W porę się przebudzili

U siebie ze Stoczniowcem Politechniką Gdańską 3:1 wygrali siatkatarze SPS Cargill Słupca.

Goście, którzy zajmowali przed tym meczem 10. miejsce w ligowej tabeli i walczą o utrzymanie nie zamierzali poddać się bez walki. W szeregach słupeckiej drużyny zabrakło między innymi Igora Boguckiego, a trener Mariusz Dzierżyński miał ograniczone pole manewru jeśli chodzi o zmiany.

W pierwszym secie oba zespoły szły „łeb w łeb”. Żaden nie mógł wypracować sobie kilkupunktowej przewagi. Słupczanie popełniali jednak więcej błędów. Grali słabo na przyjęciu, a ich blok nie funkcjonował tak jak należy. Rywale triumfowali 25:21 i nie zapowiadało się, by w kolejnej partii było inaczej.

Gospodarze w porę się jednak przebudzili i po walce przechylili drugą partię na swoją korzyść zwyciężając 25:23. W kolejnych dwóch z każdym zagraniem było już tylko lepiej. Mimo wielu błędów na zagrywce miejscowi znacząco poprawili grę w obronie i ataku i wygrywając 25:18 i 25:15 triumfowali w całym spotkaniu 3:1. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Kacper Myśków.

Za tydzień SPS rozegra dwa meczu na wyjeździe. Najpierw w sobotę zmierzy się z zamykającym ligową tabelę SUS Travel Elephant Trzebiatów, a w niedzielę rozegra zaległe spotkanie ze PGE Akademią Siatkówki Stilon Gorzów Wielkopolski.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *