„Stan Jeziora Słupeckiego budzi poważne obawy – zarówno pod względem ekologicznym, jak i społecznym.”

Swoje stanowisko dotyczące strefy cieszy oraz stanu Jeziora Słupeckiego wydał Zarządu Powiatu Słupeckiego.

– Zbiornik Słupecki, choć stanowi jedno z najważniejszych miejsc rekreacyjnych naszego powiatu, nie jest własnością jednostki samorządu terytorialnego. Zarządza nim w imieniu właściciela – Skarbu Państwa – Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, które – niestety – od lat nie przewiduje znaczących inwestycji w poprawę jakości wody i ekosystemu zbiornika, sprawiając wrażenie nie zainteresowanego jego stanem. W związku z sygnałami społecznymi dotyczącymi zarówno jakości wody, zdrowotności ryb oraz zagrożeniem zdrowia i życia okolicznej ludności związanej ze stanem zbiornika, a także proponowanych regulacji – w tym utworzenia strefy ciszy – Zarząd Powiatu Słupeckiego po konsultacjach z ekspertami i instytucjami, przedstawia poniższe stanowisko.

Po wnikliwej analizie sytuacji oraz zapoznaniu się z opiniami ekspertów, Zarząd Powiatu Słupeckiego pragnie przedstawić swoje stanowisko dotyczące propozycji wprowadzenia strefy ciszy na Zbiorniku Słupeckim. Opinie ekspertów w kwestii wpływu hałasu generowanego przez jednostki pływające napędzane silnikami spalinowymi są podzielone. Nie przeprowadzono jednoznacznych badań akustycznych, które potwierdzałyby, że poziom hałasu przekracza dopuszczalne normy. W związku z tym, brak jest obiektywnych podstaw do wprowadzenia zakazu na podstawie art. 116 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku – Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2025 r. poz. 647).

Zarząd Powiatu Słupeckiego kieruje się zasadą proporcjonalności w podejmowaniu decyzji. Wprowadzenie drastycznych zakazów, takich jak całkowity zakaz używania jednostek pływających z silnikami spalinowymi, może mieć nieodwracalne skutki dla lokalnej społeczności i gospodarki. Takie decyzje powinny być podejmowane na podstawie solidnych dowodów naukowych i po dokładnym rozważeniu wszystkich za i przeciw. W chwili obecnej na zbiorniku słupeckim pływa kilka jednostek napędzanych silnikami spalinowymi. Hałas generowany przez te jednostki jest chwilowy, a nie ciągły, co nie powoduje trwałego zakłócenia ciszy na akwenie.

Wprowadzenie strefy ciszy mogłoby ograniczyć możliwości rozwoju różnych inicjatyw nad zbiornikiem, takich jak organizacja wydarzeń rekreacyjnych czy inwestycje w infrastrukturę turystyczną. Zbiornik Słupecki zyskał na atrakcyjności dzięki inwestycjom w promenadę, pomosty, basen i inne. Wprowadzenie strefy ciszy mogłoby wpłynąć negatywnie na dalszy rozwój tych i innych przedsięwzięć. Mając na uwadze powyższe argumenty, Zarząd Powiatu Słupeckiego nie widzi podstaw do wprowadzenia strefy ciszy na Zbiorniku Słupeckim. Zamiast tego, proponujemy kontynuowanie działań mających na celu rozwój infrastruktury rekreacyjnej oraz współpracę z odpowiednimi instytucjami w celu zapewnienia zrównoważonego rozwoju akwenu – czytamy nas stronie Starostwa.

Zarząd Powiatu przedstawił również swoje stanowisko w sprawie czystości zbiornika, zdrowotności ryb oraz bezpieczeństwa zdrowia i życia ludzi na Jeziorze Słupeckim. – Starostwo Powiatowe jako organ zobowiązane jest w tej sytuacji do koordynacji działań kryzysowych, opiniowania decyzji środowiskowych, współpracy z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska (WIOŚ), Powiatową Stacją Sanitarno -Epidemiologiczną (SANEPID) oraz Powiatową Inspekcją Weterynaryjną (PIW), co czynimy.

