Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

To była długa debata…

Czwórka kandydatów na wójta Gminy Słupca debatowała w piątek w Kowalewie Opactwie. Chociaż wiele osób spodziewało się ostrej wymiany zdań takiej zebrani nie oglądali. Momentami było jednak bardzo ciekawie, a zebrani rozmawiali ponad dwie i pół godziny.

Odrobili lekcje
Organizatorem debaty po raz kolejny był Kurier Słupecki. Tym razem wszyscy kandydaci na fotel wójta na spotkaniu zjawili się jeszcze przed czasem. Wyborcy również dopisali. Niektórzy z głównych spotkania byli niemal perfekcyjnie przygotowani do rozmowy i zaopatrzeni w podręczne notatki. W pierwszej części tradycyjnie pytania do wszystkich kandydatów zadawał prowadzący spotkanie Michał Majewski. Ci zaś losowali kolejność, w której mieli odpowiadać , jak i potem tą, w której sami zadawali pytania. O sporym pechu mógł mówić Mariusz Król, który wielokrotnie losował piłeczkę z ostatnim numerem.

Najpilniejsze potrzeby gminy
Najpilniejszą potrzebą gminy zdaniem wójt Grażyny Kazuś okazała się budowa oczyszczalni ścieków i ukończenie budowy zakładu Hellerman Tyton oraz uzbrojenie kolejnych terenów inwestycyjnych i rozbudowa kanalizacji, a także dróg. Andrzej Wojtkowiak twierdził z kolei, że priorytetem jest ukończenie aktualnie rozpoczętych inwestycji. -Nie stać nas na to, żeby pozostały one nieukończone-mówił.-Na wszystkie potrzeby jesteśmy w stanie zadziałać, ale musimy to robić w taki sposób, żeby ekonomia nas nie przerosła. Wykonywanie kilku inwestycji w jednym czasie nie wróży dobrze na przyszłość- dodawał. Z tym stanowiskiem zgodził się Henryk Owczarzak. Na brak inwestorów przy terenach leżących obok autostrady uwagę zwracał Mariusz Król-Wszyscy wiemy o istnieniu firmy Hellermann, która powstaje już od kilku lat i drugą kadencję jest obietnicą wyborczą. Z całego serca jestem za tą inwestycją. Wietrzę dużą szansę na pozyskanie inwestora w związku z budową firmy Volkswagen we Wrześni. Jestem pewien, że wtedy nasze grunty staną się dużo bardziej atrakcyjne dla potencjalnych inwestorów -przekonywał. Jako najważniejszą rzecz zakładał również rozmowę z właścicielami gruntów o ich wykupie.-Wielki czas przestać obiecywać, a zacząć to robić-mówił.

Co z wiatrakami?
Najwięcej kontrowersji wywołał przywołany na debacie temat elektrowni wiatrowych. Głównym oponentem tego działania okazał się być Henryk Owczarzak. -Właśnie te, nazwijmy to niezdrowe dla naszego społeczeństwa wiatraki posadziły mnie na miejscu, w którym jestem-mówił. Dodał również, że budowa wiatraków powinna być całkowicie wykreślona z listy potrzeb gminy. -Nigdzie nie budujemy elektrowni wiatrowych na terenach, gdzie mieszkańcy tych elektrowni nie chcą-tłumaczyła Grażyna Kazuś powołując się na odpowiednią uchwałę Rady Gminy w tym temacie. Obecna wójt nie wyklucza jednak budowy elektrowni na ternach, które są do tego przeznaczone. Umiarkowanymi zwolennikami tej inicjatywy okazali się również Wojtkowiak i Król.

Czy połączyć miasto i gminę?
Kandydaci zgodni byli także w kwestii, która co jakiś czas poruszana jest na forum publicznym. O tym, że takie rozwiązanie spowodowałoby mniejszą ilość mandatów radnych z mniejszych miejscowości mówił Owczarzak, który twierdził również, że sprawiłoby to równie zlikwidowanie powiatu w Słupcy. –Szkoda byłoby, żebyśmy odchodzili do miasta ponieważ, kiedy będą powstawać kolejne zakłady pracy, kiedy być może dojdzie do budowy elektrowni wiatrowych przy autostradzie wtedy będziemy mieli dodatkowe środki do budżetu, które pozwolą inwestować w naszą gminę dla naszych mieszkańców-mówiła wójt Kazuś. O tym, że jest to praktycznie niemożliwe przekonywał Wojtkowiak. -Gmina wiejska z gminą miejską, żeby się połączyć muszą tego oboje chcieć-mówił. –Gmina i miasto mogą funkcjonować osobno tak jak w tej chwili i jest dobrze-dodał Król. Podkreślał także, że w porozumieniu z burmistrzem Słupcy jako wójt będzie chciał nawiązać współpracę między dwoma urzędami i ułatwić możliwość załatwiania formalności potencjalnym inwestorom obu samorządów.

