Siatkarski horror dla Słupcy. SPS Cargill o krok od wygranej w fazie play -off.

Na brak emocji nie narzekali kibice ze Słupcy i z Wilczyna, którzy w sobotę zgromadzili się w hali MOSiR, by dopingować swoje drużyny w kolejnym meczu fazy play – off.

Przypomnijmy, że w rywalizacji toczącej się do trzech wygranej przed spotkaniem między SPS Cargill Słupca i  LUKS Wilkami Wilczyn było 1:1. Po pierwszym secie do kolejnej wygranej przybliżyli się gospodarze triumfując 25:23. Słupczanie prowadzili już 24:20 i jak się później okazało nie była to ostatnia sytuacja w tym meczu, kiedy stracili wcześniej wypracowaną przewagę.

Kolejne dwie partie padły łupem gości, którzy triumfowali do 22 i 19. Przyjezdni dużo problemów sprawiali rywalom silną i precyzyjną zagrywką. Kulminacja emocji miała jednak miejsce w czwartej partii. W niej dobrze zagrywali z kolei miejscowi  Hubert Chudziak, Jakub Szarek i Adrian Adruszkiewicz.

SPS prowadził już 20:15 kiedy na zagrywce pojawił się Ireneusz Kwiatkowski. Dzięki jego serwisom Wilki odrobiły straty i wyszły na prowadzenie. Kontuzji doznał z kolei Łukasz Zimoń, który musiał opuścić boisko. Przy stanie 23:24 dla gości „pomocną dłoń” swojej byłej drużynie podał trener Tomasz Robak. Szkoleniowiec z Wilczyna użył syreny z prośbą o czas, którego już nie miał. Za opóźnianie gry obejrzał czerwoną kartkę, a rywale stracili punkt. Było 24:24.

Oba zespoły grały na przewagi i żaden nie dawał za wygraną. Przy stanie 30:29 i ataku gospodarzy kontuzji doznał Damian Nowak. Sędzina przerwała grę, a słupczanie ruszyli z pretensjami. Nerwy puściły Wojciechowi Kaźmierczakowi, który za wtargnięcie na połowę SPU-u został wyrzucony z boiska.

Zarówno SPS, jak i Wilki miały  swoje szanse na zamknięcie seta, jednak dopiero przy stanie 36:34 udało się to gospodarzom. Tie break lepiej zaczęli zawodnicy z Wilczyna. Słupczanie odrobili straty i wyszli na prowadzenie 9:7, a potem 14:11, by w końcówce znów zmarnować swoją przewagę i ostatecznie po nerwowej końcówce wygrać 15:13.

– Najbardziej szalony mecz w historii klubu zakończył się naszą wygraną 3:2. Ilością emocji oraz trudnych momentów można by spokojnie obdzielić kilka spotkań, ale takimi prawami rządzi się play-off.

MVP wybrano dziś po raz kolejny Adriana Andruszkiewicza, który zdobył aż 35 oczek. Dziękujemy za przybycie na halę wszystkim Wam, ponieważ był to jeden z najlepszych siatkarskich wieczorów SPS Cargill Słupca. Widzimy się już jutro o 17:00 – czytamy na stronie naszego zespołu.

 

2 Responses

  1. Zwycięstwo na wagę przejscia Wilków w fazie play-off to niewątpliwie duży sukces jednakże trzeba dodać , że trochę szczęśliwy…. To nie tak powinno wyglądać sportowo i mam nadzieję,że sami zainteresowani wyciągną wnioski i dziś postawią kropkę w oczekiwanym stylu…. Oczywiście dla samego widowiska mecz był pełen dramatyzmu i wielu zmian sytuacji a to daje kibicom wiele emocji …. życzę a wręcz jestem przekonany , że dziś mecz będzie wygrany i to w lepszym stylu

  2. Czy kiedyś Twój klub był tak blisko wygrania fazy play off w 2. lidze? Dziękuję, pozdrawiam cieplutko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *