 47. minucie było 1:1. Sześć minut później z główki obok bramki po rożnym strzelał Koziorowski, a w 68. po groźnym strzale zza szesnastki Avii dobrze interweniował Bartosz Przybyła. Chwilę później z kontuzją barku boisku opuścić musiał Koziorowski, który karetką został zabrany do szpitala.
W końcówce inicjatywę mieli goście, jednak nie stworzyli sobie stuprocentowych okazji do zdobycia gola. Kilka razy kotłowało się jednak w słupeckim polu karnym. W jednej z ostatnich akcji meczu, po strzale z ostrego kąta Kacpra Zapartego, rywali uratowała poprzeczka. Za tydzień na wyjeździe SKP zagra z Lechią Kostrzyn.
W Śremie z wiceliderem V ligi, 0:2 przegrał natomiast Polanin Strzałkowo, który w następnej kolejce pauzuje.










