„Nie zdążyli oboje narozrabiać, wiec nie mam do nich żadnego pytania”
Podczas pytań, które kandydaci zadawali sobie nawzajem największą niespodziankę sprawił Henryk Owczarzak, który po pytaniu skierowanym do wójt Kazuś postanowił nie skorzystać z tej możliwości w stosunku do pozostałych kandydatów.-Nie zdążyli oboje narozrabiać, wiec nie mam do nich żadnego pytania-mówił. O rozwoju sportu na terenie gminy pytany przez Wojtkowiaka odpowiadał Mariusz Król. –Sport na terenie gminy Słupca wygląda bardzo dobrze. Bardzo dobrze też prowadzone są zajęcia w szkołach podstawowych i gimnazjach– mówił. Dodawał również, że zacząć trzeba byłoby od dokończenia nowo wybudowanej hali. O inne powstałe w ciągu 12 lat inwestycje dające miejsca pracy oprócz hali w Kowalewie i fabryki Hellermana Wojtkowiak pytał Grażynę Kazuś. -Sprowadzenie inwestora zagranicznego trwało od 2008 roku. To nie jest proste, żeby sprowadzić tutaj zakład, który da miejsca pracy -odpowiadała wójt. Mówiła także o ciągłej rozbudowie sieci kanalizacyjnej, która ułatwia mieszkańcom otwieranie swoich małych zakładów usługowych.

Kto ma decydować o funduszu sołeckim?
W swoim pytaniu do Grażyny Kazuś kwestię kwestię niedawnej afery w Urzędzie dotyczącej wyprowadzenia znacznych środków finansowych poruszył Mariusz Król. Pytał on o system kontroli monitoringu w gminie i o to, czy jest pewność, że takich sytuacji więcej nie będzie. -Gmina Słupca została uznana jako poszkodowana w tym procederze. Kiedy ja akceptuję przelewy jest wszystko w porządku, w momencie kiedy wracają one do komórki księgowej dalej nie mam już kontroli- tłumaczyła wójt. Przyznała także, że sposób kontroli trzeba uściślić. Wójt nie pozostała dłużna swojemu kontrkandydatowi przytaczając treść jego ulotki wyborczej, w której pisze o wykorzystaniu funduszu sołeckiego -Czyżby uważał pan, że mieszkańcy, Rada Sołecka wraz sołtysem źle wykorzystują też fundusz sołecki? Ja uważam, że robią to bardzo dobrze. Czemu pan to neguje?-pytała. –W mojej ulotce nie było słowa krytyki na temat wydawania funduszy sołeckich- odpowiadał Król. Zaraz potem w stronę Owczarzaka Grażyna Kazuś skierowała pytanie dotyczące proponowanej w jego programie wyborczym zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla poszczególnych miejscowości pod kątem ich przeznaczenia. -Czy znaczy to, że chce pan narzucać właścicielom gruntów na co mają przeznaczać swoje działki?-pytała wójt. Owczarzak tłumaczył, że chodzi mu o kwestię wiatraków i ich odległości do zabudowy mieszkalnej i o to, żeby wszyscy mieszkańcy mogli budować je na równych prawach.

Kto panu kazał kandydować?
Ostatnia cześć debaty jak zwykle przyniosła najwięcej emocji. Właśnie w niej pytania zadawali przybyli na spotkanie wyborcy. Niektóre wywołały salwy śmiechu-Kto panu kazał kandydować? –pytał Króla jeden z przybyłych na spotkanie uczestników. –Mimo, że jestem najmłodszym kandydatem na wójta gminy Słupca, bo mam 32 lata niech mi pan wierzy, że sam podejmuje już decyzje, dlatego po kilku konsultacjach z mieszkańcami sam zdecydowałem się kandydować. Choć mama też pomogła-odpowiadał Mariusz Król. Radna poprzedniej kadencji Grażyna Borkowicz z Piotrowic swoje pytanie dotyczące rezygnacji z budowy ścieżki rowerowej do Giewartowa skierowała z kolei do Grażyny Kazuś. Pytała ona także o przerwane inwestycje w Piotrowicach dotyczące budowy niektórych dróg i oświetlenia nowego osiedla. -Nie wycofaliśmy się nigdy z budowy ścieżki i jeżeli tylko będzie możliwość i kiedy pan starosta będzie mógł pozyskać dodatkowe środki na tą inwestycję na pewno podejmiemy stosowną uchwałę. W tym momencie kiedy zwrócono się do nas o to, żebyśmy przewidzieli na to pieniądze w budżecie były jeszcze inne potrzeby– odpowiadała wójt. Dodała, że wówczas gmina była gotowa na budowę ścieżki do Lądu, w której miały uczestniczyć trzy samorządy. Odnosząc się do drugiej części pytania wójt argumentowała potrzebę remontu innych dróg w gminie, które są w dużo gorszym stanie.

