Twoja informacja

Masz dla nas temat? Napisz!

Wójt odpiera zarzuty dotyczące zastraszania sołtysów. „(…) Źle oceniam jakość pracy grupy inicjatywnej”

Do ostatnich mocnych słów pod swoim adresem dotyczącym referendum w sprawie połączenia Gminy Miejskiej i Wiejskiej Słupca odniosła się wójt, Grażyna Kazuś.

Podczas czwartkowej konferencji Platformy Obywatelskiej radny Ryszard Pilarski ostro skrytykował działania wójt zarzucając jej zakazywanie organizacji spotkań wiejskich związanych z tym tematem. -Uważamy, że powinniśmy tą sprawę zaczynać od wsi. Tutaj ta nasza nadzieja na spotkania jest podważana właśnie z tego powodu, że niestety pani wójt,  śmiem powiedzieć zastraszyła trochę sołtysów i nie ma tego odzewu. Oprócz kilku telefonów i jednej odpowiedzi listownej nie ma reakcji na naszą inicjatywę-mówił dalej. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

O komentarz zapytaliśmy Grażynę Kazuś. -Odnosząc się do zarzutu, że Wójt Gminy Słupca nie pozwala Sołtysom organizować spotkań w temacie referendum w związku połączenia Gminy z Miastem informuję, że na spotkaniu z Sołtysami w dniu 27 lipca br., podnoszona była kwestia referendum i ewentualnych spotkań, ale to właśnie sołtysi, a szczególnie Ci z długoletnim stażem, w sposób emocjonalny wyrazili swoją niechęć do pomysłu łączenia.

Informowali także, że stanowisko mieszkańców ich sołectw jest spójne z ich stanowiskiem. Sołtysi odnieśli się do sprawy merytorycznie i wskazali mankamenty połączenia samorządów, zauważyli, że argumenty „za połączeniem” podawane przez grupę inicjatywną nie są prawdziwe i nie zostały potwierdzone rzetelną analizą.Trzeba tu dodać, że spotkania z mieszkańcami sołectw miały się odbywać nie z inicjatywy Wójta Gminy czy tym bardziej Rady Gminy (również nie były pomysłem grupy inicjatywnej), lecz zabiegały o nie miejskie władze Platformy Obywatelskiej.

Trudno w takiej sytuacji, aby sołtysi organizowali spotkania dotyczące inicjatywy w większości przez nich nie popieranej, co ważne nie znajdującej akceptacji władz gminnych. Nic jednak nie stało na przeszkodzie, aby inicjatorzy połączenia miasta i gminy sami zajęli się rozpropagowaniem spotkań na terenie konkretnego sołectwa, wynajęli na ten cel salę i – o ile przyjdą mieszkańcy – przedstawili im swoje argumenty.

Z mojej strony wyszła prośba o niepodejmowanie jakichkolwiek pochopnych kroków, o ostrożność i wnikliwą obserwację, szczególnie wyników ostatniej sesji Rady Miasta nad wnioskiem o referendum.
Odnosząc się do ostatecznych wyników, z których wynika, że na 10 podpisów 1 jest oddany prawidłowo, źle oceniam jakość pracy grupy inicjatywnej.

Dziwi mnie pewnego rodzaju nonszalancja przy zbieraniu podpisów pod inicjatywą i nie chodzi tu o mieszkańców miasta, którzy w dobrej wierze podali swoje pełne dane osobowe i podpisali wniosek o referendum ale o inicjatorów referendum, którzy mimo, iż zapewniali, że są przygotowani pod względem prawnym do akcji zbierania podpisów, to nie udzielili podpisującym instrukcji jak to właściwie zrobić i już nawołują aby kolejny raz słupczanie podali swoje dane osobowe i podpisali wniosek. Pozostaje zadać pytanie: „Czy to już ostatni raz, czy może do trzech razy sztuka?”- piszę w komentarzu do naszej redakcji, wójt Gminy Słupca
 Grażyna Kazuś.

 

Wójt zastraszyła sołtysów? Nie chą organizacji spotkań w sprawie referendum w Gminie Słupca.

 

1234 podpisy pod wnioskiem o referendum. Tylko 129 ważnych.


Brak komentarzy

Dodaj komentarz