Zachowanie rowerzystów na drogach w naszym regionie wzbudziło sporo kontrowersji u jednego z czytelników, który sprawę postanowił poruszyć na łamach naszego portalu.
„Rowerowi piraci” w Słupcy
Oburzenie mieszkańca regionu, który chce pozostać anonimowy wzbudza zachowanie rowerzystów, szczególnie tych poruszających się po Słupcy. -Piętnujecie już parkujących źle (złośliwie) właścicieli samochodów (sam zresztą wysłałem już kilka zdjęć), proponuję zatem nowy temat, rowerowi piraci. W Słupcy (nie tylko zresztą) to prawdziwa plaga, jeżdżą po chodnikach (często środkiem), po przejściach dla pieszych, ulicą wzdłuż ścieżki rowerowej (co również powinno być karane). Policja nic sobie z tego nie robi, może czas aby ktoś w końcu zabrał się za piratów na jednośladach? -pisze nasz czytelnik, który wysyła jednocześnie klika zdjęć na dowód słuszności swoich słów. Publikujemy je poniżej.
Co mówią przepisy?
Ze sprawą zwróciliśmy się do Komendy Powiatowej Policji w Słupcy, chcąc uzyskać informację dotyczące tego, jakie dokładnie przepisy obowiązują rowerzystów i czy faktycznie w naszym mieście są one notorycznie łamane. –Przepisy dla rowerzystów reguluje rozdział III Kodeksu drogowego. Zachęcam wszystkich do zapoznania się ze szczegółowymi przepisami dotyczącymi ruchu rowerów po drogach publicznych. Podsyłam też wyciąg najważniejszych przepisów, o których powinni pamiętać kierujący tymi jednośladami– pisze rzecznik prasowy słupeckiej Policji Marlena Kukawka. Jak czytamy w otrzymanej wiadomości kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Rowerzystom zabrania się wjazdu na drogi przeznaczone tylko dla samochodów, na autostradę lub drogę ekspresową. Kierującemu rowerem zabrania się także jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu, za wyjątkiem sytuacji kiedy nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. Wtedy rowerzyści mogą jechać obok siebie. Nie wolno im również jechać bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach i czepiania się innych pojazdów. Zabronione jest także przejeżdżanie przez nich po przejściach dla pieszych. Rowerzysta zobowiązany jest zsiąść z roweru i przeprowadzić go przez jezdnię.
Jak to jest z tymi chodnikami?
Przepisy mówią, że korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone gdy opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem oraz gdy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 metry i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla nich.Rowerzysta może jechać chodnikiem również wtedy, kiedy warunki pogodowe zagrażają jego bezpieczeństwu (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła). Ma on pierwszeństwo w sytuacji, gdy droga rowerowa przecina ulicę poprzeczną, w którą skręca samochód (droga rowerowa przecina tor jazdy skręcającego pojazdu). Jeżeli samochód skręca z drogi głównej w prawo lub w lewo, jest bezwarunkowo zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa przejeżdżającemu przez jezdnię cykliście. W razie kolizji winę ponosi kierowca.
Nie ma taryfy ulgowej
W przypadku popełnienia wykroczenia drogowego przez rowerzystę i ujawnienia tego faktu przez policjanta kierujący jednośladami są traktowani podobnie, jak każdy z uczestników ruchu drogowego. Można taką osobę pouczyć, nałożyć mandat karny lub skierować wniosek do sądu o ukaranie. Słupecka policja nie prowadzi statystyk dotyczących łamania przepisów ruchu drogowego tylko przez kierujących rowerami. Niemniej jednak funkcjonariusze wielokrotnie zmuszeni są dyscyplinować kierujących jednośladami.
A czy wy spotkaliście się z łamaniem przepisów przez rowerzystów?






2 Responses
Indie mają święte krowy, my świętych rowerzystów, uważają, że wszystko im wolno.
Zaraz widać że komentują ci co na rowerze Słupcy nie zwiedzali :) Jeżdżą chodnikiem bo ulicą strach! Słupeccy kierowcy nie mają za grosz szacunku dla innych kierujących a co dopiero dla rowerzystów! Używanie klaksonu, zajeżdżanie drogi, wyzwiska i wygrażanie to tylko kilka przykładów. Nie wspomnę o tym że ścieżek rowerowych jest zdecydowanie za mało tak jak i miejsc gdzie można rower pozostawić. Zamiast inwestować jakieś kółka wzajemnej adoracji – nagrody, plebiscyty słupczanie doceniliby kolejne kilometry ścieżek rowerowych. Pora zauważyć że aktywność cyklistów jest większa.