Po co strażak kandyduje na wójta?
Pytanie takiej treści usłyszał Andrzej Wojtkowiak. -Odmówię odpowiedzi na to pytanie, ponieważ nie uznaję go za normalne-uciął wywołany do tablicy kandydat. Jerzy Kopczyński z Kowalewa Opactwa zapytał go natomiast o zbieżność punktów w programie wyborczym ze strategią rozwoju gminy w obecnej kadencji. –Byłem chyba pierwszym kandydatem na wójta gminy, który upublicznił swoją ulotkę. Nie jest to może jakiś plan szczególny, ale powiem szczerze, że nie korzystałem ze strategii rozwoju gminy. Jeżeli jest bardzo podobna to się bardzo cieszę-odpowiadał Wojtkowiak. Podkreślał jednak, że w przypadku wygrania wyborów wszystkie inwestycje przeprowadzałby od początku do końca realizując je po kolei. Nie pozostało to bez odpowiedzi aktualnego włodarza gminy. Wójt Kazuś stwierdziła, ze inwestycje są realizowane w takim stopniu, jakim pozwalają na to środki finansowe.

Po czyjej stronie leży wina?
Zarzut dotyczący zamiany stanowiska w sprawie budowy wiatraków padł w stronę Henryka Owczarzaka. -Dlaczego pan Owczarzak nagle przed wyborami stał się krytykiem elektrowni wiatrowych? -pytał jeden z zebranych. -Ja nie wymyśliłem tego, że to zdrowiu zagraża, to wymyślili uczeni- odpowiadał kandydat. Co ciekawe chwilę później zaprzeczył wszystkiemu co wcześniej stwierdził całkowicie zmieniając swoje stanowisko. –Może za dużo powiedziałem. Ja nie jestem przeciwnikiem żadnych wiatraków od tego trzeba zacząć. Tylko niech one nie szkodzą zdrowiu i mieniu innych osób-mówił Owczarzak. Spore poruszenie wywołała również odpowiedź Mariusza Króla na pytanie Agaty Kopczyńskiej dotyczące potencjalnej współpracy z powiatem w kwestii przyszłych inwestycji drogowych. Kandydat tłumaczył, że nie może wiele w tej kwestii obiecać, ale będzie na ten temat rozmawiał ze starostą. –Zapewniam państwa, że moje rozmowy z Panem starostą na temat budowania chodników i nawierzchni dróg powiatowych na terenie gminy Słupca cały czas przez dwanaście lat trwają i tylko dwa razy udało nam się dojść do porozumienia w Młodojewie i Cienienie Kościelnym -dodała Grażyna Kazuś. -Myślę, że też uzupełniając należy sobie zadać pytanie po czyjej stronie jest wina? -zakończył Król. Nieco inaczej współpracę z innymi samorządami wyobraża sobie Owczarzak-Dobra współpraca z powiatem, czy też z miastem to normalne. Flacha na stół, ile ty masz kasy, a ile ja mam? O co tobie chodzi i o co mnie i uważam, ze zawsze się idzie dogadać-stwierdził. Zebrani na sali wybuchnęli śmiechem.

Ile miejsc pracy nowej fabryce?
Pod koniec debaty zawrzało podczas pytania Anny Kusiołek dotyczącej przyszłego zatrudnienia w firmie Helerman Tyton- W tamtym roku jako radni byliśmy na spotkaniu z przedstawicielem firmy Helerman Tyton i tam usłyszeliśmy od niego, że mają zatrudnić 60-80 osób, a docelowo sześciokrotnie więcej. Na zebraniu w Cieninie Kościelnym mówiła pani o zatrudnieniu do 750 osób. Czy to jest obietnica czy zapewnienie tego zakładu? -pytała radna gminy. Wójt tłumaczyła, że na wspomnianym spotkaniu padła deklaracja prezesa o początkowym zatrudnieniu 300 osób. Docelowo ma ich być więcej. Nie wszyscy jednak zaakceptowali tą odpowiedź. Na koniec poruszono także kwestię Związku Gmin Regionu Słupeckiego i wykorzystanie jego potencjału, a także sprawę wywozu śmieci w gminie. Następnie wszyscy kandydaci wygłosili krótkie mowy końcowe i trwająca ponad dwie i pół godziny debata dobiegła końca.

Jak dowiedzieliśmy się z nieoficjalnych wyników wyborów drugiej tury nie będzie, a w wójt Grażyna Kazuś ze znaczącą przewagą pokonała swoich kontrkandydatów i pozostanie na tym stanowisku na kolejną kadencję.

 


Brak komentarzy

Dodaj komentarz