W sobotę w biegu z cyklu Bison Ultra Trail wystartował strzałkowianin, Sławomir Śmidowicz.
– Dlaczego akurat Podlasie ? Ten bieg przykuł moją uwagę już dwa lata temu, pięknymi krajobrazami i magią puszczy, które widziałem na zdjęciach, które publikował organizator biegu. W tym roku postanowiłem spełnić swoje kolejne marzenie i wystartować w tym biegu na dystansie ultra 50 km .
Pogoda w tym roku dopisała była wręcz idealna słońce momentami delikatne zachmurzenie i temperatura około 10 stopni (w poprzednich edycja zazwyczaj padało). Widoki jakie człowiek mijał podczas biegu są nie do opisania. To trzeba samemu przeżyć. Organizacja biegu jak i punkty żywieniowe na trasie na 10.
Gdy wbiegłem na metę radość w sercu była ogromna, bo przede wszystkim pokonałem kolejne granice jeśli chodzi o przebiegnięty dystans, (52 km )spełniłem kolejne marzenie i dołączyłem oficjalnie do grona ultra maratończyków . Na takich biegach według mnie ważna jest głowa, bo gdy głowa nie daje rady to nogi nas nie poniosą. Musiałem „wyłączyć ból”, który pojawił się podczas otarć stóp by nie zejść z trasy.
Czas jaki uzyskałem to 05:31:27. Miejsce Open 75 na 297 osób które ukończyły zawody w limicie 8 godzin – relacjonuje Sławomir Śmidowicz. Gratulujemy!





