Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Stracona kadencja?

Ostatnia przed wyborami, 46 sesja Rady Miasta Słupcy w pamięci wszystkich pozostanie nie tylko ze względu na swój symboliczny charakter, ale także na incydent do jakiego doszło podczas posiedzenia.

Czwartkowe obrady rozpoczęły się od sprawozdania z aktualnej działalności Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz zagospodarowania przestrzennego w mieście. Porządek zakłócił jednak przybyły na obrady Artur Nowak. Członek Twojego Ruchu na sesję zabrał ze sobą transparent, którym manifestował swoje niezadowolenia z pracy Rady podczas kończącej się kadencji. Pomimo zamieszania, jakie niewątpliwie wywołało wystąpienie młodego słupczanina, przewodniczący Rady Andrzej Szymkowiak przeszedł do dalszego porządku obrad. Nie zabrakło w nim także kwestii zwiększenia wysokości stawek podatku od nieruchomości w Słupcy. Gdy przed przerwą zaczęto poruszać kwestię ocen i dokonań aktualnie sprawujących władz miejskich, doszło do sporu między radną Barbarą Biskupską – Sobolewską, a Arturem Nowakiem.

Nowak zarzucał zebranym, że wiele przedsięwzięć i postanowień aktualnej Rady, nie ujrzało do dziś światła dziennego. Chodziło między innymi o ścieżkę rowerową przy drodze w stronę Giewartowa, czy zagospodarowanie Jeziora Słupeckiego. Radni bronili się twierdząc, iż były to inwestycje drugiego rzędu, ponieważ na pierwszym miejscu stawiają realizację bardziej znaczących potrzeb mieszkańców Słupcy. Zachowanie niespodziewanego gościa zbulwersowało słuchaczy. Po przerwie w obradach, pamiątkowa ramka z fotografami radnych zawisła na ścianie sali obrad. Obrady zakończyło sprawozdanie międzysesyjne burmistrza Michała Pyrzyka, który podsumowując kadencję, wspomniał o wielu problemach, takich jak spowolnienie gospodarcze, czy spadek dochodów budżetowych. Mówił jednak, że mimo to wiele udało się zrobić. Na koniec odniósł się do zachowania na sesji działacza Twojego Ruchu.

-Żyjemy już 25 lat w wolnym kraju i każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii i ocen. Także pan Nowak ma prawo do wyrażania własnej oceny, z którą kompletnie się nie zgadzam. Wypisał działania które, albo nie istnieją, albo nie należą do kompetencji miasta, albo wymagały współdziałania kilku podmiotów samorządowych. Akurat wola współpracy w każdym z tych przypadków ze strony samorządu miasta była. Podsumowania jaka to była kadencja dokonają już wkrótce, bo za dwa tygodnie 16 listopada, mieszkańcy Słupcy. Ja powiem tylko tyle. Wiem, że ten pan też kandyduje i też chce pracować w przyszłości w samorządzie i powiem mu także za pośrednictwem mediów, które niestety nie są wszystkie obecne, nie raczyły zostać, aby wysłuchać naszego podsumowania. To jakie są efekty tych wszystkich samorządowych działań zawsze zależało od współpracy, a nie od dzielenia ludzi, od codziennej trudnej, ciężkiej i uczciwej pracy, a nigdy od robienia happeningów. Tym bardziej w kampanii wyborczej. Z tego niestety dorobku i pożytku nie przybywa, a czasami może być gorzej, bo może tego dorobku ubyć. Można coś popsuć, można coś stracić, ale ten pan jest jeszcze osobą bardzo młodą i ma czas, żeby się tego wszystkiego nauczyć, czego mu bardzo serdecznie życzę-mówił burmistrz. Przed zakończeniem obrad Mieczysław Górny, w imieniu słupeckiego zarządu Ligi Obrony Kraju wręczył przewodniczącemu Rady Andrzejowi Szymkowiakowi odznaczenie za zasługi wydane przez centrale LOK-u.

FOTO: Jakub Zomerfeld

 


Brak komentarzy

Dodaj komentarz