Temat stanu Jeziora Słupeckiego został poruszony m.in. podczas ostatniego posiedzenia Sztabu Kryzysowego w Starostwie Powiatowym. W trakcie spotkania zaproszona specjalistka chorób ryb lek. wet. Joanna Kita, przedstawiła szczegółową analizę sytuacji epizootycznej oraz aktualnego stanu zbiornika wodnego. W oparciu o przekazane informacje sformułowano wnioski dotyczące niezbędnych kierunków działań, jakie powinny zostać podjęte celem poprawy istniejących warunków. W podsumowaniu spotkania przypomniano również zakres obowiązków poszczególnych instytucji zaangażowanych w ochronę i zarządzanie jakością wód oraz bezpieczeństwem środowiskowym akwenu: Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, WIOŚ, GIOŚ.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, Wody Polskie jako zarządzający tym akwenem w imieniu Skarbu Państwa odpowiedzialnym za ochronę jakości wód, utrzymanie infrastruktury oraz przeciwdziałanie degradacji zbiorników.„Zadaniami Wód Polskich są: […] utrzymanie wód i urządzeń wodnych, przeciwdziałanie powodziom i suszy oraz przeciwdziałanie pogarszaniu się stanu wód.”– art. 19 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. – Prawo wodne (Dz.U. 2023 poz. 1478). Wody Polskie mają również obowiązek sporządzać i realizować plany naprawcze, jeśli stan wód przekracza dopuszczalne normy. Zgodnie z art. 342 ustawy Prawo wodne (Dz.U. 2023 poz. 1478), monitoring wód powierzchniowych jest obowiązkiem Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, realizowanym we współpracy z:Wojewódzkimi Inspektoratami Ochrony Środowiska (WIOŚ) – w naszym przypadku: WIOŚ w Poznaniu, Głównym Inspektoratem Ochrony Środowiska (GIOŚ) – odpowiedzialnym za ocenę stanu jednolitych części wód powierzchniowych (JCWP).

Na podstawie obowiązujących przepisów zbiornik słupecki powinien zostać objęty monitoringami badawczymi mającymi na celu stwierdzenie przyczyn pogarszania się jakości wody oraz interwencyjnym – w związku z masowymi padnięciami (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury ws. monitoringu jednolitych części wód (Dz.U. 2021 poz. 1488) GIOŚ/WIOŚ. Przypominamy, że obecnie zbiornik słupecki znajduje się najprawdopodobniej w V klasie jakości wód – tak wskazywały zeszłoroczne wyniki badań tj. stanie bardzo złym, a nie jak podnosiły niektóre instytucje – stan dobry. „Dla jednolitych części wód powierzchniowych ustala się klasy jakości: od I (bardzo dobry) do V (bardzo zły). W przypadku uzyskania klasy V dla którejkolwiek z grup elementów oceny, uznaje się, że stan ekologiczny jest zły.”– § 5 ust. 2 rozporządzenia Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej z dnia 11 października 2019 r. (Dz.U. 2019 poz. 2149). Na dzień spotkania instytucje te nie podjęły działań w tym temacie.

Powiatowa Stacja Sanitarno -Epidemiologiczna (SANEPID): Na podstawie Ustawa o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U. 2023 poz. 1371) instytucja ta ma obowiązek monitorować jakość wody pod względem przydatności do kąpieli, rekreacji, a także pod względem ewentualnych zagrożeń dla zdrowia i życia mieszkańców. Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna (PIW): Powiatowy lekarz weterynarii jako terenowy organ Inspekcji Weterynaryjnej, ma obowiązek podejmowania działań w przypadku podejrzenia lub wystąpienia choroby zakaźnej u zwierząt wodnych, takich jak ryby. Obowiązki te są jasno określone zarówno w prawie krajowym (ustawa z 2004 r. i rozporządzenia krajowe), jak i w przepisach unijnych (Animal Health Law)
i obejmują m.in.: przeprowadzanie dochodzenia epizootycznego, pobieranie prób, raportowanie i wdrażanie środków bioasekuracyjnych oraz administracyjnych.

Działając na podstawie swoich kompetencji Powiatowy Lekarza Weterynarii w Słupcy lek. wet. Katarzyna Szelewicz nakazała pobranie prób od padłych ryb i przesłanie je do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach. W badanych próbkach stwierdzono: W zeszłym roku – obecność wirusa Cyprinid herpesvirus-2 (CyHV-2) u karasi – wysoce zaraźliwego patogenu prowadzącego do masowych śnięć. Ten sam wirus został też wykryty podczas tegorocznych badań.Zakażenia bakteriami Aeromonas hydrophila i Aeromonas sobria, typowych dla środowisk o podwyższonej zawartości materii organicznej i niskiej jakości wody – powodujących owrzodzenia u ryb, a w bardzo złych warunkach jakie mamy w tym akwenie do sepsy i śnięć, które zostały zauważone w ostatnim czasie.

Podsumowując:Stan Jeziora Słupeckiego budzi poważne obawy – zarówno pod względem ekologicznym, jak i społecznym. Wyniki badań wskazują na bardzo złą jakość wody (klasa V), co bezpośrednio przyczynia się do masowego śnięcia ryb i pogarszania warunków rekreacyjnych. Główne przyczyny to wysoka zawartość materii organicznej i zanieczyszczeń chemicznych, niski poziom tlenu oraz obecność patogenów chorobotwórczych u ryb. Odpowiedzialność za stan zbiornika spoczywa przede wszystkim na Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie, które jako formalny zarządca jeziora powinno prowadzić regularny monitoring i podejmować działania naprawcze. Lokalne władze – zarówno gminne, jak i powiatowe – posiadają ograniczone kompetencje, ale aktywnie wspierają działania interwencyjne, diagnostyczne oraz informacyjne.

W celu poprawy sytuacji konieczne jest: bezzwłoczne wdrożenie monitoringu interwencyjnego i badawczego, przygotowanie i realizacja programu rewitalizacji jeziora oraz ciągła współpraca wszystkich instytucji na czele z Wodami Polskimi, WIOŚ, SANEPID, PIW oraz samorządami.Z uwagi na wartość przyrodniczą i społeczną zbiornika, niezbędne są systemowe działania, a nie doraźne reakcje, by przywrócić zbiornikowi słupeckiemu właściwe funkcje środowiskowe i rekreacyjne – pisze Starostwo w swoim komunikacie.

 

FOTO: Archiwum

 

„Jezioro nie ma głosu – ale my mamy”. Chcą strefy ciszy. Ruszyła zbiórka podpisów.

12 odpowiedzi

  1. Zrównoważony rozwój to śpiewka globalistów nic nie mówiąca. Jeśli chodzi o Wody Polskie to tak jak w przypadku jeziora powidzkiego tak i w tym przypadku nie mają zamiaru nic zrobić. Widać ewidentnie, że jest to instytucja która jest do rozwiązania i niestety niewiele można z tym zrobić.
    Jezioro Słupeckie jest przede wszystkim do pogłębienia i oczyszczenia biologicznego. Jest to do zrobienia tylko nie ma żadnego urzędu który chciałby zająć się tym tematem póki co.

  2. Skoro taki zły jest stan jeziora, to dlaczego pojazdy silnikowe podnoszące osad z dna i zamulające jezioro mogą pływać? Jak zwykle wszystko dla swoich bogatych znajomków, wędkarze i zwykli ludzie zrobieni na szaro.

  3. To szambo z roku na rok wygląda gorzej i od lat nikt z tym nic nie robi. A to czy coś pływa po jeziorze czy nie ma znikome znaczenie

  4. Są w Polsce jeziora (np.Chodzieskie) gdzie życie powróciło dzięki zawodom motorowodnym. Taka łódź wtłacza ogromne ilości tlenu do wody.

  5. Jezioro Chodzieskie nie jest torfowe i ma prawie 7 m głębokości. A Jezioro Słupeckie ma w najgłębszym miejscu 2,5 m i torf na dnie.

  6. To jest dla mnie nieprawdopodobne, że nie ma odpowiedzialnego za to, żeby podjąć decyzję o oczyszczeniu tego jeziora – błota. Przecież to przyniosłoby wymierne korzyści. Niedobrze mi się robi jak widzę to jezioro i nierobów, którym się nawet nie chce podjąć decyzji o doprowadzeniu jeziora do porządku. Wstyd i hańba.

  7. Tak jezioro a nie kałuża Słupecka która jest niestety płytka i taka łódź podnosi z dna cały syf co tam zalega

  8. Sam pływam na silniku spalinowym, ale 9,9km który nie podniesie osadow. Jednak znając życie, znaleźliby się ludzie którzy omijaliby przepisy. Więc popieram całkowitą strefę ciszy, rezygnując z napędu spalinowego.
    Winny sytuacji jest były starosta, który dopuścił do spuszczenia wody w 2010 roku zimą. Od tego czasu zaczęła się przyspieszona eutrofizacja jeziora.
    Dziwie się, że Derda buduje hotel i inwestuje furę szmalu przy tak brudnym jeziorze. Powinien lobbować za strefą ciszy i inicjatywami mającymi poprawić jakość wody. No chyba że to tak głęboka polityka, która ma jakiś ukryty cel.
    W budżecie obywatelskim mamy jakieś gnioty typu kolejny plac zabaw, tężnia solankowa albo inne pomosty. Tylko po co nam one skoro w lipcu usiedzieć przy nich nie można? W Finlandii jest jezioro które udało się uratować od sinic. Wpiszcie sobie Littoistenjaervi.
    Kolejny problem to bungalowy na wschodnim brzegu. Stamtąd płynie mnóstwo syfu, a przy pomostach dodatkowo można co rusz natknąć się na węgorzowe samołówki i siatki kłusownicze.

  9. Urzędowe bla-bla-bla. Tekst z chatGPT. A sprawa jest prosta: kontrola szamb i ich opróżniania, kontrola dopływów, zakaz dla motorowodniaków. Do tego wynajęcie firmy specjalizującej się w usuwaniu odpadów organicznych z dna zbiorników wodnych oraz montaż urządzenia natleniającego. Skąd kasa? Z kar pobieranych od firm i właścicieli szamb bez dna.

  10. Proponuję pogodzić dwie strony i wprowadzić godziny gdzie można pływać z silnikami spalinowymi tak jak jest to zrobione na innych jeziorach.
    Np od poniedziałku do niedzieli w godz 12:00 do 20:00 myślę ze środowisko zapalonych … przyzna ze w godzinach gdzie jest najwiekszy skwar nie pojawiają ryb. Moze to jest jakis kompromis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *