Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Skomplikowana symulacja w słupeckim szpitalu

Innowacyjny program „ECMO dla Wielkopolski” zawitał do Słupcy. W szpitalu powiatowym przeprowadzono skomplikowaną symulację polegającą na zastosowaniu u pacjenta mechanicznego wspomagania krążenia pozaustrojowego.

„ECMO dla Wielkopolski” to pierwszy tego typu program w Polsce ratujący pacjentów w stanie nagłego zagrożenia życia. ECMO nazywane potocznie „sztucznymi płucami”, jest urządzeniem do pozaustrojowego utlenowania krwi, które może być wykorzystywane głównie przy niewydolności oddechowej lub niewydolności krążenia (powikłania po grypie, zapalenie płuc czy ptasia grypa), hipotermii czy zatruciu lekami. Takimi aparatami dysponuje coraz więcej szpitali, ale w dalszym ciągu brakuje rozwiązań systemowych, które pozwalałyby w pełni je wykorzystywać. „ECMO dla Wielkopolski ma to zmienić”.

Program powstał oddolnie z inicjatywy poznańskich lekarzy ze szpitali: Przemienienia Pańskiego i przy ul. Przybyszewskiego oraz pracowników Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, przy wsparciu Zakładu Ratownictwa i Medycyny Katastrof oraz Centrum Symulacji Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Jego celem jest między innymi powszechne wykorzystanie tej techniki u pacjentów na terenie Wielkopolski. Pozwala to na próby ratowania poszkodowanych, kiedy inne sposoby zawodzą. – W Poznaniu mamy kilkanaście urządzeń i w szpitalach wyższej referencji możemy taką terapię prowadzić, ale brakowało dotychczas pewnych rozwiązań systemowych, które spinałyby cały łańcuch przeżycia. Chodzi o część przedszpitalną, zespoły ratownictwa medycznego, koordynację na poziomie szpitalnych oddziałów ratunkowych, transport pacjenta i ostatecznie kwalifikację do leczenia i hospitalizację w szpitalach wyższej referencji. Ten program służy po to, żeby w każdym z tych obszarów takie rozwiązanie systemowe znaleźć, po to, by w pełni móc korzystać z dobrodziejstwa, jakie daje terapia perfuzyjna – mówi dr Mateusz Puślecki, lekarz ze Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu .

Do wczoraj, w ramach programu, przeprowadzono dwie symulacje dotyczące zastosowania ECMO. Obydwie miały miejsce w Poznaniu. Kolejnym krokiem było sprawdzenie tej metody w szpitalu niższej referencji i przetransportowanie pacjenta do poznańskiej kliniki. Wybór padł na Słupcę, a największa w tym zasługa słupczanina Marka Dąbrowskiego, pracownika Zakładu Ratownictwa i Medycyny Katastrof UM w Poznaniu. – Ta dzisiejsza sytuacja to jest wykorzystanie symulacji medycznej, jako narzędzia, do przygotowania poprawnie działającej procedury medycznej. Pacjent w naszym scenariuszu miał 34 lata i trafił do szpitala w wyniku silnego zapalenia płuc. Został zdiagnozowany, niestety oddechowo się pogarszał, doszło u niego do nagłej, ostrej niewydolności oddechowej. Był hospitalizowany przez trzy doby i dzisiaj, w wyniku braku poprawy procesu leczenia, uruchomiono procedurę ćwiczebną. Polegała ona na tym, że z słupeckiego szpitala poszedł sygnał do szpitala w Poznaniu, lekarz dyżurny przyjął zgłoszenie i pacjent został zakwalifikowany do leczenia z wykorzystaniem ECMO, następnie Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu uruchomiła transport dysponując do szpitala w Słupcy zespół transportowy składający się z anestezjologa, kardiochirurga i perfuzjonisty oraz ratownika medycznego, czyli z zespołu lotnego, który ma przyjechać i wykonać tę bardzo drogą procedurę. Pacjent został na miejscu w oddziale Intensywnej Terapii szpitala słupeckiego podłączony do urządzenia ECMO i następnie przewieziony do Poznania, gdzie leczenie będzie kontynuowane – tłumaczy Marek Dąbrowski. Pacjentem był oczywiście manekin – lub jak wolimy symulator, jednak dzięki wysokiej wierności, w pełni odzwierciedla on żywego człowieka. Warto dodać, że była to pierwsza tego typu symulacja w Polsce polegająca na zastosowaniu mechanicznego wspomagania krążenia i przetransportowaniu pacjenta na tak dużą odległość.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz