Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Sprawiedliwy remis

Bez goli zakończyło się starcie Olimpii Koło i SKP Słupca. Ten wynik powinien zadowolić oba zespoły, ponieważ dokładnie odzwierciedla on przebieg spotkania.

Pierwsza połowa meczu zdecydowanie należała do graczy Marcina Woźniaka, którzy zepchnęli gości do głębokiej defensywy. Olimpia jedynie wybijała piłki jak najdalej od własnej bramki. W SKP była dobra gra, szybkie wymiany podań składne akcje, a nawet strzały z dystansu. Nie było jednak najważniejszego czyli skuteczności. Już na początku spotkania w dwóch stuprocentowych sytuacjach znalazł się Piotr Głowala, kiedy w polu karnym raz nie czysto trafił w piłkę, a zaraz potem jego strzał został zablokowany. Po uderzeniu Alana Kujawy z kolei dobrze interweniował miejscowy bramkarz. Z dystansu celnie, ale za lekko strzelał też Norbert Lorencki. Najgroźniej przymierzył jednak Patryk Krawiec, który precyzyjnym i silnym strzałem zza szesnastki trafił w poprzeczkę bramki rywali. Niecelnie uderzali jeszcze Jakub Woźniak i ponownie Kujawa. Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja, w której faulowany w polu karnym był Piotr Głowala. Głowaś przyjmując piłkę na klatkę piersiową zgubił obrońcę, a kiedy chciał oddać strzał z około jedenastu metrów został przez tego samego zawodnika przytrzymany za koszulkę i wytrącony z równowagi. To spowodowało, że na bramkę nie uderzył, jednak sędzia nie wskazał na wapno.

Druga połowa to już inny obraz gry słupczan, niestety niekorzystny. Taktyka gry na dwóch wysokich pomocników, która dała rezultat w Mroczeniu tym razem nie przyniosła oczekiwanych efektów. Koło systematycznie atakowało i mimo, że nie stwarzało stuprocentowych sytuacji bramkowych, to jednak w polu karnym SKP gorąco było przez całe drugie 45 minut meczu. Olimpia też powinna mieć swoją jedenastkę, kiedy w szarżującego zawodnika z Koła wbiegł Michał Walerczyk, który zahaczając o nogi rywala spowodował jego upadek. Arbiter również w tej sytuacji nie podyktował karnego. Po jednym z rzutów wolnych Olimpii piłka przeszła tuż obok słupka Bartosza Przybyły. Potem były tylko szarpane ataki z jednej i z drugiej strony, a także seria niecelnych strzałów. Najbliżej zdobycia gola po uderzeniu głową był jeszcze Głowala. W ostatnich sekundach spotkania po błędzie w wyprowadzaniu piłki przy próbie jej odzyskania kontuzji dostał Michał Walerczyk, który opuścił boisko na noszach, a słupczanie mecz kończyli w dziesięciu. Po meczu rozmawialiśmy z trenerem Marcinem Woźniakiem.

 

 

SKP: Bartosz Przybyła, Patryk krawiec, Daniel Bednarowicz. Michał Walerczyk, Jacek Mikołajczyk, Bartosz Bednarowicz, Piotr Głowala, Norbert Lorencki, Jakub Woźniak, Alana Kujawa, Mateusz Duszyński,

Rezerwowi: Maciej Przygoda, Aleksander Stawski, Piotr Witowski, Mateusz Mroziński(60’ Duszyński), Dariusz Gromanowski (66’Woźniak), Marcin Wożniak

VIII kolejka
Olimpia Koło-SKP Słupca 0-0
KKS 1925 Kalisz-LKS Gołuchów 1-0
Grom Wolsztyn-LKS Ślesin 0-2
Górnik Konin-Obra Kościan 4-3
PKS Racot-Piast Kobylin 1-1
Kania Gostyń-Victoria Ostrzeszów 0-1
Dąbroczanka Pępowo-Polonia 1912 Leszno 5-0


Brak komentarzy

Dodaj komentarz