Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Trzy karne, czerwona kartka, nieuznana bramka i porażka

Fatalnie ułożyło się sobotnie spotkanie Polanina Strzałkowo z Pelikanem Niechanowo w ramach rozgrywek V ligi.

Zespoły, które toczyły wyrównane boje w niższej lidze w poprzednim sezonie wspólnie wywalczyły awans. W poprzednich rozgrywkach dzieliły się punktami zatem ich starcie zapowiadało się ciekawie.

W mecz lepiej weszli goście, którzy nastawieni na grę z kontrataku szybko wykorzystali błąd rywali. W polu karnym faulował Łukasz Jaszczak, a po skutecznym rzucie karnym było 0:1.

Polanin ruszył do ataku i kilka minut póżniej gola zdobył. Trafienie Patryka Adamczewskiego nie zostało jednak uznane. Sędziowie nie zauważyli, że piłka ewidentnie przekroczyła linię bramkową.

Zaraz potem odgwizdali jednak rzut karny po faulu na Sebastianie Kuładze, a na gola zamienił go Jakub Jóźwiak. Wszystko było na dobre j drodze. Polanin chciał pójść za ciosem i prowadził grę.

Fatalne zachowanie Jakuba Ciesielskiego dało jednak drugi rzut karny gościom, który zamienili na bramkę. Sam winowajca z drugą żółtą kartką musiał opuścić boisko. Jeszcze przed przerwą goście zdobyli gola bezpośrednio z rzutu rożnego. Faul na swojej osobie reklamował wówczas strzałkowski bramkarz, Dawid Pawlak, jednak sędzia gola uznał.

Po przerwie miejscowi nie spuścili głów i zdobyli gola kotkowego za sprawą Jakuba Jóżwiaka. Przewaga liczebna dawała jednak o sobie znać i to Pelikan ustalił wynik spotkania na 4:2 na swoją korzyść.

11 września Polanin zagra na wyjeździe z Piastem Kobylnica.

 


Brak komentarzy

Dodaj komentarz